Rozdział 60: Sikong Han z Dogłębnego Pałacu Nowiu

Tłumaczenie: Majin Korekta: Pantsu

Rozdział 60 - Sikong Han z Dogłębnego Pałacu Nowiu

Głos zaskoczył Yun Che na chwilę. Odwrócił się i z niedowierzaniem spojrzał na rosłego mężczyznę stojącego przed nim… Ah nie, to był młodzieniec! Widząc jego gabaryty nikt nie wziąłby go za 15-latka. Jego ciało mierzące około 220-230 cm było niesamowicie umięśnione. Ilość mięśni powodowała, że wyglądał niczym mała góra…

„Yuanba! Co tutaj robisz?" Yun Che powiedział z zaskoczeniem malującym się na twarzy. Ten umięśniony młodzieniec był młodszym bratem Xia Qingyue, a także od dziecka jego jedynym i najlepszym przyjacielem - Xia Yuanba!

„Szwagrze, to naprawdę ty!" Widząc Yun Che, głos Xia Yuanby stał się jeszcze bardziej donośny, a on sam podbiegł do niego z radością wymalowaną na twarzy. Podczas tego biegu, nawet ziemia drżała pod jego stopami. Widząc w tym momencie Xia Yuanbe można było go porównać do szarżującego niedźwiedzia. Yun Che zdębiał i odruchowo cofnął się o dwa kroki… uścisk wielkoluda zapewniłby mu kilka połamanych kości.

„Stop-stop-stop-stop-stop!" Yun Che szybko zamachał dłońmi próbując zatrzymać podekscytowanego Xia Yuanbe, który prawie już go pochwycił w swe objęcia. Mierząc od góry do dołu wzrokiem jego postać zapytał: „Yuanba, co ty tutaj robisz?"

„Powinienem spytać cię o to samo, szwagrze." Twarz Xia Yuanby była pełna radości: „Pół roku temu usłyszałem, że wyrzucono cię z klanu. Szukałem cię przez wiele dni, ale nie zdołałem odnaleźć. Dobrze, że nic ci nie jest. Myślałem, że coś ci się stało i nie mogłem przez to spać spokojnie."

Zaskoczenie i troska Xia Yuanba pochodziły z głębi jego serca. Na tym świecie, poza Xiao Lie i Xiao Lingxi jedyną osobą, która się o niego troszczyła, był jego przyjaciel z dzieciństwa, Xia Yuanba. Widząc to, jego serce zadrżało. Yun Che zatrzymał się i poklepał go po ramieniu: „Nie martw się, moje życie jest niesłychanie uparte w tej kwestii, jak mogło mi się coś stać? Wyrzucenie z Klanu Xiao było właściwie czymś dobrym. Świat na zewnątrz jest o wiele wspanialszy niż Miasto Unoszącej Chmury, w którym spędziliśmy nasze dzieciństwo. Przez te 6 miesięcy podróżowałem z Miasta Unoszącej Chmury, aby dotrzeć aż tutaj. Że też spotkałem ciebie… Nie mów mi?"

Yun Che spojrzał na bok, na Pałac Nowiu i jego wielki, rzucający się w oczy billboard.

„Hehe, Szwagier jest bystry. Mieszkam teraz w Dogłębnym Pałacu Nowiu." Mówiąc to jego twarz przepełniona była dumą: „Przybyłem tu 6 miesięcy temu i dostałem się do Dogłębnego Departamentu, Klasy Pierwszej."

„Klasa Pierwsza? Ciężko się do niej dostać?" Słysząc ton Xia Yuanba, 'Klasa Pierwsza' wydawała się niesamowita.

„Oczywiście." Yuanba pokiwał głową i powiedział: „Klasa Pierwsza jest nauczana przez samego Wielkiego Starszego Departamentu. Wymagania potrzebne, aby do niej wstąpić, są najbardziej restrykcyjne, trzeba mieć talent albo… Hehe, kontakty.

Yun Che pamiętał, że 6 miesięcy temu, Xia Yuanba był na 4 poziomie Dogłębnego Podstawowego Wymiaru. W jego wieku ten poziom można nazwać przeciętnym, więc nie dotyczy go określenie 'wystarczająco dobry', co oznacza, że dostał się tu dzięki temu drugiemu. Yun Che zapytał podejrzliwie: „Twoja rodzina ma znajomości w Pałacu Nowiu?"

Xia Yuanba odpowiedział zawstydzony: „Oh. Jeśli o to chodzi, mój dziadek w młodości często odwiedzał Miasto Nowiu i zdobył tu kilku dobrych przyjaciół. Później ten przyjaciel został vice-szefem Dogłębnego Pałacu Nowiu. Tak więc nie dość, że nie przechodziłem testów, to jeszcze trafiłem do Klasy Pierwszej.

