Rozdział 58: Fałszywa Zuchwałość

Tłumaczenie: Majin Korekta: Pantsu

Rozdział 58 - Fałszywa Zuchwałość

Za ladą stał może 30 letni mężczyzna. Chociaż Yun Che wszedł w przebraniu, na powitanie rzucono mu tylko krótko: „Kupujesz czy sprzedajesz?"

Yun Che przeszedł od razu do sedna chłodno odpowiadając: „Trzy Pigułki Ducha Ognia, ile dajesz?!"

Te trzy pigułki zostały stworzone przy użyciu Trawy Ognistego Ducha, którą Yun Che zebrał w jaskini smoka.

„Pigułka Ducha Ognia?" Sprzedawca skrzywił się przyglądając się pigułce, którą wziął w rękę. Nagle jego wyraz twarzy zmienił się, a on sam z ledwością powiedział: „Pigułka… Pigułka Ducha Ognia 10 rangi!!"

Przy zwyczajnej syntezie medycznych pigułek trzeba było przejść przez proces zbioru, przechowania, wybrania odpowiednich narzędzi, dostosowania temperatury, to wszystko zapewniało dobre warunki do rafineryzacji odpowiedniej jakości leku. Tak więc siła leku spadała wraz z kolejnym procesem produkcji. Nawet najlepszy farmaceuta, nie miał realnych szans na zachowanie 100% siły składników. Pigułka 6 rangi była już czymś wysokiej jakości. Pigułkę 7 lub 8 rangi traktowano jako rzadką i uznawano za produkt najwyższej jakości. Najlepsi z najlepszych farmaceutów z największych sekt mieli szanse na stworzenie pigułki 9 rangi, gdy już do tego doszło była ona uważana za bezcenny skarb. Ale 10 ranga? Nawet najbardziej elitarne jednostki potrzebowały tysięcy prób, aby uzyskać taki rezultat, a i tak udawało im się to tylko przypadkiem.

Im większa siła pigułki, tym szybciej jest ona przyswajana przez organizm, dlatego ich koszt jest znacznie wyższy od normalnej ceny. Cena pigułki 8 rangi była dwukrotnie większa od rangi 7. Zaś ten produkt mający 9 rangę nie sposób było znaleźć na rynku. Zwykle takie pigułki były trzymane w największych sektach i używane przez ich głównych uczniów lub przyznawano je jako nagrody. Ranga 10 była rzadko widywana nawet w największych oddziałach Gildii Kupców Czarnego Księżyca.

Gdyby tylko jedna z tych pigułek była 10 rangi, nie miałoby to wielkiego znaczenia, ale sprzedawca z otwartymi oczami wpatrywał się w towar znajdujący się tuż przed nim, ponieważ wszystkie 3 pigułki posiadały 10 rangę! Trawa Ognistego Ducha była sama w sobie trudna do znalezienia, zaś wyrobienie z niej pigułek stanowiło czynność jeszcze trudniejszą. A wytworzenie ich tak, aby od razu uzyskać 10 rangę… nigdy nawet o czymś takim nie słyszał. Mógł sobie tylko wyobrazić, co zrobiłby dla nich praktykujący Dogłębne Sztuki o ognistym atrybucie. Na pewno gdyby zobaczył je razem, jego oczy wypadłyby na ten widok.

„Ile dajesz?!" Yun Che powtórzył chłodno.

Sprzedawca nagle oprzytomniał i szybko wyciągnął czarne drewniane pudełko umieszczając w nim trzy pigułki, aby zapobiec wyciekowi medycznych właściwości. Jego twarz miała teraz w sobie więcej szacunku dla Yun Che…

To były trzy 10 rangowe Pigułki Ducha Ognia, a on chciał je sprzedać za pieniądze! Gildia Kupiecka Czarnego Księżyca zawsze była dość arogancka, każdy mógł zauważyć, że ten człowiek nie jest jakimś pospolitym sprzedawcą, tylko osobą o wielkim znaczeniu. Sprzedawca grzecznie odpowiedział: „Te trzy pigułki to towar najwyższej z możliwej do osiągnięcia jakości, a jeśli chodzi o cenę… Dam 100 fioletowych dogłębnych monet za sztukę, czyli za wszystko 300 monet?"

„…" Yun Che zamilkł na chwile.

Ponieważ jego milczenie trwało już jakiś czas, sprzedawca zaczął w duchu panikować. Biorąc pod uwagę sytuacje, jeśli cena byłaby za niska nie wahał się ją podnieść. Te trzy pigułki bez wątpienia osiągną niebiańską cenę, jeśli zostaną sprzedane jednej z dużych sekt praktykujących ogniste dogłębne sztuki.

Skąd miał wiedzieć, że Yun Che milczy nie z powodu niskiej oferty… ale dlatego, że był zdumiony ceną.

300 fioletowych dogłębnych monet… Jasna cholera!! To całe 3 000 000 żółtych dogłębnych monet!! To wartość 100 lat przychodu normalnej rodziny!!

