Rozdział 120: Pobyt w mieście 2

Autor: Shinzuke, Tsuniasty Korekta: BRAK

Gdy tylko wszyscy w tawernie zauważyli tę sytuację, nagłej śmierci kobiety, od razu wstali z miejsca i podeszli do centrum całej imprezy.

Shinzuke nie zwracając już na nich uwagi, usiadł przy jednym ze stołów i krzyknął głośno "Kelner!" krótko mówiąc, stwierdził, że nie ma czasu na takie błahe rzeczy i postanowił w końcu napełnić swój brzusio!

Kyle, Neosii i Reksio również usiedli koło stołu, Reksio się położył obok stołu oczywiście, a ludzie będący w tawernie spojrzeli na nich jak na jakichś ludzi bez serca, przed chwilą zabili kobietę, a teraz myślą tylko o jedzeniu, normalni to oni nie są pomyśleli ludzie, kilku było przygotowanych żeby zaatakować drużynę Shina, lecz się powstrzymali.

W tym samym czasie grupka kilku mężczyzn, powiedziała.

Hej, chłopacy spójrzcie, to ta cnotka z klanu Gu, hahaha nawet znalazła sobie przyjaciół.

Hahaha rzeczywiście, zapewne jest z nimi dla pieniędzy, w końcu ich klan jest biedny i słaby, nie mogli nawet uchronić swojego Mistrza klanu przed śmiercią! hahahaha żałosny klan.


Po krótkiej chwili Shin powiedział.

Neosii, o co tym durniom chodziło? I czemu gdy mówili takie słowa, ty milczałaś i nic im nie powiedziałaś?

Mina Neosii zrobiła się ponura po czym zaczęła mówić.

Panie Shinzuke, To byli wewnętrzni członkowie drugiego najsilniejszego klanu w całym mieście (Snake), posiadają oni tysiące silnych neromantów i magów, do tego posiadają setki bardzo silnych magów i nekromantów, nie wspominając już o tych który są w rankingu najlepszych w całym mieście. Z ich klanem nikt nie zadziera, bo wiedzą jakie mogą być tego konsekwencje, śmierć, albo zniszczenie całej ich rodziny.

Jakiś miesiąc temu nasz Mistrz klanu, a mój dziadek został zabity przez jednego z nekromantów ich klanu, z bezsensownego powodu, mój dziadek idąc ulicą, nie zauważywszy że ktoś idzie przed nim wszedłem w niego, przez co ten nekromanta się przewrócił, w zemście za to, wpadł z paroma innymi magami i nekromantami w celu zrobienia egzekucji mojego dziadka na oczach całego klanu...

Wtedy postanowiłam że się zemszczę, dlatego spotkałeś mnie raną, próbowałam stać się silniejsza, ale widocznie nie byłam wstanie tego dokonać, całe szczęście że mnie uratowałeś, inaczej nie było by mnie już tu, i nie mogłabym zobaczyć już nigdy więcej mojej rodziny.


Shinzuke - Hmm, więc po prostu cieszy ich znęcanie się nad słabszymi osobami, no cóż, słabi ludzie tylko to potrafią, znęcać się nad jeszcze słabszymi. Chcesz bym załatwił z nimi sprawę? Tak że będą błagać Cię na kolanach jak i twój klan o przebaczenie?

Neosii - Nie, Nie, Nie nie dasz im rady, oni są naprawdę zbyt silni... Nie chcę byś ryzykował swoje życie dla mnie, zwłaszcza że może to być bezcelowy atak który z góry można przewidzieć, nie dasz rady z nimi walczyć.

Shinzuke - Hahaha, no nie wierzę, w końcu ktoś potrafi opowiadać mi dobre kawały, za ten kawał należy Ci się porządny posiłek, a gdy skończymy jeść pokażesz mi gdzie jest siedziba ich klanu i to bez dyskusji, zrozumiano??

Neosii - Mhm.. Dobrze.

Po parunastu minutach kelner zapełnił cały stół różnorodnym jedzeniem, oczywiście wszystko było zamawiane przez samego Shina, czyli musiało być jak najlepsze i jak najwięcej, jak to mówią "Nie ma lipy".

Neosii pierwszy raz na oczy widziała tyle najdroższego jedzenia, cóż jej klan nie należy do bogatych a raczej do tych ubogich, żyjących dosyć skromnie.

Shinzuke - Neosii, jedz musisz odzyskać energię, w końcu niedawno byłaś ranna, a o formę trzeba dbać, zobacz jak mój brzusio fajnie burczy, to znaczy "Doładuj mnie" ! Twój brzusio tez kiedyś będzie fajny! Zobaczysz hahaha

W tym właśnie momencie Neosii zarumieniła się, i zaczęła powoli jeść, Reksio i Kyle oczywiście bez zastanowienia się jedli co im się podobało.

Gdy wszyscy się najedli, kelner przyszedł i powiedział 1.500 złotych monet należy się za wszystkie zamówione posiłki proszę pana.

Shinzuke bez chwili wahania zapłacił, miał już tyle złota że nie potrafił tego zliczyć.

Neosii patrzyła na niego ze zdziwieniem, jej cały klan żeby zdobyć 1.500 zł monet musi pracować i wykonywać różne zlecenia przez rok!