Rozdział 78: Okaleczony!

Tłumaczenie: Majin Korekta: Pantsu

Rozdział 78 - Okaleczony!

Twierdzenie, że Xiao Luocheng chciał zapaść się pod ziemię i pragnął śmierci nie było nieuzasadnione.

Gdyby w swej dumie nie kpił z Yun Che, tylko był spokojny i skupiony podczas walki, wyczułby jak przerażający był „Spadający Księżyc Tonąca Gwiazda" Yun Che. Bez najmniejszego problemu mógłby wtedy użyć dogłębnej umiejętności ruchu swojej sekty i uniknąć ciosu.

A gdyby nie był zdolny go uniknąć, mógł natychmiast użyć całej swojej energii, aby wzmocnić obronę swojego ciała… Jego dogłębna energia przewyższała energię Yun Che o cały dogłębny wymiar. Było bardzo prawdopodobne, że ten atak nie byłby w stanie zadać mu tak poważnych obrażeń, przynajmniej nie otarłby się o śmierć.

Yun Che zużyłby całą swoją dogłębną energię niczym lampa oliwę, a wtedy mógł go spokojnie pokonać.

Ilość możliwości i przypuszczeń w tym świecie była nieskończona, dlatego nie warto było się w to zagłębiać.

Nikt nie zaprzeczy, że Xiao Luocheng był bystry. Niestety jego przeciwnikiem był Yun Che, który zgromadził doświadczenie z dwóch żyć. Zyskał znacznie większą wiedzę na temat walki o życie i śmierć, ucieczek i przekrętów. Nie można było stwierdzić jak bardzo przewyższał Xiao Luochenga pod tym względem. Jeśli chodzi o inteligencję i stosowanie przekrętów, Xiao Luocheng nie miał sobie równych wśród osób będących w tym samym wieku co on. Aczkolwiek nie dorastał Yun Che nawet do pięt.

Od samego początku, Yun Che był arogancki i zapatrzony w siebie do tego stopnia, że zrażał tym innych. Nawet przed siedmioma sektami nie powstrzymywał się i obrażał ich. W oczach innych jego egoizm był naturalny biorąc pod uwagę ogrom talentu, który posiadał. Ponadto zapewne nie wiedział jak się powstrzymać i trzymać się na uboczu. Pięć wygranych kolejno walk było tylko na to dowodem. To wszystko tylko utwierdzało w przekonaniu, że chociaż jest geniuszem ma w sobie arogancję młodzieńca, która pozbawiała go wiedzy o jego limitach.

Wszyscy w to wierzyli, więc naturalnie wierzył w to także Xiao Luocheng.

Wkraczając na scenę od razu odniósł wrażenie, że Yun Che nie tylko jest arogancki, ale także głupi. Tym bardziej pogardzał nim i mniej przyglądał się temu jak naprawdę jest niebezpieczny.

Skoro Yun Che od początku walki nie wyczuwał, że jego przeciwnik zachowuje ostrożność, po cichu doprowadził o tego, że jego drugi atak nawet nie przeszedł przez głowę Xiao Luochengowi. Zamiast go uniknąć, przywitał go z otwartymi rękami. Co więcej wykorzystał do tego tylko 70% swojej siły.

Gdy ich pięści zderzyły się, było już za późno, aby zmienić cokolwiek.

„Młody… Paniczu!!"

Rozległ się dziki krzyk, który przerwał martwą ciszę. Mężczyzna w średnim wieku, który przybył z Xiao Luochengiem gwałtownie doskoczył do niego. Zaraz zanim wszyscy członkowie Sekty Xiao zrobili to samo. Gdy dotarli do Xiao Luochenga i zobaczyli jego obrażenia z bliska, mężczyzna w średnim wieku zadrżał. Szybko chwycił za jego nadgarstek. Zaraz po tym, jego wyraz twarzy uległ zmianie. Odwrócił głowę w stronę Yun Che i powiedział z szałem w oczach: „Ty mały gnojku, za… zabije cię!!"

Ciało mężczyzny wypuściło ogromne pokłady wrogiej aury, gdy krzyknął. Nagle zaszarżował w kierunku Yun Che, uformował dłoń na kształt szponów, która teraz mknęła w stronę szyi jego ofiary. Pod naporem dogłębnej energii, cały Główny Pałac zadrżał.

