Rozdział 39: Pokaz siły

Tłumaczenie: Zagubiony Korekta: Zagubiony

Chu Feng bardzo się przysłużył rodzinie Chu, dlatego też Chu Yuanba chciał się skupić na rozwoju Feng'a. Każdy w rodzinie Chu to wiedział, dlatego musieli zmienić swoje podejście.

W drodze powrotnej do Szkoły Lazurowego Smoka, ludzie którzy byli wcześniej wrogo nastawieni w stosunku do Chu Feng'a, zaczęli skracać dystans między nimi i starali się zdobyć jego przychylność. Lecz poza Chu Yue, Chu Feng traktował wszystkich ozięble.

Widząc jak Chu Feng i Chu Yue żartują wspólnie, droczą się ze sobą i ogólnie są bardzo żywiołowi. Wszyscy zazdrościli Chu Yue i żałowali swojego wcześniejszego zachowania w stosunku do Chu Fenga.

Ich wnętrzności zzieleniały i mogli tylko żałować, bo jedyną rzeczą, na jaką ten świat nie miał lekarstwa był żal. (T/N: Ponoć wnętrzności zielenieją po śmierci i równa się to z temu, że wręcz umierają z żalu. Taki śmieszek z autora.)

„Chu Yue, jęsli będziesz czegoś potrzebować to znajdź mnie, wiesz gdzie mieszkam.”

Po przybyciu do Szkoły Lazurowego Smoka Chu Feng pożegnał się tylko z Chu Yue, po czym odszedł wożąc się i nie zwracając uwagi na resztę.

Gdy Chu Wei patrzył na odchodzącego Chu Feng'a, jego mina była bardzo skomplikowana. Naprawdę bardzo chciał powiedzieć „Chu Feng dołącz do sojuszu Chu, jeśli chcesz to możesz nawet zostać przywódcą.”

Lecz nie mógł tego powiedzieć, gdyż wiedział, że nie miał prawa tego powiedzieć. Wiedział, że Chu Feng nie dołączyłby nawet gdyby to usłyszał.

Nawet czuł, że sojusz Chu jest za słaby dla Chu Fenga, mógł on już bowiem pokonywać osoby na 7 poziomie sfery Ducha. Nawet w całym wewnętrznym dziedzińcu było to wyjątkowe.

Chu Feng nie wrócił od razu do swojej rezydencji, pokierował się najpierw do Lokacji Wyboru Misji wewnętrznego dziedzińca.

Uczniowie wewnętrznego dziedzińca byli całkowicie wolni, lecz wielu ludzi postanowiło pozostać w szkole by kultywować, ze względu na to, że szkoła mogła dostarczyć sporą ilość zasobów kultywacyjnych.

Oprócz co rocznego polowania na Duchową Medycynę, można powiedzieć, że Lokacja Wyboru Misji była jedyną drogą do ich pozyskania.

Tak jak sama nazwa wskazuje w Lokacji Wyboru Misji można było wybrać wiele rodzajów misji, a po ich wykonaniu odebrać adekwatną nagrodę.

Były tam lekkie misje i były też naprawdę poważne. Te lekkie były typu znajdź jakiś przedmiot dla kogoś, lub eskorta konwoju itp. Te poważniejsze polegały na zabiciu potworów, lub pomocy w walce. Co do nagród za misję, naturalnie były one ściśle zależne od rodzaju misji.

„Czemu wszystkie te misje są takie proste?” Chu Feng stał wewnątrz głównej sali Lokacji Wyboru Misji podpierając ręką podbródek. Wodził wzrokiem na lewo i na prawo, w górę i w dół po tablicy ogłoszeń. Lecz po dłuższej chwili nie znalazł tam niczego co by go zainteresowało.

Ze względu na Boską Błyskawicę w jego ciele, jeśli chciał podnieść poziom swojej kultywacji, to zapotrzebowanie na surowce kultywacyjne będzie rosnąć i rosnąć. Oczywistym jest, że nie zaspokoi go kilka źdźbeł Świętej Duchowej Trawy.

Więc dlatego Chu Feng obrał za cel Duchowe Koraliki. Jednakże po przejrzeniu całej tablicy ogłoszeń, najwyższą nagrodą za zlecenie było kilka Świętych Duchowych Traw. Duchowe Koraliki? Nawet o tym nie myśl.

„Eh… wygląda na to, że muszę zbierać ziarnko do ziarnka.” Myśląc w ten sposób Chu Feng podjął szaloną decyzję, machnął ręką i zabrał wszystkie zlecenie trudnych misji.

„Cholera, patrz co ten chłopak robi? Czy on zwariował?”

„Nie przyszedł tutaj tylko po to żeby sprawiać kłopoty racja?”

Zachowanie Chu Fenga bez wątpienia przyciągnęło uwagę ludzi. Gdy spoglądali na niego, to nie oceniali go wyżej niż 4 poziom Sfery Ducha. Misje o wysokiej trudności wymagały przynajmniej 6 poziomu by je ukończyć, więc to nie było coś, co mógłby według nich zrobić. Więc opcje były tylko dwie, albo Chu Feng jest szalony, albo przyszedł tu w poszukiwaniu kłopotów.

Mimo wszystko, ilość misji o wysokiej trudności była ograniczona. Więc po zabraniu wszystkich misji, w których nagrodą były Święte Duchowe Trawy, Chu Feng zwrócił swój wzrok na misje o średnim poziomie trudności.

