Rozdział 72: Walka, Która Wstrząsnęła Miastem (9)

Tłumaczenie: Majin Korekta: Pantsu

Rozdział 72 - Walka, Która Wstrząsnęła Miastem (9)

„Haha, dobrze! Szczerze teraz mam jeszcze większą ochotę na walkę z Bratem Yun. Jeśli tak mówisz, nie będę się powstrzymywał!"

Gdy Tie Hengjun zaśmiał się głośno, jego spojrzenie z powrotem przybrało chłodny ton. Zamachnął się włócznią i krzyknął: „Spróbuj zatrzymać to… Smok Wschodzącego Słońca!!"

Ogromna fala mocy zebrała się na włóczni. Gdy Przebijająca Chmura zatańczyła, ludzie zebrani na około usłyszeli cichy smoczy ryk, a na ich twarzach pojawiło się zaskoczenie. W tym samym czasie włócznia horyzontalnie zatoczyła się w stronę Yun Che… Ten cios mógł być zarówno pchnięciem jak i cięciem. Pchnięcie przebiłoby wszystko, a zamach powaliłby tysiące. Skoro Tie Hengjun zdecydował się wyprowadzić cięcie było widać jak dobrze rozumie siłę włóczni. Gdyby wybrał pchnięcie, Yun Che mógłby zostać śmiertelnie ranny, gdyby pod naporem mocy nie udało mu się uniknąć ataku. Jednakże podczas zamachu nie tylko łatwiej było mu trafić Yun Che, ale także on sam nie ucierpiałby od takich poważnych ran.

Srebrna włócznia opadła niosąc ze sobą niewyobrażalny pęd niczym tsunami w czasie gwałtownej, szalejącej burzy. Wstrząs wywołany przez włócznie całkowicie przyćmił wszystkie poprzednie ataki Tie Hengjun.

Jednak to, co zaskoczyło Tie Hengjun jak i wszystkich zgromadzanych, to fakt, że stając naprzeciwko tak potężnej mocy, Yun Che nie zdecydował się na unik przy użyciu swojej dziwnej techniki. Zamiast tego stał w miejscu z prawą dłonią podniesioną ku górze, aby przywitać nią włócznie mknącą w jego stronę.

„Cholera! Oszalał!!" Wielu z uczniów krzyknęło widząc to.

„Szybko, uniknij tego!!" Usłyszano jednocześnie czterech Starszych Pałacu Nowiu. Jako mistrzowie, którzy o wiele poziomów przewyższali uczniów, wiedzieli jak potężna siła kryje się za włócznią Tie Hengjun.

Jednak Yun Che nie słuchał ich, zamiast tego jego ramię przyspieszyło i zderzyło się z Przeszywającą Chmurą z ogromną siłą.

BUM!!

W Głównym Pałacu rozległ się przeszywający uszy odgłos dźwięku metalu.

W momencie, w którym ramię Yun Che uderzyło o Przeszywającą Chmurę, Tie Hengjun spodziewał się, że taka siła odrzuci go do tyłu o kilkanaście metrów. Jednak w tej samej chwili, gdy ich ciosy się zderzyły jego źrenice skurczyły się do wielkości główki od igły. Poczuł jakby jego włócznia uderzyła w niezniszczalny, gruby kawał stalowej płyty, gdy wstrząs przeszedł od włóczni aż po jego dłonie…

Tie Hengjun nagle poczuł ucisk w klatce piersiowej. Odskoczył do tyłu i zatrzymał się dopiero po 5 czy 6 krokach. Ręka, która trzymała włócznię, była lekko zdrętwiała. Gdyby nie jego kontrola nad włócznią, którą miał zakorzenioną aż do szpiku kości, fala uderzeniowa po wcześniejszym ataku z łatwością mogłaby wytrącić srebrną włócznię z jego dłoni.

Jednak Yun Che, potrzebował tylko 2 czy 3 kroków, aby się zatrzymać i stanąć pewnie na nogach. Potrząsnął ramionami, które też delikatnie zdrętwiały i uśmiechnął się lekko.