Na kontynencie Lazurowej Chmury, podczas podróży z mistrzem, jego mistrz robił wiele pigułek i leków, aby ratować ludzi, ale nigdy nie brał za to nawet jednej monety. Po jego śmierci, Yun Che używał Perły tworząc leki tylko dla siebie, aby zwiększyć swoją siłę. Nie miał pojęcia, ile wynosi ich cena rynkowa.

Oryginalnie miał zamiar sprzedać je za 1 fioletową monetę za sztukę. Sprzedając 3 przez jakiś czas starczyłoby mu na życie. Nigdy nie spodziewał się, że otrzyma za nie taką fortunę, oniemiał przez to.

Leki są aż tyle warte!!

Na kontynencie Dogłębnego Nieba, medyczne pigułki były niesamowicie drogie. Powodem tego było to, że przy użyciu takich pigułek można skrócić sobie drogę dogłębnej kultywacji. Efekt dobrze zrobionej pigułki był porównywalny do wielu lat kultywowania.

Trwająca cisza sprawiała, że sprzedawca zaczął się denerwować, „Jeśli nie jest pan zadowolony z ceny, mogę…"

Zanim skończył mówić, Yun Che oświadczył: „Zgoda!"

Z powodu natychmiastowej akceptacji jego oferty, sprzedawca nie mógł ukryć swojego zadowolenia. Nawet jeśli miałby zapłacić 1000 fioletowych dogłębnych monet, wielkie sekty i tak walczyłby ze sobą o te pigułki. Szybko zgarnął pudełko z pigułkami i po chwili przyniósł błyszczącą fioletową kartę i podał Yun Che, „To Dogłębna Karta Płatnicza, proszę. Jeśli będzie pan czegoś potrzebował zawsze jest pan mile widziany w naszej Gildii."

Fioletowa karta zawierała w sobie monety. Yun Che zbadał jej zawartość, nie brakowało nawet jednej, znajdowało się w niej dokładnie 300 monet!

Yun Che przez całe swoje życie nie zgromadził tyle pieniędzy. Całe jego oszczędności z ostatnich 16 lat wynosiły trochę powyżej tysiąca żółtych monet.

300 fioletowych dogłębnych monet! Ile zajmie mu wydanie ich? Gdyby mała ciocia widziała to, byłaby w szoku.

Odkładając kartę, Yun Che postanowił jeszcze nie wychodzić. Prawą dłonią położył coś na blacie i powiedział: „Dogłębny Rdzeń, ile!"

Po położeniu na ladzie karmazynowego rdzenia, Yun Che usłyszał głos Jasmine: „Co ty robisz? Chcesz go sprzedać? Oszalałeś?"

Yun Che odpowiedział: „Nie nie, oczywiście, że nie. Nie martw się, chcę ich tylko trochę postraszyć, a przyszłości będą prowadzić handel z nami na lepszych warunkach."

Jasmine nie odpowiedziała.

„Dogłębny rdzeń?" Sprzedawca podejrzliwie podniósł go. Członkowie Gildii Kupców Czarnego Księżyca, nawet ci najniższego stopnia byli niezwykłymi ludźmi. Jednak, on ciągle nie był w stanie zidentyfikować dogłębnej bestii, do której wcześniej należał ten rdzeń.

Podniósł go i delikatnie zbadał. Zaraz potem jego wyraz twarzy zmienił się, jego oczy rozszerzyły, zaś ręce zaczęły drżeć: „To… to… to jest… smoka… rdzeń smoka! Nie tylko to, to rdzeń Cesarskiego Smoka!!"

„Hmpf! Tyle zamieszania o nic, szybko podaj swoją cenę!" Yun Che odpowiedział niecierpliwie.

Sprzedawca odłożył rdzeń na ladę bojąc się podnieść go ponownie. Jego sposób postrzegania Yun Che zmienił się całkowicie, była to różnica jak miedzy niebem a ziemią. Odpowiedział z szacunkiem: „Drogi kliencie, proszę… proszę poczekać chwile. Dla tak niesamowitego przedmiotu, ten sługa nie może podejmować tak ważnych decyzji…"

W tym samym czasie odwrócił się i krzyknął w kierunku wyższego piętra, „Starszy Pu, szybko! Mamy tu bardzo ważnego gościa! Szybko!"

Niedługo potem, drobny starszy mężczyzna pojawił się na szczycie schodów i powoli zszedł na dół. Chociaż schody wykonano z drewna, jego kroki nie powodowały specyficznego skrzypienia. Jego oczy były delikatne, a zarazem pełne witalności. Nazywał się Pu He - znany w całym mieście, jako zarządca Gildii Czarnego Księżyca

„Ważnego gościa?" Pu He spokojnie, jednak dumnie podszedł i spojrzał na Yun Che.

„Starszy Pu, proszę… spójrz!" Sprzedawca podniósł dogłębny rdzeń drżącymi dłońmi i pokazał go Pu He.

Pu He spojrzał na niego niezadowolony i powiedział: „Hmpf… Zachowuj się, jak tak mały rdzeń może tak zbić cię z tropu! Czyżby to był Niebiański Dogłębny rdzeń? Spójrz na siebie, ludzie jeszcze zaczną myśleć, że nasza gildia nie jest profesjonalna!"

