Rozdział 140: Podjęcie się nowego zlecenia

Autor: Tsuniasty Korekta: BRAK

Gdy Shinzuke udał się w osobne miejsce, aby stać się trochę “silniejszym”, Kyoshiro rozważał udanie się na jakieś zadanie w gildii - powód tego był niemalże oczywisty - on rośnie w siłę na polu bitwy, zmieniając się tym samym w większego potwora.



Przed tym jednak postanowił sprawdzić czy do Krwawych karwaszy, uda się dołączyć mechanizm ukrytego ostrza.
Ku jego zdziwieniu - mechanizm przyjął się bez najmniejszych problemów, po czym był traktowany jako sama “część” tego zestawiku - na co miała wpływ umiejętność “Magiczne Mechanizmy”


- No proszę, coraz lepiej mi to wychodzi. Jeśli tak dalej pójdzie, to naprawdę zabiorę się za zrobienie jakiegoś gnata.. - skomentował pod nosem Kusaribe - Albo nie. Wzmocniony gnat strzelający pociskami wzmocnionymi magią... To naprawdę brzmi cudownie...
[ Tu daje ankietę : Chcecie tego ? :Dhttp://www.strawpoll.me/12034646 ]


- Tego się spodziewałem po młodym mistrzu! Przyłączenie mechanizmu do magicznego uzbrojenia, to nie lada wyzwanie… - powiedział Kowal, obserwujący robotę Kusaribe


- Nie jest to, aż takie problematyczne. Powiedziałbym nawet, że za łatwo poszło... - odpowiedział Kyoshiro - Cóż, nie będę wnikał w szczegóły. Działa to działa.


Po swoim małym eksperymencie, Kyoshiro przypomniał sobie o “Jaju Feniksa” i o fakcie, że jego “Ognisty żywiołak “ jest w stanie stworzyć małe źródło magmy.

“ Jak zostawię go w podziemnej jaskini na jakiś czas, to możliwe… “


Kusaribe skierował swe kroki do ukrytej jaskini, znajdującej się niedaleko wodospadu.
Do tej jaskini nie dało się dostać konwencjonalnymi metodami - albowiem mechanizmy jakie zostały wykorzystane przy jej budowie, gwarantowały o jej bezpieczeństwie.


-Dobrze, że zrobiliśmy taką ukrytą miejscówkę... Będę mógł to tu zostawić, jednocześnie zajmować się czymś innym… - wymamrotał Kyoshiro, jednocześnie przywołując żywiołaka. - Ten fioletowy kolor płomieni, nadal mnie intryguje.


Gdy jego żywiołak stworzył małe pole magmy, Kusaribe umieścił obok niego “Jajo Feniksa”, a przed jego oczami pojawiło się okienko :


Proces wykluwania rozpocznie się za : 480:00;00


Czas stopniowo się zmniejszał.

- Dwadzieścia dni czekania? Nie lubię tego, jednak skoro nie ma innej opcji to trudno. Trzeba zająć się czymś innym..


Wychodząc z ukrytej jaskini, poczułem czyjąś obecność kilka metrów za mną, na jednym z drzew.
“Jak to dobrze, że mam kilka ostrzy do rzucania... “ - z tą myślą szybkim ruchem sięgnąłem po kunai’a i rzuciłem nim w kierunku tamtej osoby.


-Funya?!


Osoba, która była na drzewie zapiszczała z zaskoczenia. A gdy chciała odskoczyć poślizgnęła się i upadła na ziemię.


- To bolaaaało! - wyjęczała.


- Oh, to tylko ty Rose… Co cię tu sprowadza?


- To było konieczne? - mówiąc to natychmiast wstała - Moja obecność tu jest spowodowana tym, o co mnie prosiłeś...


-Interesujące misje w gildii? - zareagował Kyoshiro.


- Zgadza się. Mówiłeś o misjach z najwyższymi rangami więc pewnie zainteresuje cię zlecenie rangi S i S+, prawda?


- Mów dalej.


- Jedno ze zleceń polega na wytropieniu monstra, terroryzującego okolicę. Podobno jest to boss o randze S. Drugie z kolei jest bardziej irytujące, bo więcej z nim roboty niż zabawy. Wytrop, złap, torturuj aż do śmierci i odstaw ciało w pewne miejsce. Brzmi ciekawie jednak również kłopotliwie.


- Numer dwa wydaje się być interesujący. Później zajmę się tym pierwszym - powiedział Kyoshiro - A więc.. Wprowadzisz mnie w szczegóły?


--
Zadanie numer dwa okazało się być w rzeczywistości upierdliwe.
Poszukiwany Seiki Tomarou często zmieniał miejsce pobytu, w mieście pozostawiając przynajmniej kilka trupów pokrojonych na kawałki.
Wiele z jego ofiar wykrwawiało się na śmierć, podczas jego pojebanych zabaw.
Każdą ofiarą tego popaprańca była kobieta w wieku 17-31 lat.


“ A to podobno Ja jestem “potworem” “ - pomyślał Kusaribe.


Głównie przez swoje chore zboczenia Seiki był poszukiwany.
Jedną z jego ofiar była narzeczona zleceniodawcy tego zadania, który dzięki swojemu wielkiemu majątkowi - i koneksjom - sprawił, że owe zlecenie miało ową rangę.

Kyoshiro dotarł do miasta, do którego “rzekomo” niedawno przybył owy osobnik.
Aby upewnić się, że trafił na odpowiednią osobę - postanowił zaczaić się na niego i zdjąć go w momencie ataku na kolejną z jego ofiar.

---