Rozdział 7: Krwawy Diadem

Tłumaczenie: PitaBread Korekta: Raozel

By pomścić moje smocze XXsy w nadchodzącym Turnieju Awanturników, my – Dewianci – w przeciągu pozostałego nam miesiąca wykosiliśmy wszystkie mobki zarówno w Dolinie Wściekłych Smoków, jak i na Prerii Centaurów. Kiedy już zakończyliśmy wszystkie przygotowania, poszliśmy nawet ubić mackowatego Potwora z Jeziora, co znacznie podniosło nasze bojowe umiejętności.

Ponownie przejrzałam wzdłuż i wszerz wszelakie mordobitki, mangi shounen i wuxie, zapożyczając z nich pięć nowych super specjalnych technik i dziesięć specjalnych technik, które były nieco mniej super. To pozwoliło mi znacznie zwiększyć mój arsenał zdolności. Moje techniki miały absolutną gwarancję na zaskoczenie przeciwnika, zwłaszcza Widmowe Kopnięcie Górskiego Buddy. Obrażenia z jego użyciem stały na równi ze zwyczajnymi ciosami mojego dao.

Moja broń, Czarne Dao, wbiła poziom dwudziesty ósmy i obecnie jej atak wynosił 85. Może i nie była tak wypasiona jak boska broń, ale ciągle dało się ją zaliczyć do broni najwyższej klasy. A co do mojego zwierzaka, Pyzy z Mięsem… Po Psiej Nawalance, Zatrutej Pyzie z Mięsem i Podwójnym KO, Pyza nauczyła się wielu innych nowych umiejętności… których póki co nie wyjawię.


Imię Poziom Życie Mana Siła Zwinność Wytrzymałość
Prince 52 4200 750 70+85 65 40
Umiejętności
???

Lolidragon z kolei szlifowała swoją sztukę ataków z ukrycia. Studiowała drogę japońskich ninja, sztuki skrytobójców z Zachodu, techniki rzucania strzałkami z Południa, a nawet stosowanie całej gamy ukrytych broni ze Starożytnych Chin… i wiele więcej Ech!

Potwory, które na nią trafiały często umierały w niewyjaśnionych okolicznościach, to tyczyło się również ludzi, którzy jej podpadli – nie wiadomo kiedy stawali się filarami światła. Z tego powodu, sława naszej drużyny nieustannie spadała. Jej zwinność sięgnęła punktu, gdzie idąc mogła niemal dotrzymać nam kroku gdy biegliśmy, a gdy ona zaczynała biec, wyglądało to tak, jakby się teleportowała, czy coś… Lolidragon, jeśli znowu przyłapię cię na chowaniu się za moimi plecami, to skończy się babci sranie!


Imię Poziom Profesja Życie Mana Siła Zwinność
Lolidragon 50 Złodziej 2800 900 45+40 95
Umiejętności
???

Wilk-dàgē nauczył się zaklęcia Drużynowe Leczenie, które bardzo przyda się nam w przyszłości. Dodatkowo, Dàgē nauczył się również całej masy przydatnych umiejętności, chociaż większość z nich zaliczała się do umiejętności ofensywnych… Dàgē, czy byłbyś łaskaw pamiętać o tym, że jesteś kapłanem— Ejże, Dàgē! Zabijanie potworów to moja działka, możesz proszę przestać szarżować na sam front wykopując przy tym w powietrze każdego mobka na swojej drodze? Sprawiasz że ja – wojownik – wyglądam jak ofiara losu. I przestań ukradkiem dodawać punkty do siły! Masz dawać punkty w siłę woli i inteligencję, słyszysz ty mnie? Możesz w końcu skończyć z tym kopaniem!?

Powinnam również wspomnieć, że Dàgē i Yulian są teraz mężem i żoną…


Imię Poziom Profesja Życie Mana Siła Siła Woli Inteligencja
Brzydki_Wilk 52 Kapłan 2500 2000 50+25 56 60
Umiejętności
???

Doll ciągle piszczała ze strachu na widok przywołanych przez siebie szkieletów. Ich obecny wygląd był… noo, nawet ja parę razy nieomal narobiłam w gacie. Doll była teraz w stanie przywołać nieumarłych silniejszych niż szkielety. Niestety, po swojej pierwszej próbie na miejscu zemdlała z przerażenia, od tego czasu nadal nie znalazła w sobie wystarczająco dużo odwagi, by spróbować jeszcze raz. Ech! Doll, gdybyś tylko była nieco dzielniejsza, twoje szkielety stałyby się główną podporą naszej drużyny.


Imię Poziom Profesja Życie Mana Siła Woli Inteligencja
Doll 48 Nekromanta 2300 2800 70 75
Umiejętności
???

