Rozdział 134: Smocza Bogini

Autor: Tsuniasty Korekta: Shinzuke

Wojnie toczącej się w mieście nekromantów, przyglądała się z pewnej odległości dwójka osób.

Z pozoru przypominających zwykłych ludzi, jednak tym co ich wyróżniało było fakt że stali sobie wysoko w powietrzu. Widząc sytuację jaka jest w mieście, na twarzy jednego z nich pojawił się grymas niezadowolenia. Rozmowa między dwójką osób, była z każdą chwilą coraz bardziej napięta.

  • Mistrzu, wiesz że to nadal.. za mało?

  • Zdaje sobie z tego sprawę, jednak czas nas goni. Jeśli chcemy “ich” wskrzesić, potrzebujemy odpowiednich pojemników..

  • A niby czemu !? Przecież i tak chodzi tylko o nas.

  • Jesteś głupcem jeśli twierdzisz że to wystarczy.

  • .....

  • Poza tym, jeśli będą zbyt słabi, nigdy się nie uwolnimy, a klątwa nadal będzie nas osłabiać..

  • Wydaje mi się że ten, który walczy z demonem, jednocześnie odpierając ataki nadchodzące z każdej strony, jest.. odpowiedni.

  • Nie zaprzeczę, jego siła dorównuje odrodzonym, jednak to nadal.. za mało. Musimy czekać, cierpliwie czekać aż będą wystarczająco silni, a wtedy..

  • Co wtedy zrobisz?

Do ich rozmowy wtrąciła się pewna osoba. Wyglądająca jak mała dziewczynka, o długich, sięgających aż bioder, czarnych włosach oraz szarych oczach. Jej uszy są szpiczaste, jednak jest to słabo widoczne, gdyż przysłaniają je jej długie ciemne włosy. W przeciwieństwie do stojących w powietrzu mężczyzn, ona najzwyczajniej w świecie sobie siedziała.

Słysząc jej głos za swoimi plecami, owa dwójka niemalże natychmiast się odwróciła.

  • Co wtedy zrobicie?

Patrzyła na nich z wyższością, jak gdyby osoby stojące naprzeciw nie były niczym innym, jak zwykłymi insektami.

Młodszy osobnik dostrzegając ową dziewczynę, zareagował impulsywnie i ją zaatakował. Ostrze zatrzymało się przed twarzą dziewczyny, która jak się okazało - zatrzymała je swoim palcem. Zaciskając mocniej palec na orężu, sprawiła że broń przeciwnika się złamała. Młodszy widząc to natychmiast się wycofał.

Podczas tego zamieszania, starszy z nich dostrzegł pewien symbol, który pojawił się na jej ciele. Symbol nieskończoności w kształcie smoka.

Widząc ten symbol momentalnie pobladł.

Zaatakowana dziewczyna ruszyła swoją dłonią, a obaj przeciwnicy spadli na ziemię z niesamowitą prędkością.

Gdy tylko udało im się podnieść, im oczom ukazały się olbrzymie czarne węże. Nie zdążyli zareagować - zaatakowały ich niemalże natychmiastowo, a krzyki cierpienia i agonii były możliwe do usłyszenia w całkiem sporej okolicy, podczas gdy byli rozrywani na strzępy przez głodne bestie.

Po kilku chwilach z mroku wyłonił się czerwony i niebieski smok, z którym Kyoshiro i Shinzuke niegdyś walczyli.

  • Obserwujcie ich dalej. Jeśli ktoś będzie chciał im zaszkodzić, pozbądźcie się go - albo ja to zrobię.

Oba smoki tylko skinęły, a ona sama zniknęła.

  • Po dwóch tysiącleciach, smocza bogini powróciła. Jednak jej zainteresowanie tymi “ zmiennokształtnymi smokami” jest.. intrygujące.

  • Oni muszą mieć coś wspólnego, z dwójką “smoków ewolucji”. Pewnie wyczułeś to podczas naszej konfrontacji z nimi - odpowiedział Czerwony.

Niebieski przytaknął.

  • Obecne czasy.. zapowiadają się interesująco, stary druhu. Pierwszy raz od wielu mileniów, dzieje się coś interesującego.

Oba smoki głośno się zaśmiały.


Kyoshiro który aktualnie przebywa w tawernie, postanowił zająć się tymi “Legendary Boxami”.

Gdy próbował otworzyć pierwsze, okazało się że wymaga to poświęcenia pewnej ilości many.

Przesyłając swoją manę do małego pudełeczka, w jego dłoni pojawiło się złote jajo, z ognistymi wzorami.

