Rozdział 124: Konflikt

Autor: Shinzuke, Tsuniasty Korekta: Shinzuke(chyba dobrze xD)

Gdy tylko Kyo ruszył by zabijać popleczników głowy klanu węża, w tym czasie głowa klanu musiała zmierzyć się z Shinem, w końcu to z nim ma do porozmawiania, płotki go zbytnio nie interesują, po prostu szkoda na nich czasu.

Shinzuke — Starcze, czy wiesz, po co przybyłem do twojego klanu?

Mistrz klanu Węża — Widzę Cię pierwszy raz chłopcze, kim jesteś, by targać ziemie mojego klanu, jak i zabijać jego członków? Twoje życie tak mało dla Ciebie jest warte?

Shinzuke — W tej chwili moje życie jest niedostępne dla tak żałosnej osoby, jaką jesteś ty!

Mistrz klanu Węża — Ty!! Jak śmiesz mnie obrażać plugawcze!

W tym momencie mistrz klanu Węża, zaczął wymawiać przeróżne słowa, które były dla Shina niezbyt znane, co się okazało, były to czary wzmacniające zarówno wytrzymałość, siłę jak i szybkość, tyle była wstanie powiedzieć Neosii. Były to zaklęcia dostępne tylko dla nekromantów, którzy byli na zaawansowanym poziomie kontroli nad mocą.

Słysząc to, Shinzuke parsknął a na jego twarzy ukazał się złowieszczy uśmiech, który mógł powiedzieć sam w sobie „Tak, chodź, pokaż co potrafisz!", po czym wyciągnął swój miecz, na który nałożył cienką warstwę mrocznej aury, która miała na celu chronić ostrze od krwi, jak i uszkodzeń, które mogły się na nim pojawić.

Mistrz klanu Węża ruszył w stronę Shina, posługiwał się on półtorametrowym toporem, na który nałożone były różnego rodzaju pieczęcie, które prawdopodobnie zwiększały siłę topora, bądź też pozwalały uderzać różnego rodzajami falami energii, które mogły zaskoczyć Shina.

Shinzuke — Tego się nie spodziewałem, czyli koziołek matołek, coś tam potrafi, a może tylko udaje, zaraz się przekonam haha

Trauch....

Topór Mistrza i Miecz Shina zderzyły się, efekt był mierny, Mistrz klanu Węża nie potrafił zbyt dobrze posługiwać się toporem, dzięki czemu Shinzuke miał ogromną przewagę w zwarciu, Mistrz się tego nie spodziewał, ale jednego był pewien, jego przeciwnik nie jest kimś, kogo może lekceważyć, ignorowanie takie osoby może sprowadzić na niego rychłą śmierć.

Po kilku uderzeniach, Shinzuke zdobył przewagę, Mistrz był z dużym impetem spychany do tyłu, nie miał żadnych szans na zatrzymanie Shina, jedynym wyjściem z tej sytuacji było odskoczenie i próba walki na odległość.

Mistrz klanu Węża — Nie wiem kim jesteś ani co Cię do mnie sprowadza, ale raczej nie powinniśmy być wrogami chłopcze.

Shinzuke - Hoho, nie powinniśmy być wrogami? Sądzisz, że jesteś w stanie mi zagrozić?

Mistrz Klanu Węża — Powiem Ci wprost chłopcze, znajdujesz się w jednym z najpotężniejszych miast w naszym imperium, zaatakowałeś jeden z głównych szlachetnych klanów, sądzisz, że inne szlachetne klany, jak i sam władca miasta będą siedzieć bezczynnie i czekać na efekty tego konfliktu? Pff, tylko patrzeć jak sama elita się tu pojawi.

Shinzuke — Cóż, najwidoczniej ułatwią mi sprawę, jako że chciałem przejąć władzę w tym mieście, tym lepiej dla mnie, pozbędę się wszystkich pionków za jednym zamachem, nie będę musiał biegać o klanu do klanu hahaha.

W tym samym czasie...

*Klan Hioung

„Mistrzu, na klan Węża został zaatakowany!”

Mistrz klanu Hioung "Gregor Hioung".

Przygotuj najsilniejszych magów i nekromantów, ruszamy na pomoc, żeby odważyć się robić takie kłopoty w naszym mieście, cóż za idiota to uczynił.

*Klan Feniksa

„Panie, klan Węża został zaatakowany przez wroga!”

Mistrz klanu Feniksa „Tarnez Feniks II”

Hoho, czyli pokój w tym mieście minął? Cóż, zbierz wojska, ruszamy sprawdzić sytuację, kto wie może wydarzy się coś ciekawego haha.

*Klan Tas

„Lordzie, klan Węża został w poważnym stopniu zniszczony, toczy się tam walka!”

Mistrz Klanu Tas „Volbring Tas”

Dobrze, Dobrze, wstań, a następnie zwołaj lwy cmentarne, ruszamy do klanu Węża.

*Pałac Pana Miasta

„Panie, ktoś zaatakował klan węża, trzy główne klany poinformowały nas, że ruszają z pomocą, co mamy robić?”

Pan miasta „Holord Dring”

Jak wielkie szkody poniosło moje miasto? Przygotuj wszystkich, ruszmy wybić całą tę śmietankę szczurów.

Cała Elita miasta rusza do Klanu Węża, jak silni są przeciwnicy smoka? Ogromna bitwa zbliżała się coraz bliżej.

Shinzuke — Ej Biały Lisie! Czujesz to?

Kyo - Haha, trudno tego nie wyczuć....

Shinzuke - Taaa, robaki się do nas zbliżają, czuję ogromną ilość smacznych aur ahahaha.