„Nie mówmy o tym. Szwagrze przez ten cały czas byłeś sam? Znalazłeś już miejsce, gdzie mógłbyś się zatrzymać? Co teraz zrobisz?" Yuanba zapytał niepewnie. Rozumiał Yun Che nawet za dobrze. Nie był silny i nigdy nie znajdował się poza rodzinnym miastem, a co więcej jego dogłębne żyły były zdeformowane, praktycznie nie miał szans się obronić w razie niebezpieczeństwa. Ciężko było się o niego nie martwić.

Yun Che nie odpowiedział na zadane pytania, zamiast tego zapytał: „Wielki Starszy, o którym mówiłeś, to Sikong Han?" Przy wzroście Yuanby Yun Che, który nie był uważany za niskiego, wyglądał niczym stojący obok karzeł.

„Eh? Tak. To właśnie starszy Sikong. Skąd znasz Starszego Sikonga, skoro dopiero co przybyłeś do Miasta Nowiu?" Yunaba zapytał drapiąc się po głowie.

„On i mój dziadek są znajomymi. Zanim odszedłem z Miasta Unoszącej Chmury, dziadek kazał mi odnaleźć go." Odpowiedział Yun Che.

Słysząc to oczy Yuanby zabłyszczały: „To świetnie! Starszy Sikong ma w mieście duże poważanie i jest dla wszystkich miły. Jeśli dziadek Xiao zna go, być może znajdzie dla ciebie jakieś zakwaterowanie… byłoby dobrze, gdyby znalazło się ono w Pałacu Nowiu."

Yun Che uśmiechnął się: „W takim razie, zabierz mnie do niego."

Właściwie Yun Che nie miał zamiaru zostawać w Mieście Nowiu zbyt długo, ponieważ swój trening prowadził pod gołym niebem. Jednak nie chcąc zawieść dziadka postanowił sprawdzić czy spotkanie z Sikong Hanem jakoś mu się przysłuży.

„Dobrze." Xia Yuanba natychmiast pokiwał głową. Ale zaraz jego wyraz twarzy popsuł się i dodał: „Ale możliwe, że dzisiaj nie będziesz mógł się z nim zobaczyć. Ponieważ dzisiaj mianują nowego Szefa Pałacu i z tej okazji odbywa się wieczorem uczta. Słyszałem, że wszystkie największe sekty i klany z miasta będą tam obecne. Starszy Sikong musi być zajęty przygotowaniami."

Yun Che pomyślał nad tym i powiedział: „A więc to tak… Odwiedźmy go. Jeśli się uda to się uda, jeśli nie, możemy spróbować jutro."

„Oh, dobrze."

Xia Yuanba wraz z Yun Che skierowali się w stronę głównego wejścia Dogłębnego Pałacu Nowiu. Tuż przed nim zostali zatrzymani. Młody strażnik wyciągnął dłoń i zablokował przejście Yun Che: „Osoby niebędące uczniami Pałacu nie mogą przejść dalej."

Xia Yuanba szybko odpowiedział: „Starszy Bracie Zhan, to mój szwagier. Ma on sprawę do Starszego Sikonga."

Osoba, którą Yuanba nazwał „Starszym Bratem Zhan" przybrała kamienny wyraz twarzy i opowiedziała z powagą: „Zazwyczaj uczniowie Pałacu mogą przyprowadzić ze sobą jedną osobę, ale nie dzisiaj. Wieczorem odbywa się uczta. Starsi są zajęci przygotowaniami i nie przyjmują gości. Jeśli masz jakąś sprawę przyjdź jutro."

„To…" Xia Yuanba mógł tylko spojrzeć bezsilnie na Yun Che.

Yun Che wyjął drewnianą tabliczkę, którą otrzymał od dziadka i zapytał: „Jestem ciekaw czy to pozwoli mi zobaczyć się ze Starszym Sikong?"

„Starszy Brat Zhan" spojrzał na tabliczkę. Zamierzał coś powiedzieć, lecz jego wzrok nagle zatrzymał się na tabliczce. Marszcząc brwi odpowiedział: „To… Jedna z Siedmiu Dogłębnych Tabliczek Starszego Sikonga? Oh, mogłeś wyciągnąć ją wcześniej, możesz wejść."

Gdy skończył mówić, wycofał dłoń, a następnie odsunął się dając Yun Che i Xia Yuanba sygnał do wejścia.

Yun Che chciał tylko zobaczyć, jak zadziała w takiej sytuacji tabliczka otrzymana od dziadka. Nie sądził, że uda mu się dzięki niej przedostać dalej. Wkraczając do Pałacu, Xia Yuanba miał niedowierzanie wymalowane na twarzy: „Szwagrze, skąd masz taki przedmiot?" Tylko siedmiu najbliższych ludzi Sikongowi ma taką tabliczkę. Będąc w jej posiadaniu jesteś uważany za osobę z Pałacu Nowiu i możesz bez problemu poruszać się po jego terenie."

