Rozdział 43: Zabójcze bóstwo

Tłumaczenie: Zagubiony Korekta: Zagubiony

„Hehehe moje dwie ślicznotki, zobaczymy, czy będziecie w stanie mi się teraz oprzeć.”

Pewien pokój w rezydencji sojuszu Liu, na wielkim łóżku siedział tłuścioch, którego twarz pokrywały krosty, miał grube kończyny oraz odstające, wielgachne uszy. Aktualnie spoglądał na Chu Yue i Chu Xue, przy tym uśmiechając się lubieżnie.

Tłuścioch ten był przywódcą Sojuszu Liu oraz dobrze znanym, wielkim molestatorem, Liu Mang.

„Mm---‘’

Ręce i stopy dziewczyn były ciasno przywiązane do szczytu łóżka, nawet ich usta były zakneblowane. Ich oczy były przepełnione strachem, całe drżały i co chwilę próbowały odzyskać wolność szarpiąc się w więzach.

Oprócz tej trójki, w pokoju znajdowało się jeszcze dwóch młodych mężczyzn. Dwójka ta była ekspertami na siódmym poziomie Sfery Ducha, czyli najsilniejszymi członkami Sojuszu Liu.

Jeśli ktoś spytałby co oni tam robili, to odpowiedź byłaby przezabawna. Mianowicie powodem ich obecności tam była słabość Liu Mang’a, z jego 3 poziomem Sfery Ducha nie miałby szans na poradzenie sobie z Chu Yue i Chu Xue.

Nie miał więc wyboru i wziął sobie tych dwóch do pomocy.

Dla nich rzeczy tego typu to nie pierwszyzna, zazwyczaj po tym jak Liu Mang skończy, to pozwala im się zabawić.

Tak więc w tej chwili, nie mieli zamiaru stamtąd wychodzić. Chcieli obejrzeć całe show, które miało się tu zaraz odegrać i po tym jak Liu Mang skończy, samemu wejść na scenę.

waaa---

Jednakże w tej chwili kolejny przeszywający serce krzyk rozbrzmiał na zewnątrz. Krzyki temu podobne było słychać już od pewnego czasu.

Liu Mang zmarszczył brwi, spojrzał na tą dwójkę i powiedział: „Rzućcie na to okiem i powiedzcie im, żeby to się skończyła zanim zepsuje mi się nastrój.”

Słysząc rozkaz Liu Mang’a, pomimo, że ich serca przepełniała niechęć, to obrócili się na pięcie i ruszyli na dół, aby powiedzieć członkom Sojuszu Liu, by przestali naparzać intruzów.

Lecz gdy tylko weszli do holu, usłyszeli ogromne bum. Wielkie drzwi od rezydencji zostały roztrzaskane i jakaś sylwetka wleciała do środka.

„To jest…”

Osoba, która wleciała do środka była cała zakrwawiona i nie sposób było odgadnąć, kim ona jest. Jednakże na jego ubraniach widniało godło sojuszu Liu, więc oczywistym było, że to jeden z członków ich własnego sojuszu.

„Szlak.”

Widząc swoich ludzi, dostających baty tak po prostu, oboje natychmiast się wściekli. Mimo, że oficjalnie Liu Mang był liderem, to oni byli najsilniejsi w całym sojuszu.

Jednakże, gdy agresywnie podążali w kierunku drzwi, ich oczom ukazała się scena rozgrywająca się na dziedzińcu. Byli zszokowani tym co ujrzeli.

W tym momencie na rozległym dziedzińcu Sojuszu Liu, ciała jego członków leżały wszędzie. Wszyscy z nich byli w okropnym stanie, niektórzy z byli nieprzytomni, a inni tarzali się po glebie jęcząc z bólu. Scena ta była przerażająca.

Chu Feng aktualnie trzymał jakąś osobę za kołnierz. Pomimo błagań tej osoby, nie był w żadnym stopniu poruszony. Zamiast tego, gwałtownie wyprowadził cios, a dźwięki łamanych kości rozniosły się echem, klatka piersiowa tej osoby została roztrzaskana od tak.

Po agonicznych wrzaskach, osoba ta zemdlała. Chu Feng nie kontemplując nad tym zbyt wiele machnął swym ramieniem i wyrzucił zbędny balast wysoko w powietrze. Po chwili słychać było dźwięk upadającego ciała.

W ten sposób setka członków Sojuszu Liu, która zaatakowała Chu Fenga, została pokonana.

Czas w jakim się to wszystko rozegrało był przerażająco krótki, a zakończenie tej walki spowodowało niekończące się okrzyki podziwu i uwielbienia.

To ma być młody mężczyzna? On jest zupełnie jak reinkarnacja jakiegoś zabójczego bóstwa.

„Facet, kim Ty jesteś?”

Nagle od strony wejścia do rezydencji, rozbrzmiał głos. Spoglądając w tamtym kierunku, na twarzach wszystkich malował się szok.

Każdy spośród tam obecnych, mógł wyczuć, że aura emitowana przez tą dwójkę jest na 7 poziomie Sfery Ducha. Wiedzieli, że najsilniejsza dwójka Sojuszu Liu właśnie pojawiła się na linii frontu.

