Rozdział 69: Walka, Która Wstrząsnęła Miastem (6)

Tłumaczenie: Majin Korekta: Pantsu

Rozdział 69 - Walka, Która Wstrząsnęła Miastem (6)

„C… Co!!"

Widząc jak przerażające Łańcuchy Zachmurzonego Słońca rozrywają się w rękach Yun Che, na twarzach wszystkich zebranych pojawiło się jedynie niedowierzanie. Źrenice Yan Minga rozszerzyły, nie wierzył własnym oczom.

„Jak… Jak to możliwe? To jedna z popisowych umiejętności Sekty Zachmurzonego Słońca! Ten łańcuch stworzono z dogłębnej energii, a jego temperatura przewyższa nawet zwyczajne płomienie. Ponadto posiada też nadzwyczajną pożerającą naturę. W jaki sposób mógł pęknąć pod dotykiem ręki Yun Che!" Starsi Pałacu Nowiu zadziwieni wpatrywali się w tą scenę.

Dla starszych z Sekty Zachmurzonego Słońca cios był jeszcze większy, zrobili się bladzi i całkowicie stracili pewność, która do tej pory była obecna na ich twarzach. Główny Starszy Yan Zizai nagle wstał mając wrażenie, że coś złego dzieje się z jego oczami. Uczniowie po jego bokach szybko stwierdzili: „Starszy nie ma żadnego powodu, aby się przejmować. Przecież Młodszy Brat Yan Ming jest dopiero na 3 poziomie Dogłębnego Wyższego Wymiaru. Ciągle ma jeszcze wiele do nauki przed sobą. Na pewno po prostu nie opanował jeszcze wystarczająco kontroli nad Łańcuchem Zachmurzonego Słońca, zaś łańcuch pękł z powodu braku dogłębnej siły, która powinna być w nim umieszczona."

„Hmpf! Przechwalać się nie posiadając do tego odpowiedniej siły. To tak, jakby prosić się o wyśmianie!" Yan Zizai parsknął chłodno. W jego oczach można było wyjaśnić tą sytuacje w ten sposób. Yun Che, który był dopiero na 1 poziomie Dogłębnego Wyższego Wymiaru, zerwał łańcuchy i wyszedł z tego bez szwanku.

Yun Che klasnął w dłonie i przemówił śmiejąc się: „Brat Yan Ming jest naprawdę imponujący ze swoimi cyrkowymi sztuczkami. Mając takie umiejętności, aż żal, że nie widać go na ulicach występującego."

„To… To niemożliwe!" Serce Yan Minga było w kawałkach. Inni nie mogli tego dostrzec, ale on doskonale wiedział, że jego Łańcuch Zachmurzonego Słońca został wykonany z doskonałą precyzją i powodzeniem. To zdecydowanie powinno wystarczyć, aby całkowicie spalić dłonie Yun Che na wiór w momencie, gdy tylko ich dotknął. Nie było żadnego powodu, dla którego mogłoby być inaczej.

Kpina Yun Che doprowadziła Yan Minga do prawdziwego szału: „Nie bądź tak pewny siebie! Przed chwilą tylko sprawdzałem twoją siłę. Teraz pozwolę ci poczuć prawdziwą moc Łańcucha Zachmurzonego Słońca!"

Chociaż z jego ust wydobyły się te słowa, po doznanej „porażce" stracił swoją pewność siebie. Nie śmiał już stworzyć dwóch łańcuchów, zamiast tego w prawej dłoni uformował gruby i potężny łańcuch z ognia, który nagle wystrzelił w stronę Yun niczym ognisty wąż.

Tym razem, Yun Che nawet się nie poruszył. Łańcuch szybko zbliżył się i otoczył jego ciało… Yan Ming natychmiast poczuł w sercu przypływ radości. W momencie, w którym już miał wysadzić ognistą dogłębną energie spostrzegł, że Łańcuch Zachmurzonego Słońca rozpada się na kilka kawałków pod pchnięciem Yun Che tak, jakby właśnie był gnijącą liną. Zaraz potem całkowicie zgasł.

Yun Che zdążył się już rozłościć. Pogładził swoje ubranie, które dotknął Łańcuch i z wściekłością przemówił: „Wyszliśmy tutaj, aby wymienić się wskazówkami, ale ciągle pokazujesz mi jakieś cyrkowe sztuczki! To marnotrawstwo mojego czasu! Powinienem się ciebie pozbyć już dawno temu!"