Co do Guia, Miałby taki sam poziom jak ja… gdybym go nie zabiła dwa razy. Po tym jak z mojej winy stracił dwa poziomy, dostałam ostrzeżenie od reszty drużyny: wolno mi było go opieprzać, bić i torturować (nawet skórowanie znajdowało się w pakiecie) tak długo jak nie będzie się to odbijać na standardzie drużyny. Działania, przez które mógłby stracić poziom były zabronione.

Przystanęłam na to, ale czułam, że opacznie mnie zrozumieli… To wcale nie tak, że zabiłam go celowo! Za pierwszym razem mocno mnie objął, przez co serce zaczęło mi bić jak szalone z emocji. Wtedy jednak przypomniałam sobie, że jest gejem… I tak się zdenerwowałam, że po prostu musiałam go ukatrupić.

(Lolidragon: Objął cię tylko dlatego, że lada chwila Potwór z Jeziora mógł cię do siebie pociągnąć…)

Za drugim razem, czule dmuchnął mi w ucho przez co się zarumieniłam, więc…

(Brzydki_Wilk: Po prostu próbował ci powiedzieć, że masz rozpięty rozporek…)

No, w każdym razie, Gui nauczył się całkiem sporej ilości umiejętności wsparcia, wszystkie były bardzo użyteczne w walce.


Imię Poziom Profesja Życie Mana Siła Woli Wiedza Wytrzymałość
Guiliastes 50 Bard 2500 3000 60 60 35 <-żeby pożyć trochę dłużej jak Prince go bije
Umiejętności
???

Yulian… obecnie nazywamy ją Yulian-dàsăo. Cały miesiąc jak przylepka lgnęła do Wilka-dàgē i flirtowała z nim do tego stopnia, że się niemal nóż w kieszeni otwierał. W końcu związaliśmy Wilka-dàgē łańcuchami i tak przytargaliśmy go przed ślubny ołtarz. Dzięki naszemu uprowadzeniu— to znaczy, błogosławieństwu, ci dwoje w końcu wzięli ślub i teraz na całego delektują się beztroskim migdaleniem nowożeńców.

(t/n: dàsăo – szwagierka. Zazwyczaj nazywa się tak żonę starszego brata, no ale… sami wiecie…)


Imię Poziom Profesja Życie Mana Siła Woli Wiedza
Yulian 48 Mag 2300 3200 70 65
Umiejętności
???

W prawdziwym świecie…

‘’Wiesz co Siora, moja drużyna będzie brała udział w Turnieju Awanturników!’’ Mój młodszy brat, Yang Ming, zaczął się przechwalać z nadętą miną.

‘’Oh… Drużyna Rose, co?’’ Poczułam się lekko zakłopotana. *Czy nie będzie to nieco niezręczna sytuacja?” Gdy tak myślałam o mojej wspaniałej siostrze, Rose… Wątpię, czy będę w nastroju do walki. Dodać to tego tą wariatkę Fairsky i mojego brata… Ech! No po prostu nie mogę bić się w takich warunkach!

‘’Nah, już jakiś czas temu odszedłem od Drużyny Rose.’’

Zamurowało mnie. ‘’Czemu?’’

Aż mu czerwone plamy wyskoczyły na twarzy ze złości. ‘’To przez tą laskę, Snow White Rose. Dała mi kosza klepiąc coś tam, że jej serce należy do innego. I tak samo było z Fairsky! Słyszałem, że dosłownie goniła za nim po ulicy. Przez tego cholernego Prince’a straciłem dwie super dziunie!’’

‘’…’’ Niżej pochyliłam się nad miską i w ciszy jadłam swoje kluski.

‘’E tam! Może i w mojej obecnej drużynie nie ma żadnych ślicznotek, do których mógłbym uderzyć, ale jej członkowie grają naprawdę nieźle. Na pewno znajdziemy się w czołowych drużynach Turnieju Awanturników.’’

‘’Co to za drużyna?’’

‘’Mroczni Imperatorzy. Cudownym zbiegiem okoliczności ich zaprzysiężonym wrogiem również jest Prince. Tym razem tak mu spiorę dupsko, że przez miesiąc nie będzie mógł usiąść.’’

‘’…Podwieczorku dziś nie będzie.’’

‘’Co!? A co ja ci zrobiłem!?’’ Zaskomlał mój brat.

×××

Tymczasem u Mrocznych Imperatorów…

‘’Prych! Już ja się postaram żeby ta trzęsidupa Prince i ten zboczeniec Gui na własnej skórze doświadczyli naszej potęgi! Zmiażdżymy ich jak robaki!’’ Zaryczał Bright Emperor wykrzywiając w furii swoją słodką twarzyczkę.

