Rozdział 16: Odmowa dołączenia

Tłumaczenie: blood angel Korekta: blood angel

"Czekaj, myślę, że się przesłyszałem..."

"Niemożliwe, na pewno źle usłyszałem."

Słowa braci Smoka i Tygrysa osłupiły tłum, na twarze ludzi wypłyneły skomplikowane wyrazy.

W tym momęcie ludzie, nie mogli uwierzyć, że te słowa były prawdą.

Nie mogli zrozumieć, dlaczego Skrzydlaty Sojusz chciał Chufenga. Osobę, która została odrzucona, nawet przez mały sojusz.

"Chufeng, chcesz dołączyć do Skrzydlatego Sojuszu?"

Wiedzieli, że tłum był pełen wątpliwości, więc Bailong po wtórzył pytanie, podkreślając je specjalnym tonem.

"... Czy to się dzieję na prawdę? Skrzydlaty Sojusz, naprawdę chce z rekrutować tego faceta?"

"Jak udało mu się zdobyć zaproszenie do Skrzydlatego Sojuszu? Czy Skrzydlaty Sojusz nie bierze tylko geniuszy? Dlaczego rekrutują zwykłą osobę?"

"To nie zrozumiałe. Naprawdę nie zrozumiałe. Czy jest w nim coś specjalnego? Nic nie widzę. Skoro nawet mały sojusz nie chcę go przyjąć, to jak to możliwe, że chcę to zrobić Skrzydlaty Sojusz?"

Natychmiast wybuchły różne dyskusje, a wszystkie spojrzenia zwróciły się na Chufenga. Wszyscy starali się znaleźć w nim coś wyjątkowego.

Skrzydlaty Sojusz. Miejsce, do którego nie zliczone rzesze uczniów chciały się dostać, a także sojusz, który odmówił wielu geniuszom. Skrzydlaty Sojusz był świętą ziemią na wewnętrznym dziedzińcu.

Skrzydlaty Sojusz. Marzenie wielu uczniów. To było marzenie, które można było sobie wyobrazić, ale nie osiągnąć.

Ale w tej chwili, była osoba która została zaproszona, na tą świętą ziemię. Jak mogli mu nie pozazdrościć?

"Jak to możliwe, Chufeng, tak naprawdę..."

Ale najbardziej zazdrosne twarze, mieli ludzie z rodziny Chu.

Szczególnie Chuwei. Wyglądał jakby dostał w głowę ciężkim młotem. A jego mózg się zatrzymał.

Chuyue również była oszołomiona. Stanęła obok Chufenga, z otworzonymi ustami, i patrzyła na Chufenga, szybko mrugając.

Przez reakcję tłumu, bracia Smok i Tygrys uśmiechnęli się, ponieważ to ich rozbawiło, potem spojrzeli na Chufenga.

Zamiast na reakcję tłumu, bracia czekali na reakcję Chufenga. Chcieli zobaczyć Chufenga który by wyglądał jak osoba wchodząca w sen.

Ale Chufeng oczywiście rozczarował ich. Nie był w ekstazie. Raczej jego twarz była spokojna jak woda. Tym bardziej zaskakujące były jego słowa:

"Dziękuję za zaproszenie, jednak nie chcę narazie dołączać do żadnego sojuszu." Chufeng odpowiedział spokojnie.

"Co? Nie przesłyszałem się prawda? Odmówił!?"

Po słowach Chufenga tłum, który był jak garnek wrzącego oleju, wybuchł. Dla nie zliczonej ilości osób, to była największe marzenie zostać przez nich zaproszonym. A on im odmówił. To było nie do pomyślenia.

Po uzyskaniu odpowiedzi, bracia Smok i Tygrys również zmarszczyli brwi, a ich twarze były nie zadowolone.

"Chufeng, jeśli dołączysz do Skrzydlatego Sojuszu, będziesz miał same korzyści w Szkole Lazurytowego Smoka. Czy naprawdę chcesz odmówić?" Poradził, i zapytał Bailong.

"Jest mi bardzo przykro." Odpowiedział stanowczo Chufeng.

"Ty..."

Baihu był trochę zły, ale zanim podszedł do Chufenga, został zatrzymany przez rękę Bailonga.

Bailong spojrzał ponownie na Chufenga i powiedział: Chufeng, mam nadzieję, że to jeszcze rozważysz."

Po tym, Bailong odszedł, a Baihu, po krótkiej chwili poszedł za nim.

"Ten facet naprawdę odrzucił zaproszenie Skrzydlatego Sojuszu. Czy on jest głupi?"

"Patrząc na niego, można powiedzieć, że on nawet nie zna Skrzydlatego Sojuszu. Ach, co za wstyd."

"Zgaduję, że w przyszłości, kiedy zrozumie siłę Skrzydlatego Sojuszu, będzie sfrustrowany..."

"W przyszłości? On obraził Skrzydlaty Sojusz, ten facet jest już nie daleko śmierci."

W tej chwili, trwały potężne dyskusje, wśród tłumu.