Z niskim okrzykiem Yun Che natychmiast pojawił się przy Yan Mingu za pomocą Rozbitego Cienia Gwiezdnego Boga i skierował swoją pięść wypełnioną Dogłębną Siłą w twarz przeciwnika. Yan Ming, którego łańcuch znów pękł, przez chwile był zdezorientowany. Zawahał się na jedno uderzenie serca, przez co nie miał czasu, aby skontrować lub zablokować cios, mógł tylko szybko się wycofać. Jednak i tak porządnie oberwał w pierś.

Ochronna energia w ciele Yan Minga zadrżała. Chociaż Yun Che był od niego słabszy o całe 2 poziomy, takie bezpośrednie trafienie było nieprzyjemne. Zawstydzenie i szał pozbawiły go jasności myślenia. Krzycząc skoncentrował ognistą dogłębną energię w swoich pięściach i uderzył w Yun Che.

Yun Che lekko odchylił się i uniknął płonących dłoni Yan Minga. Nagle uniósł prawą dłoń i przycisnął ją do prawego ramienia Yan Minga. Kąciki jego ust uniosły się przy tym w lodowatym uśmiechu…

„AHHHH!!!!!"

Przez Pałac rozniósł się dźwięk niczym zarzynanej świni. Yan Ming, który właśnie zamachnął się używając Palących Pieści, uklęknął natychmiast w akompaniamencie krwawego krzyku. Jego lewa i prawa dłoń zapłonęły, a następnie zniknęły w objęciach płomieni. Zaraz potem na czubkach jego palców pojawiły się czarne ślady, a dym i zapach spalonego ciała rozniosły się po całej sali.

Yan Zizai był zaniepokojony. W mgnieniu oka pojawił się przy Yan Mingu. Szybkie niczym błyskawice jego dłonie dotknęły dłoni Yan Minga i odprowadziły ognistą energię, która szalała w jego rękach.

Agonia na twarzy Yan Minga odrobinę zmalała, ale obie jego dłonie były mniej więcej w połowie spalone. Jego pięć palców było tak powykręcanych, że ten widok potrafiłby przestraszyć każdego. Stróżki czarnego dym powoli unosiły się ze spalonego mięsa.

„Pozwoliłeś ognistej energii zrykoszetować prosto w ciebie! Czy twoja kultywacja z ostatnich lat zeszła na psy!!" Yan Zizai spojrzał na Yan Minga i krzyknął wściekle w ogóle nie przejmując się sytuacją, w której się znajdowali. Jako uczeń będący jednym z 5 najlepszych w młodym pokoleniu, nie tylko pozwolił swojemu Łańcuchowi Zachmurzonej Chmury pęknąć 2 razy, ale pokazał także tak żałosne zdolności popełniając błąd, który dosłownie zmiażdżył reputację Sekty Zachmurzanego Słońca.

Dogłębne Sztuki o ognistym atrybucie pozwalają praktykującym formować ogień z ich dogłębnej siły, ale to nie oznacza, że sami są na niego odporni. Na przykład teraz, gdy Yan Ming skondensował ogień w swoich dłoniach, utworzył także na nich powłokę chroniącą go od płomieni.

Zawstydzający stan, w którym skończył Yan Ming wyraźnie sugerował, że przy użyciu Płonących Pięści nie był on w stanie dokładnie kontrolować ognistej energii. Cała energia, którą wytworzył ze swojej dogłębnej siły, nie została wyrzucona na zewnątrz. Jej część uformowała płomień na jego dłoniach, a reszta wybuchła prosto wewnątrz jego dłoni! Ale taki rodzaj błędu popełniali najczęściej praktykujący w ciągu 6 pierwszych miesięcy treningu dogłębnych ognistych sztuk! Podczas tego okresu ich siła jest zazwyczaj na tyle znikoma, że nie wyrządza przy tym większej szkody. Po jakimś czasie, kontrola nad ognistą energią staje się tak łatwa, jak kontrola własnych rąk i nóg. Taki błąd nie miał prawa się pojawić.

Oczywiście Yan Zizai nie mógł wiedzieć, że w tym ułamku sekundy, gdy Yun Che dotknął ramienia Yan Minga poprowadził ognistą energię ze swoich dłoni do jego. Nawet jeśli Yun Che przyznałby się do tego otwarcie, Yan Zizai nie uwierzyłby mu.

„Starszy, ja…"

„Zamknij się. Nie straciłeś już wystarczająco godności! Rusz się, żeby cię opatrzyli!" Yan Zizai powiedział to rozłoszczonym tonem.