‘’No włacha! Pokażę temu całemu bardowi, że to łucznicy są prawowitymi długodystansowymi DPSami,’’ dodał rozżalony Ambusher.

‘’A ja tam chętnie spotkałbym ponownie tą gorącą elfią złodziejkę…’’ Playboy Lord zanurzył się w fantazjach o ślicznej Lolidragon i jej seksownym ciałku. (Bright Emperor i Black Lily: ‘’Brać tego zdrajcę!’’)

‘’Pokonamy Dewiantów i wygramy Turniej!’’ Krzyknęło trzech członków Mrocznych Imperatorów.

‘’…’’ Wicked milczał.

×××

Tymczasem u Drużyny Rose…

‘’Rose, myślisz, że Prince naprawdę się w nas zakocha?’’ Spytała Fairsky.

‘’Oczywiście, Faisky. Tak długo jak się nie poddamy, Prince na pewno doceni nasze starania,’’ odparła Rose optymistycznie. Choćby nie wiem co, sprawimy, że Prince nas polubi.

‘’…’’ Broken Sword, Legolas, Mały Siłacz i TylkoDoLeczenia mogli jedynie załamywać ręce.

×××

Czas zleciał nam jak z bicza strzelił, każda drużyna była zajęta własnymi przygotowaniami i zanim ktokolwiek zdążył się obejrzeć, nadszedł dzień pierwszego Turnieju Awanturników Second Life.

‘’Prince, wyciągnij numerek dla naszej drużyny!’’ Ponaglił mnie Wilk-dàgē, gdy już zarejestrowaliśmy się do Turnieju.

‘’No dobra…’’ Włożyłam rękę do pudełka, trochę w nim pogmerałam, po czym chwyciłam jeden kawałek papieru. Ten będzie dobry, pomyślałam wyciągając rękę.

Lolidragon zaczęła entuzjastycznie podskakiwać w miejscu, ‘’I co? Jaki mamy numer?’’

Powoli rozłożyłam karteczkę. ‘’Czwarty blok… Numer 4444.’’

(t/n: W Chińskiej kulturze numer 4 jest uważany za znak niepomyślności, ponieważ ma takie samo brzmienie jak ‘śmierć’)

‘’…’’

‘’…To może pójdziemy zobaczyć kim są nasi przeciwnicy?’’ Zasugerował Wilk-dàgē.

Wszyscy razem udaliśmy się do miejsca, gdzie była wywieszona lista z uczestnikami. Patrząc na ten wielgachny wykres, odniosłam wrażenie, że stoję przed Wielkim Murem Chińskim. Znalezienie na nim naszej drużyny było nie lada wyzwaniem. Wszędzie tłoczyli się ludzie, dlatego zdecydowaliśmy, że Wilk-dàgē będzie szedł z przodu torując nam drogę. Ukryliśmy się za jego wielkimi jak stodoła plecami i dyskutowaliśmy o szczegółach turnieju… Czy może raczej, Lolidragon wyjaśniała mi to, czego nie wiedziałam…

‘’Ech! Czemu tyle ludu bierze udział w turnieju?’’ Burknęłam.

‘’Czy to nie oczywiste? Wygrana drużyna dostanie kawałek terytorium a do tego stanie się sławna – jej imię pozna całe Second Life. A na dodatek wszyscy uczestnicy będą mieli okazję na zdobycie expa!’’ Lolidragon jak zwykle postarała się o uzupełnienie moich braków w wiedzy.

‘’Będziemy zdobywać exp?’’ Rzuciłam Lolidragon pełne wątpliwości spojrzenie.

‘’Turniej prawdopodobnie będzie trwał całkiem długo, dlatego deweloperzy wymyślili coś takiego: jeśli wygrasz walkę, zdobędziesz tyle expa, ile dostałbyś za pokonanie potworów na takim samym poziomie co twoi przeciwnicy. Tylko że ten exp mnoży się razy dziesięć.’’

‘’No to nie dziwota, że tyle ludzi bierze udział. Już sam exp jest tego wart,’’ zadumałam się dostrzegając światełko w tunelu.

‘’Jest! Doll nas znalazła!’’ Krzyknęła Doll. Natychmiast skierowaliśmy wzrok w kierunku, który wskazywała palcem.

‘’Czwarty blok, numer 4444 – Dewianci. Tak, to my,’’ zgodził się Gui.

‘’Naszym przeciwnikiem jest Drużyna Idealnej Księżniczki,’’ powiedział powoli Wilk-dàgē.