„C… Co!!" Ojciec Tie Hengjuna, Mistrz Klanu Żelaznej Włóczni, Tie Zhancang, nagle wstał ze swojego miejsca. Jeden z Mistrzów Klanu, który mógł zatrząść całym Miastem Nowiu, był tak zaskoczony tą sceną, że zapomniał o całym otoczeniu! Jako Mistrz Klanu wiedział lepiej niż zgromadzeni, jak potężną siłą dysponuje „Smok Wschodzącego Słońca". Nawet przeciwnicy znajdujący się 3 poziomy wyżej od Tie Hengjuna nie byliby pewni czy wytrzymają taki atak.

A jednak Yun Che, zwykła osoba znajdująca się na 1 poziomie Wyższego Dogłębnego Wymiaru, zmierzył się z nią bezpośrednio!!!

Skoro Tie Zhancang znajdował się w takim stanie, trudno wyrazić, co czuli pozostali. Szczęki uczniów Klanu Żelaznej Włóczni opadły tak nisko, że dotykały podłogi, a oczy czterech Starszych Pałacu Nowiu prawie same wyskoczyły z oczodołów. W tym krótkim okresie, Yun Che sprawił, że wprawiono ich w zdumienie raz za razem, jednak tym razem prawie krzyknęli z niedowierzania.

Po obronieniu się od ataku włócznią, wyraz twarzy Yun Che stał się jeszcze bardziej spokojny, ponieważ wiedział już, że ta walka zakończy się jego zwycięstwem. Chociaż „Zła Dusza" była pierwszym i najsłabszym wymiarem Sztuk Złego Boga, przerażająca siła w nim zawarta przerosła jego oczekiwania. Spojrzał na Tie Hengjun, który miał tępy wyraz twarzy, i przemówił uśmiechając się: „Bracie Tie, teraz moja kolej!"

Yun Che zrobił krok do przodu i w mgnieniu oka, niczym szybujący smok, był już przy Tie Hengjun. Stan umysłu Tie Hengjun był taki jak się spodziewał; nieporównywalny z innymi w tym samym wieku, momentalnie ocknął się ze stanu zwątpienia. Przeszywająca Chmura poniosła się w tempie uderzającej błyskawicy i zaatakowała Yun Che.

Klang!!

Gdy włócznia uderzyła w pięść Yun Che, dźwięk zgrzytu metalu rozległ się ponownie. Ciało Tie Hengjun wygięło się do tyłu, jego dłonie zdrętwiały od siły ciosu i prawie wypuściły włócznie. Głęboko w sercu był niezmiernie zaskoczony… Mając 4 poziom Wyższego Dogłębnego Wymiaru oraz siłę włóczni, został z łatwością zablokowany przez pojedynczą pięść. Jak taka siła mogła należeć do kogoś na 1 poziomie Wyższego Dogłębnego Wymiaru?!

Pod wpływem tego zaskoczenia, Tie Hengjun zawzięcie uwolnił całą swoją dogłębną energią zgromadzoną w ciele. Jego zdolność kontroli włóczni osiągnęła limit. Przeszywająca Chmura zamachnęła się powodując powidoki, które w całości otoczyły postać Yun Che.

Klang!

Klang!

Klang!

Klang….

Przeszywająca Chmura uderzyła jeszcze kilka razy w pięści Yun Che, za każdym razem wydając wibrujący odgłos uderzania o metal. Przy ostatnim ciosie, spojrzenie Yun Che stało się poważne, a obie jego pieści jednocześnie wystrzeliły i trafiły w włócznie.

KLANG!!

„Ugh!"

Tie Hengjun wydał z siebie odgłos bólu i odtoczył się pod oporem niesamowitej siły. Dopiero robiąc kilka kolejnych kroków w tył zdołał utrzymać równowagę. Obie jego dłonie zaciśnięte były na włóczni, która teraz cała drżała.

Yun Che opuścił dłonie i spokojnie spojrzał w jego kierunku, ale nie zaatakował ponownie.

Tie Hengjun westchnął głęboko i wycofał Przeszywającą Chmurę do swojego Przestrzennego Pierścienia. Wyprostował się, uśmiechnął się z wdzięcznością do Yun Che i przemówił: „Bracie Yun, przegrałem, jestem o tym szczerze przekonany."