Yun Che był już całkowicie osłabiony. Nie miał nawet siły stać na nogach… Poza tym nawet gdyby był w szczytowej formie, nie miał szans przeżyć nawet jednego uderzenia od tego mężczyzny.

„Stać!!"

Z głośnym krzykiem, kolejna postać pomknęła niczym majestatyczny orzeł i naprała na mężczyznę w średnim wieku. Znajdował jeszcze 10 metrów od Yun Che, jednak już z tej odległości mógł on wyczuć ogromną dogłębną energie, która z całą siłą uderzyła w niego i odrzuciła daleko do tyłu.

Postać wylądowała i stanęła zaraz przed Yun Che. Był to nowo mianowany Naczelnik Dogłębnego Pałacu Nowiu —— Qin Wuyou.

Widząc Qin Wuyou stojącego przed nim, Yun Che uśmiechnął się. Wiedział, że po jego występie na dzisiejszym bankiecie sprawił, iż Qin Wuyou zrobi wszystko, żeby nic mu się nie stało.

W momencie, w którym Qin Wuyou ruszył, cały Pałac tkwił oniemiały w miejscu. Wszyscy poczuli siłę znajdującą się na Ziemskim Dogłębnym Wymiarze! Tego można było oczekiwać po kimś ze Stolicy Błękitnego Wiatru. Mężczyzna w średnim wieku odepchnięty mocą warknął w szale: „Naczelniku Qin, co to ma znaczyć? Ten mały gnojek poważnie ranił Młodego Panicza mojej sekty, dług krwi musi być spłacony krwią. Nie mów mi, że masz zamiar go bronić?"

„Ha ha," Qin Wuyou jednak roześmiał się lekko i zapytał: „Skoro jestem nowym Naczelnym Pałacu Nowiu, obrona uczniów jest dla mnie czymś oczywistym. Sam mam pytanie… Jak ktoś ze starszego pokolenia, ma prawo atakowania uczniów mojego Pałacu? Co to ma znaczyć?"

„Co to ma znaczyć?" Mężczyzna w średnim wieku roześmiał się: „To była tylko wymiana wskazówek, jednak ten gnojek ciężko ranił Młodego Panicza… Teraz lewa ręka Panicza jest połamana w 12 miejscach. Całe jego ramie jest bezużyteczne. Prawie połowa ścięgien w jego ciele pękła, nawet dogłębne żyły popękały, to tylko kwestia czasu zanim jego dogłębna energia wycieknie. Został prawie całkowicie okaleczony…"

Serca wszystkich w pałacu podskoczyły do gardeł wraz ze słowami mężczyzny. Gdy padły te słowa Główny Pałac zawrzał. Kolor twarzy uczniów Sekty Xiao przybrał odcień bieli.

Bezużyteczna lewa ręka… Prawie połowa ścięgien w ciele zerwana… Uszkodzone dogłębne żyły, dogłębna energia wycieka…

Te słowa dotyczyły Młodego Panicza Xiao, którego talent był nadzieją dla Gałęzi Sekty Xiao w Mieście Nowiu, numeru 1 wśród młodego pokolenia całego miasta, zaś on został…

Okaleczony!

Okaleczony przez Yun Che jednym uderzeniem!

Połowa pękniętych ścięgien oznaczała, że jego talent będzie gorszy od talentu przeciętnych ludzi. Uszkodzone Dogłębne Żyły sprawiały, że do momentu ich naprawienia i zrośnięcia, nie będzie mógł kultywować dogłębnej siły. Nawet gdy już się uleczą, to i tak będzie musiał zaczynać od początku… Od dzisiaj numer jeden, którego imię było znane w okręgu 500 km od Miasta Nowiu, został kaleką. Cała jego chwała zniknie bez śladu. To, co stanie się z nim w przyszłości, nigdy nie będzie już owiane dumą i podziwem przez innych, ale zamiast tego będzie budził obojętność i szyderstwa.

Wszyscy natychmiast poczuli jak lodowata aura przechodzi przez ich kręgosłupy i rozchodzi się po całym ciele. Wzrok, jakim spoglądali na Yun Che, znów uległ zmianie. Ze wzroku jakim patrzy się na geniusza, na wzrok przeznaczony dla potwora.