Gdyby Chu Feng w swoim szaleństwie wziął wszystkie trudne misje, to przyciągnęłoby tylko ich uwagę. Jeśli jednak Chu Feng wyciągnie też łapy po misje o średniej trudności, to na pewno przyciągnie ich nienawiść.

„Ej! Co Ty odwalasz, masz jakiś problem?!”Krzyknął ktoś nagle.

Chu Feng zmarszczył brwi i spojrzał na osobę, która śmiał podnieść na niego głos. Wtedy odkrył, że zna tą osobę. To był ktoś, kto podchodził do egzaminu na wewnętrzny dziedziniec w tym samym czasie co on. Okazało się, że tą osobą był Duan Yuxuan, którego ludzie wysoko oceniali.

Obecny wyraz twarzy Duan Yuxan`a był wściekły. Po długim przeszukiwaniu tablicy ogłoszeń w końcu znalazł misję, która przypadła mu do gustu a Chu Feng po prostu ją zabrał.

Jeśli Chu Feng'owi naprawdę zależałoby na tej misji, wtedy nie byłoby problemu. Jednakże patrząc na to jak obojętnie ją zakosił Duan Yuxuan nie mógł tego znieść.

„Masz coś do mnie?” Chu Feng zapytał spokojnie.

„A jeśli mam to co z tym zrobisz? To nie przybytek twojej rodziny, dodatkowo z tego co widzę to jesteś tu tylko aby sprawiać kłopoty.”

Bang Zanim Duan Yuxuan skończył mówić, dostał perfekcyjną blaszkę na pysk.

Silna moc ciosu pozwoliła mu przez chwilę doświadczyć uczucia lewitacji. Po wylądowaniu, otworzył swoje usta i wypluł trzy zęby.

Hua~~

W tłumie zapanowała wrzawa, ponieważ teraz każdy poczuł, że ten chłopak o niezbyt imponującym wyglądzie jest ekspertem na 6 poziomie sfery Ducha. Jego aura była strasznie gęsta, co powodowało, że ludzie nie mogli się wysłowić.

Szósty poziom sfery Ducha. Mimo iż nie jest on najsilniejszy w całym wewnętrznym dziedzińcu, to być w stanie osiągnąć taki poziom w tym wieku, to raczej nie spotykane. Bracia Smok i Tygrys ze Skrzydlatego Sojuszu byli na 6 poziomie sfery Ducha a młodzieniec na którego teraz spoglądali, wydawał się silniejszy nawet od nich.

Chu Feng zignorował zszokowane spojrzenia tłumu i zaczął pakować wielką ilość zleceń do swojego plecaka. Po czym wskazał na Duan Yuxuan`a i powiedział: „Następnym razem uważaj do kogo mówisz. Mogę wziąć tyle misji ile tylko zechce i nic Ci do tego.”

Po wypowiedzeniu tych słów Chu Feng odszedł z gracją. Z jego obecną siłą ludzie na 7 poziomie sfery Ducha nie byli nawet warci wspomnienia. Nawet z tymi na 8 poziomie, jeśli użyłby wszystkiego co posiadał, mógłby stoczyć z nimi bitwę.

Z tego co wiedział, to w całym wewnętrznym dziedzińcu najsilniejsze osoby były na 8 poziomie sfery Ducha w dodatku nie było ich więcej niż 10. Więc w całym wewnętrznym dziedzińcu nie było nikogo, kogo Chu Feng by się bał.

Po tym jak zaczął utrzymywać kontakt z Su Mei, nie martwił się, że ktoś będzie podejrzewał, że jego talent do kultywacji zawdzięcza specjalnemu ciału.

Mimo wszystko w wewnętrznym dziedzińcu, znajdował się aktualnie taki geniusz, jak Su Mei. Poza tym w Szkole Lazurowego Smoka, Lazurowej prowincji oraz we wszystkich Dziewięciu prowincjach było wielu geniuszy. Z siłą jaką dopiero ujawnił, nie jest warty nawet tego aby go ktoś podejrzewał.

Właśnie dlatego Chu Feng czuł, że już nie musi ukrywać się ze swoją siłą, dodatkowo nie zamierzał już nigdy zniżać przed kimś głowy.

Po doświadczeniach na zgromadzeniu rodziny Chu, Chu Feng odkrył zasadę. Tylko po pokazaniu potężnej siły, ludzie zaczną Cię szanować. Więc od teraz, nie zamierzał mieć cienia wątpliwości, co zrobić z ludźmi, którzy nie okazują mu szacunku.

„Kim jest ten koleś?” Aura którą teraz emitował jest troszkę straszna. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek o nim słyszał.” Ludzie zaczęli dyskutować, gdy Chu Feng się oddalał.

„Ja wiem kim on jest. To jest Chu Feng i to właśnie od odrzucił zaproszenie od Skrzydlatego Sojuszu.” W momencie w który ktoś to wykrzyczał , przez tłum przelała się fala okrzyków wyrażających szok i niedowierzanie.

Co do Duan Yuxuan`a, dalej leżał na podłodze a w jego oczach widać było strach. Ktoś kto jest na 6 poziomie sfery Ducha i ma wsparcie Skrzydlatego Sojuszu, nie jest kimś, kogo chciałby denerwować.