Inni mogli nie wiedzieć tego, ale on tak, doskonale rozumiał, że w ostatnim starciu całkowicie przekroczyło to jego limit. Bez problemu mógł wytrącić jego włócznie z rąk. Jednak zanim włócznia opuściła jego dłonie, przytłaczająca dogłębna siła nagle wycofała się… Skoro Klan Żelaznej Włóczni używał „Włóczni" w nazwie, każdy mógł się domyślić jak ważna dla nich była ta broń. Przed walką, Tie Hengjun wspomniał, że Przeszywająca Chmura była jego partnerem, więc stanowiła wartość równą jego życiu i nigdy nie opuszczała jego ręki. Dla tego rodzaju ludzi, bycie rozbrojonym było upokorzeniem ciężej akceptowalnym niż śmierć.

„Jeśli to możliwe, chciałbym zostać przyjacielem Brata Yun." Powiedział Tie Hengjun.

„Z tymi słowami, już jesteśmy przyjaciółmi." Yun Che odpowiedział uśmiechając się.

Tie Hengjun nie wiedział, co powiedzieć. Ujął pięść* w kierunku Yun Che i uśmiechając się odszedł. *Nie wiem jak inaczej to nazwać, chodzi o taki niby ukłon, w którym otwartą dłonią obejmuje się swoją pieść i lekko skłania, aby za coś podziękować.

„Ojcze, przegrałem. Poddałem się i przegrałem, jednak przegrałem szczęśliwy." Tie Hengjun spokojnie powiedział stając przy swoim ojcu, Tie Zhancang.

„Doskonała wymiana wskazówek." Tie Zhancang odpowiedział szczerze: „Twój postęp zaskoczył mnie i ucieszył. Chociaż przegrałeś, to z pewnością nie z powodu twojej siły. Zamiast tego, twój postęp przerósł moje oczekiwania. Jednak to dziecko, Yun Che…" Spojrzał na Yun Che swoim dogłębnym spojrzeniem: „To dziecko, z pewnością w przyszłości będzie smokiem szybującym w przestworzach. Ale tym razem sprowokował wszystkie większe sekty w Mieście Nowiu doskonale wiedząc co go czeka, chcesz być jego przyjacielem?"

Tie Hengjun nawet nie pomyślał o tym zanim przytaknął.

„Dobrze! To nazywa się być prawdziwym mężczyzną, widać, że jesteś moim synem." Tie Zhangcang zaśmiał się ucieszony.

W Głównym Pałacu wybuchł gwar rozmów.

„Udało mu się pokonać Tie Hengjun! Niebiosa! Czyżbym śnił?"

„Czy on naprawdę jest na 1 poziomie Wyższego Dogłębnego Wymiaru? Ssss~~ Jak to możliwe! To zbyt przerażające… zbyt przerażające!"

Tie Hengjun był geniuszem wartym swojego tytułu… ale Yun Che, on był po prostu potworem!!

Jeśli chodzi o Mistrzów Sekt i ich Starszych, Yun Che był dotychczas nikim. Dla Pałacu Nowiu, na który patrzyli z góry, wydanie na świat takiego geniusza było czymś nieoczekiwanym. Pokonanie Xuan Yu z Sekty Dogłębnego Serca, Yan Minga z Sekty Zachmurzonego Słońca, Feng Guangyi z Dogłębnego Burzowego Pałacu i młodego Panicza Klanu Żelazne Włóczni Tie Hengjuna i to na 1 poziomie Wyższego Dogłębnego Wymiaru… Gdyby nie widzieli tego na własne oczy, nigdy by nie uwierzyli!

Ich wcześniejszy plan pogrążenia nowego Naczelnego Pałacu, został całkowicie zrujnowany przez Yun Che i zmienił się w jego jednoosobowe przedstawienie. Za każdym razem, pozwalali bić się w twarz, ukazując tym samym wyższość Pałacu Nowiu.

„Szwagier… to naprawdę mój szwagier?" Xia Yuanba otworzył szeroko oczy i wpatrywał się w to oszałamiające przedstawienia, które działo się na środku Głównego Pałacu. Nie mógł połączyć powszechnie wyśmiewanego kaleki Yun Che, który cały czas potrzebował ochrony, z tą osobą stojącą na środku sali.