Można powiedzieć, że Ci których naparzał Chu Feng byli tylko krewetkowymi żołnierzami, oraz krabowymi generałami. Lecz teraz musi zmierzyć się z prawdziwymi przeciwnikami. Wszyscy obserwujący pragnęli zobaczyć, jak to się dalej potoczy.

(T/N: krewetkowi żołnierze i krabowi generałowie = zwykli żołnierze)

„Wkrótce mnie popamiętasz.” Chu Feng obrócił się i spojrzał na tą dwójkę, a jego spojrzenie emitowało zabójcze intencje w ich kierunku.

„Ten koleś…”

Gdy ujrzeli kamienną twarz Chu Fenga, oraz jego spojrzenie przepełnione żądzą krwi, nie mogli nic poradzić na to, że dostali dreszczy i cofnęli się kilka kroków do tyłu.

bzz--

W tym momencie Chu Feng zaatakował. Naparł naprzód, jak strzałą wystrzelona z łuku. Chwilowo rozwinął prędkość pozwalającą mu lecieć, całe jego ciało zamieniło się w błyskawicę i natychmiastowo pojawił się przed swoimi przeciwnikami.

Żodyn z nich nie miał okazji nawet mrugnąć, poczuli tylko silną rotację ki na swoich klatkach piersiowych. Po czym wypluli usta pełne krwi i bezsilnie upadli na podłogę.

„Niebiosa! Ta moc to umiejętność czwartej rangi.”

„ Jak to jest możliwe, że ten koleś może używać takiej umiejętności?”

„ Ja wiem, ja wiem, to jest zwycięzca tegorocznego egzaminu do wewnętrznego dworu. Przerażająca osoba, która zmasakrowała 40 Zażartych Bestii.”

„Jak to niby możliwe, przecież egzamin był tak niedawno, jakim cudem opanował tą technikę tak szybko?”

„To nie tylko to, jego aura obecnie jest na szóstym poziomie Sfery Ducha. Jak to możliwe, że natychmiast pokonał dwójkę ekspertów na siódmym poziomie Sfery Ducha? Czy umiejętności czwartej rangi są naprawdę tak przerażające?”

Obserwujący tłum natychmiast stał się wrzącym kotłem oleju. Można powiedzieć, że pokonując setkę członków Sojuszu Liu, Chu Feng był bezwzględny, lecz teraz pokazał swą prawdziwą silę.

On jest niewiarygodny, ktoś kto przełamał swoje ograniczenia i posiada taką wytrzymałość zasługuję na miano geniusza.

„Cóż za ignoranci, jak niby zwykli ludzie mogliby zrozumieć świat geniuszy?”

Su Mei rzuciła spojrzenie na zszokowany tłum, po czym skierowała swój wzrok powrotem na Chu Feng’a. Po czym zauważyła, że Chu Feng aktualnie zniknął w drzwiach wejściowych siedziby sojuszu.

„Cholera, ten facet pakuje się w poważne kłopoty.” Widząc zaistniałą sytuację, ciało Su Mei wystrzeliło w kierunku rezydencji.

„Czekałyście na mnie gołąbeczki, prawda? Teraz dotrzymam wam towarzystwa.”

Wracając do pokoju, Liu Mang aktualnie ściągnął wszystkie swoje ubrania, odsłaniając swoje nieporównywalnie obrzydliwe ciało.

Jego błyszczące oczy spoglądały na Chu Yue i Chu Xue, które leżały związane na łóżku. Tłuścioch bezwstydnie oblizał swoje usta i z podniecenia potarł swoje dłonie. Mówiąc zbliżał się do łóżka, by zaraz rzucić się na ślicznotki.

bang Lecz właśnie w tym momencie, rozbrzmiał ciężki dźwięk. Patrząc w kierunku źródła dźwięku, twarz Liu Mang’a wyrażała szok, a jego oczy prawie wyskoczyły ze strachu.

Powodem tego były drzwi, wyrwane razem z framugą, lecące właśnie w jego kierunku. Ich prędkość, nie była czymś, czego mógł uniknąć.

boom

„Ahh”

Z głośnym bum, drzwi roztrzaskały się o Liu Mang’a,a on sam wylądował zamroczony w rogu pokoju. To zderzenie na pewno nie należało do lekkich, dowodem na to było pełno drzazg powbijanych w jego ciało.

Powoli zaczął odzyskiwać świadomości i z zaskoczeniem odkrył, że w pokoju stałą jeszcze jedna osoba. Osoba ta stała aktualnie naprzeciwko niego, a w spoglądających na niego oczach gościł zimny blask.

Mimo, iż był to tylko młody chłopak, jego ciało emitowało aurę, która była przerażająca. Szczególnie te oczy, wydawało się, że świecą blaskiem krwi, zupełnie jak u diabła.


UWAGA!!! Ogłaszam, iż na ten weekend niestety nie będzie żadnego rozdziały, gdyż Pyrkon POZDRAWIAM :)