  • Huh?! - skomentował Kusaribe - “ Informacje”

Mityczne stworzenie, nieśmiertelny feniks - Mityczny ptak, uznawany za symbol Słońca oraz wiecznego odradzania się. Do wyklucia niezbędny jest pewien warunek - musi być w pobliżu magmy.

  • Pff.. AHAHAHAHAHAA

Nie mógł wytrzymać - zaczął się śmiać.

  • A podobno szczęście irlandczyka, bywa zawodne.. - skomentował, gdy udało mu się uspokoić. - Ałć, mój brzuch.

Odkładając Jajo Feniksa na poduszkę, którą położył na stole, wrócił na łóżko, aby kontynuować otwieranie skrzynek ( Witamy w Cs-go i lidż of ledżends - Tsu).

Tym razem pudełeczko pozostawiło po sobie pewien pierścień i karwasze.. Sygnet skrytobójcy- Status osoby noszącej ten sygnet nie może zostać sprawdzony umiejętnościami analizy ( pokazują się fałszywe informacje, które noszący sam ustala). Dodatkowo zwiększa siłę ataków przeprowadzonych z zaskoczenia o 25%.

Krwawe karwasze - Stanowią niezwykle twardy pancerz, jednocześnie zwiększając siłę o 10%. Potrafią się samodzielnie zregenerować, pochłaniając żelazo z krwi przeciwników.

Obrona + 250 Ich waga jest minimalna.

“Interesujące. Będę musiał przenieść mechanizm ukrytego ostrza do tego cudeńka. Ciekawe czy to zadziała, czy może jednak nie.. “

Odkładając kolejne przedmioty, zabrał się za następnego boxa. ( Coś mu los sprzyja, czas to zmienić?.. Zapomnij! AHAHAHA - Tsu)

Kolejnym przedmiotem, który pozostawiło za sobą pudełeczko, była pewnego rodzaju.. moneta.

Pierwszą myślą Kyoshiro, było to że jego szczęście go zawiodło, jednak jak się okazało - tak nie było.

"Platynowa moneta nieskończoności" - Posiadanie tego przedmiotu, niemalże pięciokrotnie przyśpiesza regenerację many. Została ona wykonana przez najwspanialszego krasnoludzkiego kowala T.Chronosa. Moneta ta nie może zostać odebrana ani oddana - zostaje ona powiązana z właścicielem.

“What the fuck? Moneta powiązana z właścicielem? Gdyby nie fakt, że zwiększa regenerację many, stwierdziłbym że to “przeklęty przedmiot”. Jednak.. Krasnoludzki kowal wykonał coś, równie przydatnego co artefakt… Musiał być naprawdę uzdolniony.”

Chwycił ową monetę, która unosiła się tuż nad jego ręką. ( By Tsu - I teraz będzie się nią bawił, jak Lucyfer :D ) “ Zostały już tylko dwa pudełeczka.. “

Tym razem wypadł..

Kamień duszy - Wewnątrz tego kryształu, uwięziona jest czyjaś dusza.

no i pewna mapa.

“To miejsce… jest cholernie daleko!” - stwierdził Kyo, przyglądając się oznaczeniu na “mapie świata”.

Z ostatnim pudełeczkiem był pewien problem. Otóż przez ponad trzy godziny pakowania do niego many - nadal się nie otworzyło.

Gdy już miał zrezygnować i położyć się spać, usłyszał charakterystyczny dźwięk.

Przed Kusaribe pojawiło się pewnego rodzaju czarne ostrze z czerwonymi symbolami. Jego długość wynosiła mniej więcej dziewięćdziesiąt pięć centymetrów, a szerokość piętnaście.

“ Nareszcie! Liczyłem na coś takiego!” - Kyoshiro niemalże wykrzyczał swoje myśli.

Nazwa: Gniew Typ broni: Miecz dwuręczny. Przeklęty przedmiot. Opis: Starożytny miecz zrodzony w czasie wielkiej wojny, jego twórca był arcy kowalem demonicznego świata. Jeden z siedmiu legendarnych oręży, którym nawet bohaterowie nie są w stanie władać. Owy oręż sam wybiera osobę, która jest go godna. Siła ataku: 2.645 Szybkość ataku: +20%

Umiejętność podstawowa : Rozwój

Umiejętności dodatkowe : Zablokowane

Jego oczy zaiskrzyły, widząc tak cudowną zabaweczkę.

“ Rozwój? Jedna z siedmiu legendarnych broni? Czyżbym właśnie...zepsuł świat?” - skomentował Kusaribe