Wszyscy uczniowie Dogłębnego Pałacu Nowiu zacisnęli pieści, ich oczy błyszczały z ekscytacji, a oni sami nie potrafili wyrazić swoich uczuć. Oczy uczennic Pałacu Nowiu, gdy tylko spoglądały na postać Yun Che świeciły niczym gwiazdki. Szczególnie Ye Hongling, która rozmawiała z Yun Che wcześniej, teraz myśląc o tym jak proponowała mu, że pomoże mu w razie problemów, przypominając sobie o tym, zrobiła się cała czerwona z zażenowania… jak wielką pomyłką były jej słowa.

Oczywiście , pośród nich byli także ci, którzy zazdrościli mu z nienawiścią w sercu tak, jak… Murong Ye.

Gdy otaczający go uczniowie wychwalali Yun Che, on cały czas parskał jadem. Ponieważ tym razem, Yun Che za długo kąpał się w chwale. Ponadto dzięki niemu wszyscy uczniowie Pałacu Nowiu będą mogli wyprostowani spoglądać innym w oczy, pomyśleć teraz jak dużą przysporzy mu to popularność… może nawet prześcignie jego, który zawsze stał na czele Pałacu Nowiu.

Gdy spojrzał na Lan Xueruo, odkrył, że ta cały czas nawet nie mrugając spogląda na niego z pewnym błyskiem w oku. Takim spojrzeniem, którym nigdy nie obdarzyła jego. Natychmiast płomień zazdrości szaleńczo wybuchnął w jego sercu. Zacisnął mocno zęby… Jesteś tylko jakimś dzikusem na 1 poziomie Wyższego Dogłębnego Wymiaru, który wylazł z jakieś dziury! Ukradłeś całe moje przedstawienie. Z dniem jutrzejszym sprawię, że zapamiętasz, kto tu jest prawdziwym szefem Pałacu Nowiu!

„Licząc Brata Tie, to czterech… Kto będzie następny?"

Yun Che stał pośrodku Pałacu Nowiu i odwrócił się w stronę Siedmiu Większych Sekt wyzywając ich.

Pokonując Feng Guangyi, który już wystraszył 16-latków na tyle, że nie chcieli wyzwać go, teraz po pokonaniu Tie Hengjuna, żaden z nich nie chciał nawet się odezwać. Nawet pół minuty póxniej nikt z siedmiu sekt nie zaakceptował jego wyzwania. W tym samym czasie, głos pełen pogardy odezwał się: „W kategorii 16-latków nikt z obecnych nie jest zbyt dobry. W takim razie ta grupa będzie naszą porażką. Hehe, czy Pałac Nowiu śmie przyjąć wyzwanie od 17 i 18-latków?"

Gdy te słowa padły, natychmiast zyskały uznanie wśród ludzi z siedmiu sekt. Jednak w tym momencie Yun Che zakaszlał mówiąc: „Chcecie wyzwać uczniów Pałacu Nowiu, którzy są starsi niż 16 lat? Dobrze, jednak na początek musicie przynajmniej pokonać mnie, który ma dopiero 16 lat, prawda? Jak inaczej mielibyście kwalifikacje, aby wyzywać moich Starszych Braci i Siostry… Heh, bracie, wyglądasz na 18-19 lat, czyż nie? Co powiesz na wyzwanie mnie? Jeśli wygrasz, możesz wyzwać kogoś z moich Starszych Braci i Sióstr. Jeśli jednak, nie będziesz w stanie pokonać mnie, heh…"

Tłum spojrzał w stronę osoby, która się odezwała. Gdy ponieśli głowy ich spojrzenie momentalnie zamarło. Uczniowie, którzy właśnie mieli się odezwać zamilkli, nawet Starsi Pałacu Nowiu zdradzili strach w swoich oczach.

Ta osoba… Ta osoba…

Ten 18 lub 19 letni młodzieniec, lekko blady na twarzy, spojrzał apatycznie na Yun Che swoim niewyróżniającym się spojrzeniem niczym zbiorniki spokojnej wody i zaśmiał się, tak jakby usłyszał najlepszy dowcip w życiu: „Mówisz, że… chcesz wyzwać mnie?"