Rozdział 119: Nocna rozrywka.

Autor: TsuniastyKolekcjonerPokemonów, ShinzukePokemonNrI Korekta: ShinzukeLubiWczoko

Trzy tygodnie spędzone w kanionie torasaka na ostrym zmniejszaniu populacji stworów i wbijaniu poziomów, sprawił że Kyoshiro i Eun przekroczyli poziom 90.
Gdy Kyo stwierdził że dalsze grindowanie w tym miejscu jest nieefektywne, udali się w kierunku „ Wodnego Królestwa”.

- Wspominałeś o tej walce z poszukiwaczami w kanionie, jednak nadal nie wiem po co tam idziemy. Masz jakiś plan? - zapytała zaciekawiona Eun

- Zwiedzenie tego miejsca może być ciekawym doświadczeniem.. Dodatkowo strasznie ciekawi mnie powód, przez który poszukiwacze chcieli zatrzymać ich przy życiu. - odpowiedział Kyoshiro przypominając sobie tamtą sytuację.

- Możliwe że chcieli sprzedać ich jako niewolników.. – odpowiedziała Eun

- Niby jest taka możliwość, jednak instynkt podpowiada mi że to coś „grubszego” - odpowiedział Kusaribe

---

Dotarcie do „Wodnego Królestwa” nie sprawiało żadnych kłopotów. Mimo wszystko było strasznie czasochłonne, z powodu dwudniowego rejsu, aby się do niego dostać.

- Wspaniale się zapowiada te miasteczko.. Prawie jak prywatna wyspa, otoczona magicznymi wirami, zapewniająca ochronę z trzech stron. - skomentował Kyoshiro, wyczuwając że wiry na wodzie, są tworem zaawansowanej magii.

Górzysta wyspa została zbudowana w dość interesujący sposób, tym samym budząc w Kyoshiro chęć zwiedzania jej ( http://free.wallpaperbackgrounds.com/artistic/city/109695-13859.jpg – coś w tym, stylu/ Tsuniasty)

Gdy ich statek dobił do brzegu, Kyoshiro wraz z Eun udali się do gospody, aby załatwić jakiś pokój pełniący rolę ich tymczasowej noclegowni.

Gdy Kyo załatwiał pokój, Eun postanowiła zamówić im coś do szamanka, jednocześnie rezerwując stolik przy oknie, znajdujący się praktycznie przy rogu.

Oczywiście spokój nie mógł trwać zbyt długo, gdyż kilku pijanych strażników, odzianych w barwy tegoż oto królestwa, zostali oczarowani urodą Eun, do tego stopnia, że dwójka z nich skończyła z połamanymi kończynami, trzeci natomiast był w stanie krytycznym, mimo iż dostał tylko raz – ale było to całkiem zrozumiałe, gdyż przyjebał mu nikt inny jak Kyoshiro.

Na szczęście właściciel gospody w której przebywali, widział całe to zajście dzięki czemu obeszło się bez większych problemów.

Po tak makabrycznej scenie, każdy w tawernie dziwił się, że Kyo i Eun najzwyczajniej w świecie kontynuowali swój posiłek, w momencie wynoszenia gościa, któremu kość ramienia, wyszła na zewnątrz.

Tej samej nocy, do pokoju Kyo i Eun, zapukała pewna osoba.

- Kogo niesie o tej godzinie.. - powiedział pod nosem Kyoshiro, otwierając drzwi.

To co dostrzegł, wydało mu się całkiem komiczne. Mężczyzna, na oko lat trzydzieści parę, ubrany w ciemny płaszcz, wyglądający na typowego szpiega.

- Jaki masz do mnie interes, że przychodzisz tu w tak późnych godzinach? - odpowiedział spokojnym tonem do intruza.

- Proszę wybaczyć mi tak późne najście, Sir. Na imię mi Jun. Jestem wysłannikiem wspaniałego Lidera klanu ziemi, Yujiro Magnerio, rządzącego podniebną fortecą „Etheriusem” - odpowiedział chłopak w płaszczu.

- Średnio interesuje mnie, komu służysz. Bardziej zastanawia mnie, co cię sprowadza tak późno w nocy.

- Mój Władca, chciałby zamienić z panem kilka słów. Uważa że jesteście w stanie sobie wzajemnie pomóc..