1 poziom Wyższego Dogłębnego Wymiaru, okaleczył jednym ruchem osobę na 10 poziomie Wyższego Dogłębnego Wymiaru! A osobą tą był geniusz miasta, uznany przez wszystkich za numer jeden wśród młodego pokolenia Miasta Nowiu!

To, że okaleczył Xiao Luochenga było jednym, jednak to co szokowało najbardziej był fakt, że każda z obecnych tu osób wyobrażała sobie, jak wstrząśnie to Setką Xiao… A Sekta Xiao wstrząśnie przez to całym miastem!

Ten Yun Che… Kłopot, który wywołał mógł wzniecić największy konflikt w dziejach Miasta Nowiu. Każdy z nich wyobrażał sobie największą i najkrwawszą zemstę Sekty Xiao.

Gdy mężczyzna w średnim wieku przemówił, Qin Wuyou także zamarł. Nigdy nie przypuszczał, że siła stojąca za ciosem Yun Che była tak przerażająca, że też udało mu się zranić Xiao Luochenga do tego stopnia.

Zanim Qin Wuyou odpowiedział, Yun Che, który stał za nim parsknął głośno i powoli przemówił spokojnym głosem: „I? Co masz zamiar z tym zrobić? Zanim ja i Xiao Luocheng zaczęliśmy walczyć, obiecaliśmy sobie, że nie ważne kto odniesie obrażenia, nie ważne jak będą one poważne, to żadne z nas nie będzie obwiniać drugiego. Co więcej, wszyscy tu byli tego świadkami. Pamiętam, że wtedy to ty krzyczałeś najgłośniej. Jednak teraz atakujesz mnie, ponieważ Xiao Luocheng jest ranny? To tak postępuje Sekta Xiao? Nie mówcie mi, że cała Sekta Xiao to zdradziecka banda, która nie potrafi dotrzymać słowa?"

Zaraz potem, gdy Yun Che wypowiedział te słowa, twarz mężczyzny zadrżała, ale zaraz potem spochmurniał ponownie. Morderczo lodowate spojrzenie minęło Qin Wuyou i spoczęło na ciele Yun Che, tak jakby miał zamiar rozedrzeć go na strzępy samą swoją aurą: „Ty… Zamknij mordę! Nawet 100 twoich żyć nie jest warte jednego palca Młodego Panicza! Jeśli dzisiaj cię nie zabiję, ja, Xiao Zaihe żyję na darmo!!"

Kończąc mówiąc to, Xiao Zaihe wziął głęboki oddech. Zamachnął się prawą dłonią i niczym sztorm dogłębna energia wystrzeliła w stronę Yun Che. Zaraz zanim go trafiła, Qin Wuyou machnął rękawem szaty i całkowicie zniwelował atak Xiao Zaihe. Wściekle wrzasnął: „Xiao Zaihe, jeśli jeszcze raz zaatakujesz ucznia mojego Pałacu, przestanę być uprzejmy!"

„Ty!" Xiao Zaihe krzyknął w szale: „Naczelny Qin, także chcesz narazić się mojej Sekcie Xiao!"

"Ha ha, ten Qin, nigdy nie miał takiego zamiaru." Qin Wuyou zaśmiał się lekko, ale jego wyraz twarzy zaraz spochmurniał: „Jednak dzisiaj to ty złamałeś pierwszy zasady mojego Pałacu Nowiu! Zanim mój uczeń Yun Che zaczął walkę z waszym Młodym Paniczem obiecali sobie nie obwiniać się wzajemnie za odniesione obrażenia. To, że wasza Sekta Xiao zgodziła się na to jako pierwsza może być poświadczone przez wszystkich tu zebranych świadków! Co więcej, ten Qin, widział to na własne oczy. Teraz nagle atakujesz mojego ucznia bez powodu! Jeśli masz zamiar tak działać, to tak jakbyś nie szanował mojego Dogłębnego Pałacu Nowiu!"

„Twoja Sekta Xiao może zakrywać niebo jedną dłonią nad Miastem Nowiu, ale nasz Dogłębny Pałac Nowiu nigdy nie da cichego przyzwolenia na takie traktowanie. Jeśli ośmielisz się zaatakować mojego ucznia ponownie, ja, Qin Wuyou, nie będę miał nic przeciwko, żeby wszyscy z Sekty Xiao zostali tu z nami na zawsze!"