Yan Ming posłusznie zamknął usta, opuścił spalone dłonie i odszedł ze spuszczoną głową. Spoglądając na Yun Che mocno zacisnął zęby… Instynktownie wyczuwał, że pękniecie Łańcucha Zachmurzonego Słońca i jego poparzone dłonie mają z nim coś wspólnego. Wiedział, że nie popełnił żadnego błędu, ale nie umiał wyjaśnić swojego rozumowania. Yun Che osiągnął dopiero 1 poziomi Wyższego Dogłębnego Wymiaru, w jaki sposób mógł spowodować rykoszet dogłębnego ognia?

„Heh, ten dzieciak ma niezłe szczęście. Udało mu się trafić na takiego durnia. Już myślałem, że teraz zapłaci za swoją arogancje." Parsknął mężczyzna w średnim wieku z Sekty Xiao.

„Następnej osobie nie podoła." Xiao Luocheng uśmiechnął się rozczarowująco.

Uczniowie i starsi Pałacu Nowiu także odetchnęli z ulgą, wiedząc jak straszliwą porażkę mógł ponieść Yun Che w tym starciu. Nawet oni nie spodziewali się, że jego przeciwnik popełni tak kardynalny błąd i zrani siebie, a zwycięzcą zostanie Yun Che. W tym momencie Yun Che mający 1 poziom Wyższego Dogłębnego Wymiaru pokonał jednego przeciwnika na 2 poziomie, a zaraz potem kolejnego na 3 poziomie tego samego wymiaru!!

To z pewnością było imponujące osiągniecie, którym Pałac Nowiu mógł się szczycić.

Yun Che skrzyżował ręce na piersi. Jego twarz pokryła się znów niedojrzałą aurą i dumą wymalowaną na twarzy: „To już dwóch, kto będzie trzeci!"

Ten arogancki ton ponownie wywołał fale parsknięć wśród uczniów siedmiu głównych sekt. Ten głupiec, który nie wiedział, jaka przepaść dzieli ziemie od niebios, miał zbyt wielkie mniemanie o swoich zdolnościach. Czy nie widział, że wcześniejsze zwycięstwo zawdzięcza tylko błędom Yan Minga?

Yun Che ponownie znalazł się na środku sali, a wyglądający na najmłodszego uczeń poderwał się od strony miejsc przeznaczonych dla Dogłębnego Burzowego Pałacu.

„Feng Guangyi! Z Dogłębnego Burzowego Pałacu, 16 lat!" Był to młodzieniec, którego budowa nie była zbyt imponująca, nie miał też żadnych wyróżniających go cech. Posiadając dopiero 16 lat już emanował aurą, która uświadamiała innych jak docenianym jest geniuszem. Spojrzał na Yun Che z pogardą i rzucił od niechcenia: „Z początku nie chciałem się tobą przejmować, ponieważ nie jesteś godny, abym był twoim przeciwnikiem. Jednak po prostu nie mogłem już dłużej znieść twojej arogancji. Wygrałeś dwa razy tylko dzięki szczęściu z podrzędnym Xuan Yu i z jeszcze większą dozą szczęścia przeciwko temu błaznowi z Sekty Zachmurzonej Chmury. Naprawdę myślisz, że jesteś teraz kimś ważnym? Na twoje nieszczęście, w moich oczach sam jesteś zaledwie żartem!"

„Dobrze powiedziane! Dokop mu!"

„Czy on naprawdę myślał, że nasze siedem sekt, nie ma nikogo innego!"

„Mmm, chociaż Feng Guangyi ma dopiero 16 lat, kilka miesięcy temu osiągnął 3 poziom Wyższego Dogłębnego Wymiaru. Plotki mówią, że niedługo będzie próbował przebić się na 4 poziom. Jego naturalny talent jest większy niż Yan Minga. Mówi się też, że jego zmysły są niewiarygodnie ostre i kultywuje Dogłębną Sztukę sekty „Sztuki Burzowego Przebicia" na jej trzecim etapie. To nawet zszokowało Głównego Starszego, który trenował w odosobnieniu przez wiele lat… Zgaduje, że ten arogancki Yun Che nie wytrzyma z nim nawet 10 ruchów."

„10 ruchów? Tss, myślisz o nim za dobrze. Pięć to jego maksimum i zostanie stąd wykopany!"