- Nie wydaje mi się abym potrzebował jakiejś pomocy, jednak jeśli ma jakąś interesującą ofertę, to mogę sobie z nim porozmawiać. - odpowiedział Kyo sięgając po „płaszcz nocy”.

- To nie będzie panu potrzebne. Prze teleportuję nas do naszej fortecy. - odpowiedział chłopak, jednocześnie łapiąc Kyoshiro za bark.

Nie minęła nawet sekunda, jak znaleźli się na miejscu. Olbrzymia sala tronowa, spora ilość strażników oraz on.. Yujiro Magnerio siedzący właśnie na tronie, niczym pierdolony król.

- Oczekiwałem twojego przybycia. - powiedział

( Teleportacja, huh? Będę musiał przyczaić się na tego skilla..)

- Więc, jaki to interes, może mieć do mnie ktoś taki jak ty? - zapytał Kyoshiro nie owijając w bawełnę.

- Od razu do interesów? Cóż, lubię takie podejście... Otóż aktualnie znajdujemy się kilkanaście kilometrów nad wodnym królestwem. Mamy zamiar je podbić! - Dumnie oznajmił Yujiro


Z tą deklaracją władcy „Podniebnej fortecy”, rozpoczęły się rozmowy, trwające ponad dwie godziny. Tuż przed jej zakończeniem Kusaribe zadał mu jedno pytanie :

- Rozumiem.. Jednak wyjaśnij mi jedno – dlaczego chcesz mojej pomocy?

- Moi ludzie byli świadkami twojej monstrualnej siły, podczas wczorajszej awantury w karczmie. Musisz być niesamowicie silny, skoro przebiłeś się przez płytową zbroję swoją pięścią – odpowiedział

(Kurwa, wiedziałem że ktoś mnie obserwuje..) - pomyślał Kyoshiro

- Zastanowię się nad twoją propozycją. Za 48 godzin udzielę ci odpowiedzi.. - odpowiedział Kyoshiro

- Brzmi całkiem sprawiedliwie. Niech tak będzie! - odpowiedział

Gdy opuszczaliśmy salę, kątem oka dostrzegłem kilka znajomych twarzy, z którymi miałem do czynienia kilka godzin wcześniej- tym razem odzianych w barwy Etheriosu.
Długo nie musiałem główkować, gdyż odpowiedź nasunęła się sama.
Etherius posiada swoich szpiegów, nawet w wojsku Herion'u. Dodatkowo używa ich, aby tworzyć zamieszki, sprawiające że morale mieszkańców, spadają do minimum. Zabieg taktyczny sprawiający że obywatele, będą przychylniej patrzyli na przejście na drugą stronę.

Jun ponownie przeteleportował mnie do gospody, informując mnie że zjawi się za 48 godzin.


Wchodząc do pokoju, dostrzegłem Eun która wpatrywała się w księżyc, prawdopodobnie myśląc o niebieskich migdałach.

(Wiem że ciężko wykryć moją obecność jak ją ukrywam, jednak ona jest naprawdę nieostrożna..) - pomyślał Kyoshiro spokojnym krokiem podchodząc do Eun.

- Wróciłem. - powiedział Kusariberibe, gdy był tuż za nią.

- Un. Wyczułam cię. - odpowiedziała jednocześnie spoglądając na Kyo.

- Już myślałem, że opuściłaś gardę. - odpowiedział Kyoshiro siadając na krześle obok Eun

- Przecież wiesz że bym tego nie zrobiła. Nie na terenie wroga. - oznajmiła Eun , nie kryjąc dumy.

- Jutro wieczorkiem, znowu będę miał lekką wycieczkę. - oznajmił

Kyo opowiedział Eun o swojej wizycie w podniebny zameczku, jednocześnie zdradzając jej swój plan na kolejny wieczór.



Oczekiwanie na kolejną noc było dość męczące. Jednak gdy tylko słońce zniknęło z horyzontu, Kyoshiro w płaszczu mroku, ruszył w kierunku zamku królestwa Helion.

Nie miał ochoty bawić się w oficjalne spotkanie z władcą tegoż oto królestwa, postanowił zrobić pół legalny wjazd. Za pomocą kontroli, przejął władzę nad strażnikami wewnątrz zamku i zmusił ich do zaprowadzenia go wprost do ich „władcy”.