Nawet Chuyue miała zszokowane oblicze, i spytała:

"Chufeng, nie wiesz co właśnie zrobiłeś? To był..."

"Wiem, że Skrzydlaty Sojusz, to legenda na wewnętrznym dziedzińcu.

"Wiedziałeś, a mimo to..." Chuyue odebrało mowę.

"Nie wejdę na razie do żadnego sojuszu, a Skrzydlaty sojusz nie jest wyjątkiem."

Chufeng, spokojnie się uśmiechnął. Nie dbając o zdumione spojrzenia kierowane w jego kierunku, Chufeng elegancko zniknął w tłumie.

Chuyue patrzyła przez chwilę na miejsce w którym zniknął Chufeng. Jej mina była bardzo skomplikowana, a po dobrym czasie mruknęła:

"Chufeng, wydaję mi się, że znam cię coraz mniej..."

Właściwie Chufeng był również zaskoczony zaproszeniem do Skrzydlatego Sojuszu, ale dlatego, że było to nie oczekiwane, stanowczo odmówił. Po tym wszystkim, nie było tajemnicą, że ktoś mógł się dowiedzieć o jego ciele.

9 kolorowa błyskawica. Przerażające zjawisko, które prawie zniszczyło kontynent. Gdyby ludzie wiedzieli, że jest w dantianie Chufenga, eksperci z całego świata mogli by po niego przyjść. Byla możliwość, że nawet mógłby zostać pocięty, w celach badań.

Po krótkiej chwili, w ustronnym miejscu, bracia Smok i Tygrys depresyjnie mówili coś, młodej dziewczynie.

Dziewczyna miała jasną skórę, ostre brwi, duże oczy, małe usta, które były czerwone jak wiśnie. Mimo iż jej twarz była młoda, była piękną mało zbudowaną osobą.

Ale w tym momencie jej brwi były mocno zmarszczone, gdy wypytywała braci:

"Mówisz, że nie chciał dołączyć do Skrzydlatego Sojuszu?"

"Starsza Sumei, wszytko co powiedzieliśmy jest prawdę." Bracia odpowiedzieli w tym samym momencie.

"Wiec jest rzeczywiście osoba, która odważy się odmówić zaproszeniu naszego Skrzydlatego Sojuszu. Musi być nie zadowolony z życia." Dziewczyna gryzła wargę, a w jej oczach pięknych oczach, były ślady gniewu.

"Starsza Sumei. Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, w której części ten chłopiec jest znakomity. Ale kazali nam go zaprosić. Jeśli zrobimy mu coś złego, boję się..."

"Czego masz się bać? Daliśmy mu zaproszenie do Skrzydlatego Sojuszu, a on ośmielił się odmówić. Obraził nas.

"Jeśli nie damy mu posmakować bólu, to gdzie nasz honor Skrzydlatego Sojuszu? Nie martwcie się moją siostrą, gwarantuję wam, że nic wam się nie stanie."

"Ech... Dobra." Bracia Smok i Tygrys odpowiedzieli młodej dziewczynie.

"Ponadto, powiem to po raz ostatni. Nie nazywaj mnie starszą. Mój wiek nie jest większy niż twój." Po rzuceniu im spojrzenia, odeszła.

Bracia w milczeniu przyglądali się, jak młoda dziewczyna szła dalej i dalej, dopóki całkowicie nie zniknęła. Dopiero wtedy wzięli głęboki wdech, jakby cały ciężar został z nich zdjęty.

"Tej dziewczynie jest zbyt trudno służyć. Ona traktuje nas jak niewolników..." Narzekał Baihu.

"Cokolwiek. Nie możemy nic zrobić by pominąć jej status. W wewnętrznym dworze jest dla nas, starszą siostrą." Powiedział z goryczą Bailong."

"Jej siostra jest o wiele bardziej łagodna."

"Łagodna? Po prostu nigdy nie widzieliśmy jak używa przemocy. Jest jeszcze bardziej straszna niż Sumei."

"Ach, te dwie siostry są nazywane "Roumei". Jest piękna, ale nie znalazłem w niej łagodności. Ale, co teraz zrobimy? Czy na prawdę mamy dać Chufengowi nauczkę?"

[T/N: "Rou" ( od Surou) oznacza łagodność, a "Mei" ( od Sumei) oznacza piękno.]

"Dajmy mu odpowiednie ostrzeżenie, ale nie możemy przesadzić. Po za tym, ta osoba też o nim mówiła." Po tych słowach, Bailon westchnął głęboko.

Wczoraj, na zgromadzeniu Skrzydlatego Sojuszu, dwie potężne osoby pokazały się bez zaproszenia.

Ponadto, te dwie osoby powiedziały to samo, czyli zaproście Chufenga do Skrzydlatego Sojuszu.

Mimo, że nic o nim nie wiedzieli, Skrzydlaty Sojusz musiał się zgodzić, ponieważ nikt nie miał odwagi, przeciwstawić się tym osobom.