Od początku bankietu, Qin Wuyou wydawał się skromny i bardzo spokojny. Do wszystkich cały czas się uśmiechał. Można powiedzieć, że nie miał w sobie tej zastraszającej aury mistrza sekty. Wyglądał na takiego, z którym łatwo sobie poradzić i można traktować go jak popychadło. Ale przemowa, którą teraz wygłosił, każde jej słowo, uderzyło zgromadzonych swą mocą i majestatem. Nawet stając przeciw Sekcie Xiao, nie było w nim strachu, ani poddaństwa.

Wszyscy Starsi Pałacu Nowi, którzy przybyli dzisiaj, wstali podekscytowani. Spojrzenie, jakim spoglądali na Qin Wuyou, było pełne palącej pasji. Mierzyli się teraz z potężną Sektą Xiao. Nigdy nie sądzili, że ośmielą się wystąpić przeciwko nim w taki sposób. Chociaż zdolności poprzedniego Naczelnego Pałacu były niesamowite, a podczas ostatnich pięciu lat jego rezydentury, każdy szczycił się tym faktem, jednak zawsze był ostrożny mierząc się z siedmioma sektami, zaś gdy z niego szydzono, przełykał tylko swe upokorzenie. Szczególnie następowało to w wypadku Klanu Płonącego Nieba i Sekty Xiao.

Jednak nowo powołany Naczelny Qin, zimnym spojrzeniem mierzył Sektę Xiao broniąc ucznia Pałacu i nie krępując się, aby poinformować ich o konsekwencjach dalszego atakowania jego ucznia… Nie! To nie były zwykłe słowa. Wyraz twarzy Qin Wuyuo, jego postawa i aura, wszystko świadczyło o tym, że mówił poważnie.

„Ty!!" Xiao Zaihe przybrał wściekły wyraz twarzy. Jego Sekta Xiao zawsze zakrywała jedną dłonią niebo nad Miastem Nowiu i nigdy nikt im tak nie groził. Gdy odwrócił się i spojrzał na to, w jakim stanie był Xiao Luocheng, zadrżał, jednak nie miał nic do powiedzenia… Warunki walki były znane wszystkim zgromadzonym osobom w Sali, więc to tak jakby sam sobie rzucił w twarz gównem. W tym samym czasie, Qin Wuyou zwykłym machnięciem rękawa zniwelował jego atak, a to oznaczało, że Qin Wuyou jest przynajmniej cały dogłębny wymiar silniejszy od niego… Czyli przynajmniej na 5 poziomie Ziemskiego Dogłębnego Wymiaru lub wyżej! Trudno porównać jego moc z poprzednim Naczelnym Pałacu. Nawet zestawienie jego osoby z Mistrzem Gałęzi Sekty Xiao, Qin Wuyou nie wydawał się gorszy!"

Z jego siłą nawet Sekta Xiao musiała się liczyć. Nic dziwnego, że mógł sobie pozwolić na takie zachowanie.

Skoro upierał się bronić Yun Che, nie było możliwości osiągnąć coś z tą ilością członków Sekty Xiao, która przybyła wraz z nim dzisiaj do Pałacu.

„Dobrze, bardzo dobrze!" Usta Xiao Zaihe zadrżały: „Dzisiejszy incydent oraz słowa Naczelnego Qin, ja, Xiao Zaihe… zapamiętam je dokładnie! Za dzisiejszą przysługę, nasza Sekta Xiao… następnym razem z pewnością odwdzięczy się stukrotnie!!"

„Wychodzimy!"

Gdy z wielką ostrożnością podnieśli na wpół martwego Xiao Luochenga, kilku uczniów Sekty Xiao rzuciło zawistne spojrzenia. Gdy odchodzili, każdy z nich emanował wrogością.

„Jeśli wasza Sekta Xiao użyje Niebiańskiego Kryształu o Fioletowych Żyłach, nie jest niemożliwym całkowicie naprawić zniszczonych ścięgien oraz dogłębnych żył Xiao Luochenga." Qin Wuyou powiedział spokojnie patrząc jak odchodzą.

Xiao Zaihe zatrzymał się na chwilę. Ze swoją posępną miną odpowiedział: „Naczelny Pałacu Qin, nie musi mi o tym przypominać… Idziemy!"