‘’…Mam co do tego złe przeczucia.’’ Dosłownie czułam jak dreszcz przechodzi mi po plecach.

×××

Za dwie walki miała nadejść nasza kolej. Jeszcze raz upewniłam się, że mam zawiązane buty, docisnęłam paski mojej lekkiej skórzanej zbroi i dobyłam Czarnego Dao, by trochę pomachać nim na rozgrzewkę. No dobra, jestem gotowa. Odwróciłam się do reszty drużyny, wszyscy unieśli z aprobatą kciuki w górę.

W tym momencie Lolidragon nagle podeszła do mnie z szerokim uśmiechem. Czyżby oni coś knuli…!? Lolidragon wyjęła elegancko zapakowane pudełko. ‘’Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Prince. To prezent od nas wszystkich.’’

‘’Dzi… Dzięki.’’ Ledwo byłam w stanie coś z siebie wykrztusić, tak się wzruszyłam. Ale wtedy przypomniałam sobie, Jasna dupa, jeśli nie upiekę dziś mojemu bliźniaczemu bratu tortu, przez cały następny rok będzie mi to wytykał!

Szybko rozpakowałam prezent. Po otworzeniu okazało się, że w pudełku znajdował się czerwony jak wino diadem, na którym wyryto tajemnicze, zawiłe wzory. Chociaż nie miał wielu ozdób, wyglądał naprawdę elegancko. Podoba mi się! Wiedząc, że moi kamraci nie daliby mi zwykłego świecidełka, pośpiesznie sprawdziłam jego statystyki.

Krwawy Diadem | Typ: Akcesorium | Siła +10, Zwinność +10 | Po założeniu: Regeneracja HP +10%, Obrona +10%

Wpatrywałam się w to, myśląc, Rzadki przedmiot! I to taki jakby został zaprojektowany specjalnie dla mnie!

‘’No już, włóż go, Prince! Założę się, że będziesz w nim bosko wyglądał!’’ Pogoniła mnie niecierpliwie Lolidragon.

Włożyłam diadem, czując jak chłodny metal idealnie dopasowuje się do mojego czoła. Szybko spytałam, ‘’I jak?’’

‘’Oh, wyglądasz olśniewająco! Doskonale na tobie leży, Mości Książę! Wiedziałem, że kupienie dodatku na głowę będzie świetnym pomysłem!’’ Błysk uwielbienia w oczach Guia nasilił się bardziej niż zwykle.

Powstrzymałam ochotę przed spuszczeniem mu manta. Cieeerpliwooości, po turnieju będzie wiele okazji na spranie mu skóry…

‘’Naprawdę świetnie w tym wyglądasz. Ta winna czerwień diademu bardzo przypomina kolor twoich oczu, a do tego podkreśla twoje białe włosy i cerę…’’ Lolidragon! Przestań się ślinić z łaski swojej.

‘’Właśnie dlatego Doll chciała wziąć różową!’’ Wybuchnęła Doll.

Wilk-dàgē westchnął. ‘’Już samo ustalenie co powinniśmy kupić było trudne! Gui naciskał, żebyśmy kupili koronę, tak byś mógł wyglądać jak prawdziwy książę. Lolidragon twierdziła, że tylko jakiś wykwintny wyrób będzie godny twojego wizerunku. Doll nalegała, by wziąć coś różowego, bo takie rzeczy są najśliczniejsze, a ja stwierdziłem, że kluczem do tego wszystkiego była użyteczność.’’

‘’Później zauważyłam kogoś sprzedającego ten diadem i pomyślałam, że wypisz wymaluj będzie do ciebie pasować! Naprawdę długo targowaliśmy się ze sprzedawcą – musieliśmy nawet posunąć się do użycia kobiecych wdzięków Lolidragon i spojrzenia a la szczeniaczek w wykonaniu Doll… Ale w końcu się nam udało! Noś go z godnością,’’ powiedziała czule Yulian-dàsăo głaszcząc mnie po głowie.

Czułam się zawstydzona, lecz równocześnie wzruszona, ‘’Pewnie wydaliście na to krocie! Dziękuję wam…’’

Wszyscy uśmiechnęli się z rozczuleniem. Patrzyłam na swoje odbicie w lustrze, cicho przysięgając sobie, że dam z siebie wszystko, by nasza drużyna zasiadła na tronie zwycięzców, dając początek naszej wspólnej legendzie. Jednakże, nawet do głowy by mi wtedy nie przyszło, że w nadchodzących dniach ten karmazynowy diadem stanie się największym znakiem rozpoznawczym Krwawego Elfa, czyli mnie. A to, że ludzie ochrzczą go Krwawym Diademem zupełnie wykraczało poza moją wyobraźnię.