Rozdział 25: Wściekłość Su Mei

Tłumaczenie: Blood angel Korekta: Blood angel

Chu Feng, nie spodziewał się, że taka młoda dziewczyna której piękno dopiero się rozwijało, powie takie rzeczy znikąd.

"Poślubić cię? Może się odważę."

Chu Feng, nie wycofał się. Zatrzymał swoje kroki. Położył rękę pod brodą i zaczął oceniać od góry do dołu, znajdujące się przed nim piękno.

Dopiero wtedy okazało się, że mimo młodego wirku, jej rozwój był bardzo dobry, a krzywe miłe dla oka.

"Ty... Ty chcesz się ożenić, ale ja nie. Chuligan!"

Badana gałgańskim spojrzeniem przez Chu Fenga, Sumei nie mogła nadążyć z wyrazem twarzy. W końcu była zbyt niedoświadczona w bezwstydnych działaniach.

"Uff... To świetnie, że jednak nie chcesz wyjść za mąż, nie jesteś w moim typie." Chu Feng, lekko się uśmiechnął, jakby wielki ciężar został zdjęty z jego barków.

"Ty... Ty draniu!"

Wściekły głos Sumei, dobiegł z tyłu.

Aby zemścić się na Chu Fengu, Sumei nie zostawiła go, tylko trzymała się niego cały czas. Gdy szli Chu Feng, przyciągał dużo wrogości.

Chu Feng, naprawdę był bezradny wobec działań, Sumei. Nie miał takiej władzy jak Sumei, nawet jeżeli był silniejszy, nie było potrzeby rozpoczynać walki z taką pięknością.

Ponieważ był bezradny, Chu Feng, równie dobrze mógł się również cieszyć z jej towarzystwa. Raz na jakiś czas, podziwiał wzrokiem Sumei, raz na jakiś czas ją drażnił, po czym ona wybuchała złością, bijąc Chu Fenga po plecach. Po chwili Chu Feng, był już trochę ranny. Było mało osób, które mogły konkurować pięknem z Sumei, była jakby nr 1 na wewnętrznym dziedzińcu. Więc niezliczone rzesze mężczyzn, widząc jak Chu feng traktuje Sumei, chcieli wyciągnąć sprawiedliwość i wkraczali pomiędzy nich w roli "bohatera".

Ale tym co dostali w zamian, były przekleństwa Sumei, a dwóch miało nawet połamane żebra. Gdy ujrzeli odznakę Skrzydlatego Sojuszu na piersi Sumei, cieszyli się, że stało im się tylko tyle.

Gdy szli dalej, wszyscy zaczęli koncentrować na nich swoją uwagę. Stało się to dziwną sceną. Gdy szli do zewnętrznego okręgu, stali się centrum zainteresowania, wielu ludzi.

"Słuchaj; to nie jest czasem Chu Feng?"

"Wydaje mi się, że to on... Czy z nim jest Sumei?"

Z tłumu wyszły dwa ciała, byli to brat Smok i Tygrys. Bardzo bali się Sumei, więc chcieli odwrócić się i uciec.

"Bailong, Baihu pomóżcie mi zatrzymać tego drania"

Powiedziała Sumei, bracia nie mogli już uciec.

"Bracie co powinniśmy zrobić?

"Musimy mu zadać trochę cierpienia, bo Sumei nigdy nam nie wybaczy."

Spojrzeli sobie w oczy i przypomnieli sobie polecenie Sumei, sprzed kilku dni. Nie mogli nic zrobić, więc ze zgrzytem zębów skoczyli w stronę Chu Fenga, chcąc go zablokować.

Chu Feng, zauważył że ta dwójka skacze w jego kierunku z zamiarem zaatakowania go.

Gdy bracia znaleźli się przed Chu Fengiem, jeden wyciągnął rękę drugi przygotował się do kopnięcia. Mieli zamiar uderzyć Chu Fenga w brzuch i nogę. Ta dwójka była na 6 poziomie siły duchowej, nawet bez użycia żadnej umiejętności, ich prędkość i siła były najwyższej klasy. Kilka dni temu, Chu Feng nie miał by szans uniknąć ich ataków, ale teraz nie było to trudne.