Gdy dotarli na miejsce, zatrzymał się przed pokojem domniemanego władcy, wcześniej kulturalnie pukając ( XD)

- Pilnujcie tego miejsca. Nikt nie ma prawa tu wejść, do samego rana. Potem wracajcie do swoich obowiązków i zapomnijcie o całym zajściu – rozkazał Kyoshiro swoim kukiełkom.

Gdy wszedł do pokoju, jego oczom ukazała się całkiem młoda dziewczyna – nie przekraczająca 19 roku życia, włosy o kolorze jasnego blondu, zielone oczy oraz delikatne rysy ciała, podkreślające jej kobiecość. Gdy ich oczy spotkały się, dziewczyna przeżyła swoje pierwsze zauroczenie.

- Wątpię aby źle mnie zaprowadzili, więc zakładam że jesteś księżniczką. - powiedział spokojnym głosem Kyo

- Zgadza się. Nazywam się Uzume Aihara. - przedstawiła się dziewczyna, kulturalnie się kłaniając.


( Odruchy iście królewskie. Cóż, mniejsza. ) - pomyślał Kyo.

- Przykro mi że o tej porze, aczkolwiek musimy pogadać, o przyszłości twojego kraju.

- Co masz na myśli? - zapytała lekko się wahając.

- Zabrzmi to niezbyt przyjemnie aczkolwiek, wiele to wyjaśni. Zależnie od twoich odpowiedzi na moje pytania, mogę stać się twoim sojusznikiem, rozwalając wszystkich z z podniebnej fortecy, nim zdążą zaatakować albo największym wrogiem walczącym po ich stronie podczas nadchodzącej wojny.

Uzume poczuła presję, wywieraną słowami Kyoshiro.

Podczas przesłuchiwania Uzume przez Kusaribe, ten dowiedział się o kilku mrocznych sekretach obu stron. Dowiedział się że wodne królestwo, odcięło się od reszty świata, gdyż mieli dość narastających konfliktów, lecz przez swoją bogatą kulturę i wiele różnych dóbr, ich majątek jest całkiem pokaźny. To co sprawiło że Kyoshiro był już pewny że „wybije podniebną fortecę” była jedna mała informacja :

Klan ziemi brał udział w wybijaniu klanu bestii, do którego niegdyś przynależała Eun.

Ta wiadomość sprawiła że uśmiech na jego twarzy, zamienił się w bardziej nikczemny.

Dalsze rozmowy sprawiły jednak że lekko ochłonął, gdy dowiedział się że część klanu bestii, jest niewolnikami samego króla Yujiro, oraz że są przetrzymywani w podziemiach jego zamku, jako darmowa siła robocza.

- Wszystko jasne. Odnalazłem brakujące elementy układanki. - oznajmił Kyoshiro zbliżając się do zamkowego okna.


- Kyoshiro~san mogę wiedzieć jaka jest twoja decyzja? - zapytała niepewnie Uzume.

Kyoshiro odwrócił się w jej stronę.

- Decyzja? Będziesz w jej centrum, więc na pewno się zorientujesz. - odpowiedział wyskakując przez zamkowe okno.



Wrócił do pokoju w gospodzie, gdzie oczekiwała na niego Eun.

- Dowiedziałeś się tego, co chciałeś? - zapytała.


Kyoshiro kładąc się na łóżku odpowiedział – Z nawiązką...

Eun zbliżyła się do łóżka na którym leżał Kyo i zapytała : - Co masz na my..

Nie zdążyła dokończyć zdania, gdyż Kusaribe złapał ją za rękę i przyciągnął do siebie na łóżko, momentalnie sprawiając że na twarzy Eun pojawiły się lekkie rumieńce.

Eun leząc na klacie Kyoshiro, zbliżyła swoją twarz do jego, aby następnie złączyć ich usta w pocałunku..
( Co było dalej? Wiemy że kobieta wynajmująca pokój obok, gdy rano ich spotkała, momentalnie stała się czerwona.. Ah ten Kyo.. )




Z samego rana , Kyoshiro powiedział Eun o klanie ziemi, oraz że istnieje możliwość, że jakaś część klanu bestii, żyje lecz jest więziona.