Pu He pouczając go rzucił mu lodowate spojrzenie i zabrał rdzeń. Natychmiast zamilkł, a jego ręce zaczęły drżeć. Szybko przybliżył rdzeń do oczu i używając dogłębnej energii zbadał go. Jego całe ciało przeszył dreszcz, a z jego gardła wydobył się okrzyk o oktawę wyższy niż sprzedawcy: „Ces… Cesarski Smoczy Rdzeń!!"

Sprzedawca ukradkiem spojrzał na niego… Przed chwilą pouczał mnie, a teraz sam krzyczy głośniej.

„Hmpf! Marny Cesarski Dogłębny rdzeń sprawia tu tyle hałasu, Gildie Kupiecką Czarnego Księżyca stać tylko na tyle."

Pu He był szokowany słysząc wypowiedziane chłodnym tonem słowa. Ukrył swój wyraz twarzy i spojrzał na Yun Che oceniając go. Ostrożnie odłożył rdzeń na ladę i z szacunkiem zapytał: „Szanowny Kliencie, czy mógłbym być zaszczycony pańskim imieniem?"

Gdy schodził na dół, tylko zerknął na niego. Widząc jego pustą twarz parsknął w duchu, ponieważ ktoś ośmielał się tak zachowywać w jego Gildii. Teraz zaś Pu He uważał, że ma on do tego prawo. Osoba zdolna zdobyć Cesarski Dogłębny Smoczy Rdzeń, jak potężna musiała być? Czym była dla niego mała gildia w małym miasteczku?

Przyglądając się temu mężczyźnie w średnim wieku zadrżał, gdy zauważył ostre i przenikliwe oczy. Przed nimi nie można było nic ukryć.

Yun Che zmrużył oczy i zapytał chłodno: „Wasza Gildia Kupiecka Czarnego Księżyca tylko przeprowadza transakcje, kiedy dodano nową zasadę pytania o imię?"

Przez chwilę Pu He poczuł zabójczą aurę… Chociaż tylko przez sekundę, wszystkie włosy na jego ciele stanęły dęba. Sam w swoim życiu zabił wielu ludzi oraz otarł się o śmierć kilkanaście razy, więc z łatwością wyczuwał tak morderczą aurę. Ale przez całe swoje życie nigdy nie poczuł jej w takim nasileniu. Nie mógł sobie nawet wyobrazić, ilu trzeba by było zabić, aby posiąść tak straszną aurę… 10 000 ludzi? 100 000 ludzi... A może… liczbę, która przerażała nawet zmarłych 1 000 000 ludzi?

Być może zabójcze aury Piekielnych Asur z legend nawet jej nie dorównywały.

Serce Pu He zaczęło bić szybciej, pierwszy raz przez te wszystkie lata pracy w Mieście Nowiu oblał się zimnym potem. Śmiertelnie blada twarz z przerażającą aurą, miał nawet ze sobą Cesarski Dogłębny rdzeń tak, jakby to nic nie znaczyło… Jaki Wymiar osiągnęła ta osoba! Przy tej aurze, mordowanie ludzi było czymś, co mógł robić od niechcenia… Gdyby ktoś go zdenerwował...

W tym momencie plecy Pu He były zalane potem, opuścił głowę i z szacunkiem odpowiedział: „Nie, nie, proszę nie zwracać uwagi na Pu He. W obecności kogoś zdolnego zabić Cesarskiego Dogłębnego Prawdziwego Smoka, można tylko podziwiać taką osobę. Pu He nie mógł się powstrzymać i przez przypadek wymknęły mu się te słowa."

Naprawdę chciał wiedzieć, kim była ta przerażająca postać, ale nawet gdyby był dwa razy bardziej odważny nie śmiałby testować dogłębnej siły Yun Che.

„Hmpf!" Yun Che parsknął.

Gdy mordercza aura zniknęła, Pu He mógł wreszcie normalnie oddychać i zapytał grzecznie: „Cesarski Dogłębny rdzeń jest ogromnym skarbem. Nie wspominając już nawet o Mieście Nowiu, w całym Imperium Błękitnego Wiatru nie pojawił się taki od wieków. Dlaczego szacowny klient chciałby go sprzedać?"

„Jest dla mnie bezużyteczny!" Yun Che odpowiedział nonszalancko.

Bezużyteczny? Serce Pu He zatrzymało się… Nawet Cesarski Dogłębny rdzeń był dla niego bezużyteczny, na jakim wymiarze znajdowała się ta osoba?!

Pu He gorzko uśmiechnął się i odpowiedział: „Szanowny kliencie, chociaż Dogłębny Cesarski rdzeń Smoka jest ekstremalnie kuszącym przedmiotem, to jego wartość jest niemożliwa do oszacowania. Nawet gdyby ten Pu oferował całą tą siedzibę wraz ze wszystkimi zgromadzonymi tu przedmiotami możliwe, że nie spłaciłby 1/5 wartości tego rdzenia."