Rozdział 67: Wsparcie

Tłumaczenie: WielebnyB

świst Nagle ciało Jian Fengyi'a błysnęło i zniknęło jak duch.

Gdy się pojawił, był już przed Chu Feng'iem, a silna pięść przed oczami chłopaka stawała się coraz większa. Jian Fengyi nie przejmował się, gdzie się znajduje i od razu zaatakował.

Nie doceniał jednak przeciwnika. Myślał, że ten cios wystarczy, by trafić i pokonać chłopaka. Nie wiedział jednak, że taki atak jest niczym w oczach Chu Feng'a.

Kąciki ust Feng'a lekko się podniosły. Zrobił krok naprzód, potrząsnął ramionami i wystawił prawą dłoń, także wyprowadzając cios.

Dwie pięści zderzyły się w powietrzu. Duża szybkość i ogromna moc zatrzęsła powietrzem.

“Stop!”

Gdy dwie pięści miały się ze sobą zderzyć, nagle między atakującymi pojawiła się postać, która silnymi dłońmi chwyciła nadgarstek Chu Feng'a i Jian Fengyi'a, zmuszając ich do przerwania walki.

“Domena Początku?” Siła chwytu wzbudziła zainteresowanie chłopca. Spojrzał na postać. To starszy Budynku Umiejętności, który wcześniej stał na scenie.

Teraz jednak starszy także spoglądał na Chu Feng'a, a w jego oczach czaiło się niedowierzanie.

Bez problemu mógł rozpoznać, że siła ataku chłopca była znacznie większa niż Jian Fengyi'a. A jednak Chu Feng posiadał aurę zaledwie siódmego poziomu Domeny Ducha, podczas gdy jego przeciwnik aurę dziewiątego poziomu.

“Co się dzieje? Dlaczego czuję wahania duchowej energii?"

Właśnie w tym samym czasie z kierunku Budynku Umiejętności rozniósł się starszy głos. Pojawił się sędziwy mężczyzna o czarnych włosach, który zapewne był kolejnym ze starszych Budynku Umiejętności. Jego pozycja wydawała się wyższa niż starszego w średnim wieku, który zatrzymał bójkę.

“Starszy Wangu. Ci dwaj uczniowie zamierzali tu wymieniać ciosy.” Widząc go, starszy w średnim wieku złożył raport.

“Oh?” Starszy wpierw spojrzał na Jian Fengyi, a następnie surowo skarcił Chu Feng'a, “Dlaczego tu walczysz? Wiesz co to za miejsce? Czy choć trochę jeszcze szanujesz zasady swej szkoły?”

“Starszy, czy nie widzisz, że to on mnie pierwszy zaatakował? Ja tylko się broniłem. Co w tym złego?” Bohater poczuł się pokrzywdzony.

Słysząc jego słowa, Starszy Wang się skrzywił. Nigdy nie przypuszczał, że uczeń odezwie się tak bezczelnie. Jednak spojrzał na Jian Fengyi'a i zapytał bardzo delikatnym tonem, “Fengyi, czy to prawda?”

“Ja…” Nagle Jian Fengyi'owi zabrało słów. Rzeczywiście to on był winny i nie dało się tego ukryć. W końcu tę scenę obserwowały setki par oczu.

“W porządku, ale następnym razem uważaj. Jako reprezentatywna osoba wśród uczniów wewnętrznego dworu, musisz uważać na swoje zachowanie, dobrze?”

“Rozumiem.”

“Mm, nigdy cię nie było w Budynku Umiejętności. Dlaczego jesteś tu właśnie dziś?”

“Starszy Wangu, przybyłem tu by skorzystać z tajemniczości tej oto Kultywacyjnej Formacji.”

“Za kilka dni staniesz się rdzennym uczniem, a jednak i tak chcesz to wykorzystać. Cóż, dobrze. Nie zrobi ci to krzywdy. Skoro już jesteś, chodź.” Starszy Wang uśmiechnął się i machnął dłonią.

“Dziękuję starszy.” Jian Fengyi bez zwłoki wyjął Świętą Duchową Trawę ze swojej Kosmicznej Sakiewki. Z szacunkiem przekazał zapłatę i skierował się w stronę sceny.

Gdy mijał Chu Feng'a, powiedział tak cicho, by nikt inny poza chłopakiem tego nie usłyszał.

“Chłopcze, nie widzisz, że mam wsparcie w wewnętrznym dworze?”