Eun słysząc o swoim nemezis oraz „umęczonych towarzyszach”, po raz pierwszy od długiego czasu, porządnie się wkurwiła, jednak dzięki „piekielnemu treningowi” była w stanie hamować żądzę krwi.

- Wieczorkiem będziemy mogli się tam udać. Rozwalimy ich w jedną noc. - Oznajmił Kyoshiro ostrząc swą katanę.

Eun nie była w stanie powiedzieć nic poza. :

-Dziękuję..

==


Gdy tylko Jun pojawił się przed drzwiami, Kyoshiro bez zbędnych ceregieli użył na nim kontroli, czyniąc go swoją marionetką.

Stworzył swoje „Lustrzane odbicie”, po czym ruszyli do fortecy.

Kyoshiro, Eun oraz Jun udali się do biura Yujiro, podczas gdy lustrzane odbicie Kyoshiro, niczym Assasyn, eliminowało ludzi znajdujacych się na statku.

Yujiro dostrzegając Kusaribe zbliżającego się w jego kierunku, nie krył uśmiechu na twarzy.

- A więc podjęłeś słuszną decyzję! - oznajmił zadowolony

- Tak mi się wydaje – odpowiedział Kusaribe, wyciągająć rękę, w geście uściśnięcia dłoni.

Niczego nie spodziewający się Magnerio, podał Kyoshiro dłoń

- Liczę na owocną współpracę! - oznajmił

- A ja liczę na to, że twoja śmierć, przyniesie komuś odrobinę radości.. - odpowiedział Kusaribe tym samym aktywując, ukrywaną do tej pory żądzę krwi.

Gestem dłoni uruchomił ukryte ostrze, które zraniło Yuichiro w dłon, tym samym go zatruwając.
Śmiertelna mieszanka trucizn, rozchodziła się po ciele Magnerio, osłabiając jego ciało i stopniowo sprawiając że tracił nad swoją siłę.

Yuichiro będąc strasznie zszokowany, chciał się jak najszybciej oddalić, jednak Kyoshiro chwycił jego dłoń, i cisnął nim w stronę Eun.

- Łap! Jest twój. - odpowiedział, w tym samym momencie uśmiercając Juna, stojącego kilka kroków po jego prawej stronie. Żywot marionetki został zakończony, a jego zdolności zyskaly nowego właściciela.

Eun bez chwili zawachania, za pomocą swojej włóczni, przebiła Yuijro klatkę piersiową.

- To za cierpienie moich towarzyszy! - powiedziała zakończywszy jego marny żywot.

Śmierć przywódcy podczas wojny, nie tylko osłabia morale, ale również wprowadza zamęt.
Przez całą noc, z „latającej fortecy” wydobywał się odgłosy lamętu, cierpienia oraz rozpaczy.

Zbliżając się do podziemi, w których rzekomo są więzione osoby z klanu bestii.
Było tam zdecydowanie więcej osób, niż się spodziewali.

Gdy tylko klan bestii, dostrzegł Kusaribe oraz Eun po jego stronie – zwątpili.
Głównym tego powodem było jedno – spotkanie rodzinne po latach ( dosłownie i w przenośni)

Nie obyło się bez płaczu z radości,śmiechu oraz rodzinnej atmosfery typu : Pojednanie po latach..

Podczas tego zamieszania, Kyoshiro udał się do głównej sali, pełniącej rolę steru, aby przejąć kontrolę nad osobami „prowadzącymi” tą fortecę, sprawiając że kierowali się w stronę „ siedziby smoków”.



W momencie gdy „żyjący odłam klanu bestii” został zabezpieczony i dostarczony do ich siedziby, Kyoshiro powiedział Eun, żeby jakiś czas spędziła z rodzinką. Sam natomiast ruszył w dalszą drogę, tym razem podniebną fortecą.





Od Autora : Dlaczego walka taka łatwa? Czemu nie ma rozpisywania?
Wyelimionowanie niczego nie spodziewającego się lidera, z góry skazało wojsko na porażkę.
Dodatkowo lustrzane odbicie (aka Klon) Kyoshiro, rozwalał każdego znajdujacego się na tej fortecy, co tylko przyśpieszyło ten manewr.