Rozdział 138: Gromadzenie informacji

Autor: Tsuniasty Korekta: BRAK

Po hucznym weselu rudego lisa Shinzuke, Kusaribe wrócił do tawerny rozmyślając przy okazji nad swoimi planami.

  • Nad czym tak rozmyślasz, Kyoshiro~sama? - To pytanie zadał nikt inny jak jego “oręż” który pojawił się obok niego w swojej duchowej formie.

Jej duchowa forma, przybrała postać jej oryginalnego ciała, które jest aktualnie w rękach “zbuntowanego anioła śmierci”

( By Tsu -Oszczędźcie sobie jęczenia że ta postać, a nie inna. Tak mi się spodobało :D )

( By Tsu -Oszczędźcie sobie jęczenia że ta postać, a nie inna. Tak mi się spodobało :D )

  • Nad tym co powinienem dalej zrobić, Eri. - odpowiedział Kusaribe spoglądając na nią. - Biorąc pod uwagę dzisiejszy dzień, zakładam że jutrzejsza podróż odrobinę się opóźni.
  • Rozumiem.. - odpowiedziała Eri
  • A ciebie co skłoniło, do wyjścia na zewnątrz? - zapytał Kusaribe
  • Księżyc.. Dawno go nie widziałam.. - odpowiedziała dziewczyna, spoglądając w niebo. - Zbyt dużo czasu spędziłam w zapieczętowanej przestrzeni, więc trochę czasu minęło. odkąd mogłam się mu przyjrzeć..
  • Hmm. rozumiem.. - odpowiedział Kyo - Było jak było, jednak teraz daje ci całkowitą swobodę. więc nie musisz się martwić “ponownym uwięzieniem”.
  • .. Wiele razy słyszałam coś podobnego… - odpowiedziała, wciąż spoglądając w niebo. - Jak będę potrzebna, wezwij mnie. - odpowiedziała, po chwili znikając.

“ Sate, Sate, Sate, Jeśli może być osoba, mogąca znać tożsamość “tej” osoby, to z całą pewnością musi być to Yukino.. Wspominała coś o byciu bóstwem śmierci, czyż nie?”

Będący w tawernie Kusaribe, usiadł po turecku i rozpoczął medytację. Po około piętnastu minutach, jego ciało otoczyła bariera światła,a on sam znalazł się w znajomym miejscu.

  • Yukino~n!
  • Ile razy mam ci powtarzać, abyś mnie tak nie nazywał! - odpowiedziała pojawiając się tuż obok niego.
  • Daj spokój, nie musisz ukrywać swojego zawstydzenia.. - zażartował Kusaribe
  • Jesteś okropny, wiesz? - odpowiedziała Yukino - Więc? Co tym razem, sprowadza cię do mnie?
  • Nie pomyślałaś że przyszedłem cię odwiedzić? A to podobno Ja, jestem wredny.
  • Gdy przychodzisz na zwykłą pogadankę, zachowujesz się zupełnie inaczej.. - wymamrotała Yukino - Więc?
  • Jestem na tropie jednego z twoich “ aniołów śmierci”. - odpowiedział Kyoshiro.
  • Zdajesz sobie sprawę, że aniołów śmierci jest kilka tysięcy? - odpowiedziała Yukino. - Szansa że będę w stanie ci pomóc, jest w tym przypadku niewielka..
  • Brałem coś takiego pod uwagę, powinnaś to wiedzieć. Aczkolwiek.. jak dużo z owych tysięcy, ma dostęp do “Ostrza Azraela”?
  • Ostrze Azraela…Jeśli mówisz to w ten sposób, to krąg zamyka się na setce…
  • Ograniczmy go jeszcze bardziej.. Osoba której ciało opętała, miała niebieski kolor oczu, lecz zmienił się on w żółty.. - powiedział Kusaribe, sięgając wspomnieniami.
  • Ostrze Azraela i żółty kolor oczu.. Wydaje mi się, że wiem o kogo ci chodzi. - powiedziała Yukino. - Lilith. Tylko ona przychodzi mi do głowy. Chcesz abym ją odszukała?
  • Byłbym zobowiązany. - odpowiedział Kyo.

Yukino uśmiechnęła się.

  • Co ty byś beze mnie zrobił..
  • Nie ma sensu o tym myśleć. Aczkolwiek zajęłoby mi to zdecydowanie więcej czasu..
  • Naprawdę masz okropny charakter… Pozwól że powiem ci coś, co sprawi że Lilith będzie bezbronna.

Yukino wyjawiła jeden z wielu sekretów owego “Zbuntowanego Anioła”, co sprawiło że Kusaribe mimowolnie zaśmiał się.

  • Jeśli chodzi o spaczone osobowości.. naprawdę jesteśmy do siebie podobni, Yukino~n. - powiedział Kusaribe.
  • Ty wredny..! - Nie zdążyła dokończyć, bo dusza Kyo wróciła już do jego ciała..

“Z dnia na dzień, to naprawdę robi się coraz bardziej interesujące!” - skomentował w myślach Kusaribe, po czym położył się spać.


Wstając z samego rana, Kyoshiro przygotował się do dalszej drogi, jednocześnie odwiedził również alchemika, aby wykupić kilka nowych przepisów na mikstury różnego rodzaju.

Po drobnych zakupach powrócił do tawerny, i z kuflem piwa umilającym oczekiwanie, zastanawiał się nad kilkoma sprawami.

Gdy Shinzuke, Neosi i Kyle przyszli do tawerny, zabrał swoje graty i ruszyli w kierunku wyjścia, gadając o wszystkim i o niczym.

  • Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to powrót na nasz teren, zajmie nam nie dłużej jak tydzień.. - oznajmił Shinzuke
  • Proponowałbym zmianę trasy, gdyż wracanie tą samą drogą pozbawia nas możliwości spotkania nowych monstrów..
  • Dobra myśl. Rezerwuje sobie pierwszego spotkanego bossa! - powiedział Shin
  • Jak tam sobie chcesz.. - odpowiedział rozbawiony Kyoshiro



Zapraszamy na przedwczesne premiery rozdziałów na blizniacze-smoki.xaa.pl