Sarkastyczny ton Feng Guangyi był dla ucha niewiarygodnie denerwujący, jednak Yun Che nie zezłościł się nawet trochę i tylko odpowiedział mu: „Kto będzie prawdziwym błaznem, przekonasz się wkrótce."

„Hmpf!" Feng Guangyi parsknął: „Jeśli nie dam rady wyrzucić cię stąd w 10 ruchach, nie będę dłużej nazywał się Feng Guangyi!"

Powiedział to i otworzył szeroko swoje na wpół przymknięte oczy. Ubrania na jego całym ciele zaczęły powiewać wydając dźwięk, jakby mocny wiatr szarpał za nie… Wokół jego ciała pojawił się potężny wir powietrza.

Feng Guangyi podniósł wzroku i przemówił z pogardą: „Mały gnojku Yun Che, zapamiętaj to dobrze, Dogłębna Umiejętność, która wykopała cię ze sceny to moja „Burza Dziewięciu Form!"

Jego głos ucichł, a on sam ostro zaszarżował w stronę Yun Che niczym rwący podmuch. Podczas tego szalonego zrywu, jego ciało cały czas zmieniało tor, czasami w lewo, czasami w prawo. Gdy jego szybkość wzrosła, ogromny cień pojawił się przed oczami Yun Che, razem z wieloma przerażającymi zawirowaniami powietrza.

„Pierwsza Forma… Forma Ostrego Wiatru!"

Z głośnych krzykiem, jednocześnie cztery zajadliwe nici dogłębnej energii poleciały w stronę Yun Che. Yun Che zmarszczył brwi i jego ciało szybko przemieściło się unikając 3 z 4 nici. Jednak nie zdołał uniknąć czwartej. Dogłębne energia szybko utworzyła chroniącą go barierę.

Bang!!

Yun Che wycofał się 3 kroki w tył. Pod siłą ciosu krew w centrum klatki piersiowej zakotłowała się w nim. Bezpośrednia obrona przed dogłębną energią kogoś na 3 poziomie, gdy samemu jest się na 1 poziomie Wyższego Dogłębnego Wymiaru, była jak się spodziewał zbyt trudna. Jednak wciąż skutkowała, chociaż z pewnością został ranny.

„Druga Forma… Forma Wietrznego Cienia!"

Wir powietrza był coraz silniejszy wypełniając uszy Yun Che świstem wiatru. Szybkość Feng Guangyi osiągnęła jego limit. Pojawił się za plecami Yun Che niczym szalejący sztorm… Yun Che odwrócił się w tej samej chwili.

Szybkość reakcji Yun Che była całkowicie poza oczekiwaniami Feng Guangyi. Jednak tylko w pewnym stopniu go to zaskoczyło, ponieważ wierzył, że nawet jeżeli udało mu się zareagować to i tak nie będzie w stanie uniknąć ataku wyprowadzonego przy jego największej szybkości. Jego cios ciężko opadł na kark Yun Che.

W momencie, gdy Yun Che odwrócił się, jego prawa pieść wściekle wystrzeliła na spotkanie z pięścią Feng Guangyi.

„Co! Oszalał! Mierzy się otwarcie z Feng Guangyiem!"

„Gdyby próbował obronić się całą dostępną mu energią może nie byłby ciężko ranny. Ale Feng Guangyi jest już prawie na 4 poziomie Wyższego Dogłębnego Wymiaru! Zaś on na 1 poziomie chce walczyć z nim otwarcie? Nie wie, jaka jest różnica pomiędzy ziemią a niebiosami!"

Gdy ludzie z Pałacu zobaczyli to, wiedzieli już, że Yun Che jest skończony. Jeśli ich pieści spotkają się, wyłamanie nadgarstka będzie najlżejszą z jego ran. Może okazać się, że zostanie on całkowicie zmiażdżony. Nie tylko pięść Feng Guangyi posiadała energię o 2 poziomy wyższą od Yun Che, ale też miała w sobie potężną Dogłębną Sztukę Dogłębnego Burzowego Pałacu!

Jak Yun Che mógł być tak arogancki w swoich słowach i czynach, jeżeli nie miałby czym tego poprzeć!

Zanim ich pieści się spotkały, błysk przemknął przez jego oczy. Wewnątrz jego Dogłębnych Żył, pośród bram w kształcie Wielkiej Niedźwiedzicy, które zawsze były zamknięte, cichutko otworzyła się pierwsza…

Siedem Wymiarów Złego Boga —— Pierwszy Wymiar: Zła Dusza… Otwarcie!