Rozdział 139: Nowa Modyfikacja

Autor: Shinzuke Korekta: BRAK

Po tygodniu podróży, nie udało się znaleźć nam ani jednego ciekawego bossa, na którym byśmy mogli zyskać coś ciekawego.



Dotarliśmy do swojej siedziby, w miejscu gdzie było kilka drewnianych domów, stała teraz mała forteca, byliśmy zadowoleni, była ona może i mała, ale posiadała mocny fundament. Nie była prosta.



Zbliżając się do bramy fortecy, zatrzymało nas 10 strażników, każdy z nich posiadał pełen ekwipunek. Pokazuje to że forteca nie może być odwiedzana od tak sobie. Po chwili zerkania na nas, jeden z strażników zgiął się w pół i krzyknął „Witam mistrzów! Mam nadzieję że wasza podróż odbyła się bez wszelkich przeszkód”.



Byliśmy zadowoleni, widać było że strażnicy nas znają.



Kyo – Zaprowadź nas do kapitana dowodzącego.

Tak jest! – Odpowiedział nam strażnik.



Po kilku minutach, dotarliśmy do pomieszczenia w którym przebywał kapitan dowodzący naszymi ludźmi.



Gdy tylko kapitan nas zauważył, od razu nas przywitał „Witajcie Mistrzowie Klanu Smoków”, Robił to w sposób który nie sprawiał mu żadnego problemu. Szanował nas.



Dobrze, bardzo dobrze powiedział Shin. Po czym z całą ekipą wszedł do pomieszczenia.



Mistrzowie, przybyliście tu na kilka dni czy na dłuższy okres czasu? – Powiedział Kapitan.

Shin – Cóż, ja w planach mam pozostać tutaj od pół roku do roku, mam pewne plany do przygotowania.

Kyo – Ja mam podobnie.

Kapitan – W takim razie zarządzę by wasze komnaty zostały przygotowane mistrzowie.



Gdy kapitan poszedł poinformować odpowiednie osoby, Kyo,Shin i ekipa zaczęli między sobą rozmawiać.



Shin – Cóż, jesteśmy na miejscu więc zjem coś tylko, przygotuje prowiant i ruszam na trening, który jest dla mnie jednym ze szczytowych w ostatnim czasie.

Kyo – Trening? Cóż takiego?

Shin – Wiadomo, Nowa modyfikacja, ale coś czuję że tym razem modyfikacja może mi zająć od miesiąca do trzech miesięcy.

Kyo – Hoo, rozumiem.

Shin – No, w takim razie idę przygotować prowiant i wyruszam w nasze góry do jaskini żeby zacząć działania w spokoju.

Kyo – Dobra, będziemy tutaj czekać na Ciebie.



Po półtorej godziny czasu, Shinzuke oznajmił wszystkim że wyrusza na samotny trening modyfikacyjny. Każdy wiedział że przyniesie to większą siłę ich grupie.  Neosii początkowo nie chciała zostawiać Shina samego, ale nie miała wyjścia, byłą pod opieką Kyle’a i Reksia.



Po 30 minutowym pędzeniu w stronę jaskini, Shin dotarł na miejsce.



Wszedł do jaskini, usiadł po turecku w pozycji medytacji i zaczął korzystać z umiejętności modyfikacji genetycznej.



Całe jego ciało zostało owinięte w jasnozielone światło.



> „Ile kodów genetycznych chcesz poświęcić na tę modyfikacje”


Shinzuke wiedząc że ma ich kilka tysięcy kodów genetycznych z normalnych potworów, osób, i kilka set kodów genetycznych z potężnych bossów, postanowił że użyje wszystkich punktów.



Było ich 17.834.



> „Modyfikacja genetyczna rozpoczęta”


W tym czasie jasnozielone światło owinięte w koło Shina zaczęło robić się grubsze, i coraz bardziej jaśniejsze.



Mijały godziny czasu, jak Shinzuke zaczął swoją modyfikację genetyczną, był bardzo skupiony.



Minął już tydzień, Shinzuke dalej siedział w stanie medytacji i modyfikacji genetycznej.

Miesiąc…

Półtorej miesiąca…

Dwa miesiące…

Trzy i pół miesiąca…



Shinzuke tyle czasu był w stanie modyfikacji.  Nic nie jadł i nic nie pił, a modyfikacja dalej się nie zakończyła.



Następnego dnia, tuż nad ranem, Shinzuke zaczął odczuwać dziwne fale. Przez 15 minut odczuwania dziwnych fal, Potężny zielony piorun uderzył z nieba prosto w Shina.





> „Gratulacje Modyfikacja genetyczna powiodła się”
> „Gratulacje, zyskałeś nową umiejętność pasywną [Regeneracja]”


Shinzuke od razu sprawdził co daje regeneracja.





> Regeneracja – Jest to boska umiejętność która pozwala wyleczyć wszystkie rany, nawet gdy zostanie
> odcięta jedna z kończyn, a serce nie zostanie przebite, ta umiejętność może  natychmiastowo
> zregenerować i stworzyćidealną 100% kopię danej kończyny.
>
>
>
> Umiejętność ta była główną zaletą Boga Wojny, który zamieszkiwał ten świat miliony lat temu.


Shinzuke czytając informacje o tej umiejętności, zaczął się złowieszczo śmiać, po czym wstał i ruszył w kierunku powrotnym. Cel – Siedziba klanu smoków.