„Sikong Han dał ją mojemu dziadkowi, gdy byli jeszcze młodzi i prawdopodobnie dzięki temu uda mi się z nim bez problemu spotkać." Yun Che zastanowił się przez chwilę, być może w przeszłości dziadek nie wyświadczył mu znowu tak małej przysługi.

Teraz Xia Yuanba mógł poprowadzić Yun Che prosto do Sali Starszych po drodze opowiadając o Pałacu Nowiu i o tym, co robił przez ostatnie 6 miesięcy.

W tym samym momencie Yun Che usłyszał w swoje głowie wypowiedziane przez Jasmine słowa szczególnym tonem: „Ta osoba to twój przyjaciel?"

„Tak. Jakiś problem?" Yun Che zaciekawił się, dlaczego Jasmine nagle zainteresowała się Xia Yuanbą.

„Ile ma lat?"

„Piętnaście i pół."

„Piętnaście i pół…" Jasmine zastanowiła się przez chwilą i powiedziała cicho: „Ta osoba posiada Boskie Żyły Okrutnego Cesarza!"

„Boskie Żyły… Okrutnego Cesarza?" Yun Che zatrzymał się: „Co to znaczy?"

„Jego Dogłębne Żyły posiadają bardzo specjalne właściwości, ponadto są ponad 2 razy szersze niż u zwykłych ludzi, zaś ich budowa jest zupełnie inna niż normalnie. Te dogłębne żyły znane są jako Boskie Żyły Okrutnego Cesarza. Nawet w Boskim… Cóż, w skrócie, to niesamowicie rzadkie żyły. W miejscu, w którym się urodziłam, ludzie posiadający te żyły ostatecznie niczym cesarze sprawują władzę na całymi krainami. Ale, że też pojawiły się one w tak mało znaczącym świecie, co za marnotrawstwo! Chociaż nie widać tego na Dogłębnym Podstawowym Wymiarze, gdy jego żyły dojrzeją i wkroczy na Dogłębny Wyższy Wymiar, będzie zmuszony włożyć 10 razy więcej wysiłku, aby wznieść się o poziom wyżej niż przeciętny człowiek. Chociaż będzie mógł przejść przez Dogłębny Wyższy Wymiar, nigdy nie uda mu się wkroczyć na Dogłębny Prawdziwy Wymiar."

Yun Che: „…."

„Szwagrze, jesteśmy."

Yun Che chciał poprosić o więcej informacji na ich temat, ale Xia Yuanba pociągnął go do Sali Starszych.

„Zobaczę, czy Starszy Sikong jest tutaj."

Xia Yuanba chciał zapukać, lecz drzwi same się otworzyły i stanął w nich mężczyzna mający mniej więcej 40 lat ubrany w ciemną szatę. Widząc go, Xia Yuanba szybko powitał go: „Starszy Sikong, to dobrze, że zastałem tu pana."

To był Sikong Han, którego poszukiwał. Wyglądał młodziej niż się tego spodziewał Yun Che. Widząc Xia Yuanbe starszy uśmiechnął się: „Oh? Yuanba, potrzebujesz czegoś ode mnie?"

„To mój szwagier, chciał się z panem spotkać." Xia Yuanba przesunął się na bok odsłaniając Yun Che, którego zasłaniał swoją postawną sylwetką.

Yun Che podszedł i przedstawił się: "Starszy Sikong, Junior Yun Che przybył z Miasta Unoszącej Chmury na wschodzie. Zastanawiam się, czy Starszy Sikong pamięta jeszcze swojego starego przyjaciela Xiao Lie?"

„Xiao Lie? Xiao Lie mówisz?"

Słysząc to imię reakcja, którą zobaczył Yun Che przeszła jego wyobrażenia. Szybkim krokiem mężczyzna zbliżył się do niego i chwycił go za ramiona: „Gdzie on jest? Czyżby przybył do Miasta Nowiu?"

Yun Che potrząsnął głową: „Nie. Obecnie dziadek jest ciągle w Mieście Unoszącej Chmury. Jestem tutaj z jego życzenia."

Kończąc mówić Yun Che wyciągnął i pokazał Dogłębną Drewnianą Tabliczkę, którą dostał od dziadka.

Sikong Han zabrał ją i westchnął: „Minęło już 7 lat i zawsze chciałem odwiedzić go przez cały ten czas, ale moje obowiązki mi w tym przeszkodziły. Mam nadzieje, że przynajmniej uda mi się odpłacić za jego dobroć, którą okazał mi w przeszłości."