Rozdział 131: Powolny koniec..

Autor: Shinzuke Korekta: Tsuniasty

Hoo, nie spodziewałem się że ów bestia może posiadać tak dobre umiejętności, zatrzymać atak w połowie i nagle go zatrzymać po czym błyskawicznie zrobić kolejny ruch przez co był wstanie mnie uderzyć, ciekawy przeciwnik.

Kyoshiro od razu wstał otrzepując się z kurzu który był na jego ciele, po czym spojrzał na Piekelnego Minotaura uśmiechając się i powiedział „Siła + Technika to są jego główne cechy, prawdopodobnie nie posiada żadnych technik magicznych, natomiast musi posiadać bardzo twardą skórę, ciekawie”.

----

W tym samym czasie, Shinzuke po odcięciu ręki siwowłosego starca krzyknął „Po cóż to się wtrącać gdy i tak wie się że jest się po przegranej stronie”.

Siwowłosy starzec odrzekł do Shina „Bez ręki da się żyć, tym bardziej Cię pokonać”.


Ahahaha, Władca miasta nawet nie potrafi przebić mojej zbroi, a co mówiąc zarysować ją, a Ty mi mówisz o pokonaniu mnie z jedną ręką? Cóż za cudowny żart, naprawdę sądzisz że względem was używam całej swojej mocy? Póki co to się z wami bawię.


Starzec wraz z Panem miasta spojrzeli na Shina, po czym Pan Miasta krzyknął „Cóż za żart! Sądzisz że uwierzymy że nie pokazałeś nam swojej całej mocy? Co za bezczelny bachor, chyba jeszcze nie widziałeś prawdziwej potęgi szczylu!”

Gdy Tylko Shin wysłucham słów Pana Miasta, uśmiechnął się  w bezczelny sposób ( Jak by naćpał się mefedronu i myślał że rozmawia z Jezusem ) Po czym wyciągnął z magicznego pierścienia trzy metrową włócznie, sama moc włóczni była silna, widać było że ta włócznia była silnym artefaktem.


Włócznia Shao Longa.

Siła ataku 1.000

Używając tej włóczni, szybkość ataku używającego wzrasta.

Wtedy Shin mocno ścisnął ów włócznie, nasycił ją mroczną aurą, przez co przypominała mroczną włócznie pana piekieł, spojrzał na Siwowłosego Starca, i w mgnieniu oka rzucił nią w niego.

Trahhh, nim tylko zdołał zareagować, w jego klatce piersiowej pojawiła się ogromna dziura, po kilku sekundach starzec upadł martwy na ziemie.

Shin „Och tak rychła śmierć, cóż może wpadnę na pogrzeb jak zrobicie dobrą imprezkę po pogrzebie, lubię wypić dobrej gorzałki hahahaha


Pan Miasta spojrzał na trupa Siwowłosego Starca po czym na Shinach, a w jego umyśle dział się istny armagedon „Cooo się właśnie stało, osoba która dorównywała mi siłą została pokonana w mgnieniu oka? Czy Ja śnie??”

Shin „Cóż taki w szoku jesteś staruszku, to nie jest sen, to czyste realia, to co właśnie zobaczyłeś stało się, a ja wykonałem zaledwie jeden ruch, którego użyłem pierwszy raz, i cóż dosyć fajny efekt, luuubie dziury, zwłaszcza kobiece, no ale jako że mnóstwo krwi jest, to ta dziura też mi się podoba ahahaha”

Teraz kolej na Ciebie.

W ciągu jednej sekundy Shin pojawił się tuż przed panem miasta, po czym spojrzał mu prostu  w oczy i powiedział „Zabawmy Się” „Boom”  Shinzuke  zacisnął pięść i uderzył Pana miasta w brzuch, Pan miasta otrzymując tak potężne uderzenie poleciał 100 metrów dalej rozbijając kilkanaście ścian budynku na koniec wypluwając z buzi durzy łyk krwi…

Nim zdążył zareagować i wstać, Shinzuke znów pojawił się przed Panem miasta, zamachując się wykonał potężne kopnięcie wyrzucające Pana Miasta w powietrze, po czym znów pojawił się nad Panem miasta łącząc dwie dłonie „Uderzenie Młota” Boom.

Potężne uderzenie wbiło Pana Miasta w ziemie, robiąc ogromny krater, siła uderzenia była tak silna że wszystkie kości Pana Miasta zostały połamane a on sam już ledwo oddychał, jego żywot dobiegał końca, a sam Shin zasmucony spojrzał na Pana Miasta po czym powiedział sam do siebie „Cóż za słabe ciało, z takim Ciałem nie można stać się nikim potężnym, jedno czy dwa uderzenia a jego kości się kruszą, beznadzieja”.

Wszyscy żołnierze Pana miasta patrzyli na Shina z wściekłością i smutkiem na twarzy po czym krzyknęli „Nie wybaczymy Ci Tego!” Shin bez zawahania krzyknął „Zapraszam, wszystkich na raz, z chęcią splamię swoje dłonie waszą krwią, co jest i tak nieuniknione”.


--

Czapter by Shinzuke -święto narodowe.