Whoosh

Chu Feng, nie wycofał się, ale poszedł do przodu, dotykając jedną stopą ziemi, jego ciało nagle się przekręciło i przeszedł pomiędzy braćmi jak wiatr.

"Ta aura... Siła ducha poziom 5?"

Bracia czuli aurę Chu Fenga, ale byli zaskoczeni, jak mógł ich ominąć, skoro był tylko na 5 poziomie siły ducha? To nie miało sensu.

W tej chwili bracia poczuli, że stracili twarz. Mimo, że Chu Feng był utalentowaną osobą, ta dwójka nie była zwyczajna. Jak mogli pozwolić, by człowiek który był na 5 poziomie siły duchowej, bawił się z osobami, które są na 6 poziomie siły ducha, na oczach tłumu?

Myśląc o tym, serca braci stały się chłodniejsze. Ich ręce wystrzeliły w tym samym czasie, uderzenia które nie były dostrzegalne gołym okiem. Atakowali tak szybko i gęsto, że nie dało się zrobić uniku.

"Ci faceci..."

Widząc jak bracia użyli umiejętności na 3 poziomie, Chu Feng skrzywił się, nie był wstanie już ich oszukać, więc musiał wykorzystać swoje prawdziwe umiejętności. Ale było tutaj dużo osób, więc jego prawdziwa siła wyjdzie na jaw.

Po namyśle, Chu Feng, przelał trochę duchowej energii do ciała, i przesunął się w kierunku najcieńszych wietrznych plam.

Bang bang bang

Po kilku cięższych odgłosach, Chu Feng, został uderzony trzy razy, choć przez jego plecy przebiegł paraliżujący ból, jego organy wewnętrzne nie były uszkodzone. Dlatego bracia Smok i Tygrys nie powstrzymywali się.

Ale chcąc ich oszukać, Chu Feng rzucił się do przodu, przegryzając celowo wargę i wypluwając wodnistą krew.

Bracia byli przerażeni gdy zobaczyli, że Chu Feng pada na ziemię a nawet wypluwa krew. Chcieli odzyskać twarz, ale nie chcieli denerwować ludzi którzy za nim stoją.

Mimo iż obawiali się tych ludzi, zobaczyli że Sumei idzie w ich kierunku, więc wycelowali palec w Chu Fenga i powiedzieli:

"Chu Feng to jest cena za ignorowanie Sumei."

"Sumei? Siostra, starszej Surou?"

Wszyscy byli zszokowani gdy to usłyszeli, Sumei była bardzo zdolną osobą.

Ale Sumei weszła do Szkoły Lazurytowego Smoka dopiero w tym roku, dlatego niewiele osób ją znało.

W wieku 14 lat weszła na 7 poziom siły duchowej. W tym samym dniu co weszła do szkoły, dostała się na wewnętrzny dziedziniec, a także w tym samym dniu, dostała się do Skrzydlatego Sojuszu.

Po porywaniu wyglądu i odznaki na piersi, tłum upewnił się kim ona jest. Tłum eksplodował, imię Sumei było bardzo dobrze znane.

"Kim jest ta osoba? Już nie żyje, skoro obraziła Sumei."

"Myślę, że bracia Smok i Tygrys mówili, że nazywa się Chu Feng. On jest chyba takim idiotą, który nie wie jak wysokie jest niebo i jak głęboka jest ziemia."

W tym momencie, wszyscy myśleli, że Chu Feng jest już martwy. Sumei była młodszą siostrą, starszej Surou więc miała duże wpływy. Każdego kto ośmielił się z nią zadrzeć czekała śmierć.

Gdy Sumei podeszła pod Chu Fenga, próbującego wstać i popatrzyła na niego w kałuży krwi, jej twarz znacznie się zmieniła.

Nagle odwróciła się, i uderzyła braci Smoka i Tygrysa, a następnie krzyknęła:

"Kto wam kazał go uderzyć? Czy chcecie umrzeć?!"