“I nie myśl, że zawsze będziesz bezpieczny po dołączeniu do Skrzydlatego Sojuszu. Ponieważ odważyłeś się zaatakować mojego brata, nawet niebiosa cię nie ochronią.” Po tych słowach Jian Fengyi machnął dużym rękawem i po pokonaniu kilku kroków wspiął się na scenę.

Twarz Chu Feng'a nabrała brzydkiego wyrazu. Z niezadowoleniem zapytał Starszego Wanga, “Oczywiste jest, że przybyłem tu przed nim. Dlaczego puściłeś go pierwszego?”

“Jak to mówią ‘Zdolniejszy ma pierwszeństwo’. Jian Fengyi jest jednym z najwybitniejszych uczniów wewnętrznego dworu. Naturalnie jest, że to on ma pierwszeństwo w korzystaniu z metod kultywacji."

Bez pośpiechu odpowiedział starszy, ale widać było w jego oczach iskry złości. Oczywiste było, że zwrócenie uwagi przez Chu Feng'a powodowało niezadowolenie.

“A skąd możesz wiedzieć, czy nie jestem bardziej utalentowany?” Chłopak nie chciał odpuścić.

“Haha, ty? Bardziej utalentowany? Zwykły uczeń siódmego poziomu uważa się za lepszego? Cóż za arogancja. Jakim cudem taki uczeń pojawił się w Szkole Lazurowego Smoka?” Ton głosu Starszego Wanga stawał się coraz bardziej lodowaty.

“To czy jestem lepszy, czy nie, nie może zostać ocenione przez ciebie. W końcu jesteś zaledwie starszym wewnętrznego dworu. Nie masz prawa oceniać innych.” Gdy Chu Feng zauważył, że starszy ma powiązania z Jian Fengyi'em, jego zachowanie stało się bezczelne.

“Cóż za arogancki chłopiec. Ośmielasz się do mnie tak zwracać?” Starszy Wang zazgrzytał zębami.

“Jako starszy, nie traktujesz wszystkich sprawiedliwie. Jak chcesz zapracować na mój szacunek?” Feng pogardliwie wykrzywił usta.

“Bezczelny. Jeśli dziś nie dam ci lekcji, to do końca życia będziesz myślał, że żadne prawa tego świata cię nie dotyczą." Starszy nie mógł już więcej znieść argumentów chłopaka. Machnął swoim wielkim rękawem, a silna dłoń popędziła w stronę Chu Feng'a.

“Trzeci poziom Domeny Początku?” W tym momencie chłopak nie mógł powstrzymać zaskoczenia. Nigdy nie sądził, że starszy będzie na trzecim poziomie kultywacji. Gdyby to był pierwszy poziom Domeny Początku, może by sobie poradził, ale z trzecim poziomem nie miał szans.

bang

“Ahh”

Gdy Chu Feng spodziewał się uderzenia, Starszy Wang krzyknął zaskoczony i cofnął się o kilka kroków. Poczuł jakby ogromne uderzenie i po odzyskaniu równowagi jego twarz stała się bardzo blada.

“Starszy Wang, chyba nie wypada atakować uczniów, prawda?”

Nagle wszyscy zauważyli, że obok chłopca stoi postać o białych włosach. Chu Feng od razu rozpoznał tę osobę. To starszy Budynku Umiejętności, Starszy Ouyang.

Nie spodziewał się, że jego siła będzie tak wielka. Nie wspominając, że pojawił się obok niego całkowicie bezszelestnie. Nie wyczuł nawet odrobiny energii podczas uderzenia. Wiedział jednak, że aura starca była niezwykle gęsta. Był całkowicie ponad Starszym Wangiem.

“Milordzie Zarządco, oddajemy hołd!” Widząc Starszego Ouyanga, Starszy Wang oraz starszy w średnim wieku szybko zmienili wyraz twarzy.

"Zarządca? On zarządza Budynkiem Umiejętności?” Chu Feng nagle zrozumiał i z wyrazem zaskoczenia na twarzy, popatrzył na znajdującego się obok Starszego.

“Jakim cudem ten tu chłopiec cię zna, Starszy Ouyangu?” W tej samej chwili zapytał Jian Fengyi, który obserwował sytuację ze sceny.

Jego rodzina posiadała pewne powiązania ze Starszym Wangiem, dlatego właśnie mógł udać się na scenę. Nigdy by jednak nie przypuszczał, że Chu Feng będzie znać zarządcę Budynku Umiejętności.

Wydawało się, że ich relacje są całkiem dobre, bo jak inaczej wyjaśnić to, że Ouyang osobiście pofatygował się do Chu Feng'a? Jian Fengyi poczuł, że sytuacja nie zmierza w dobrą stronę.

“Nie zamierzam dowiadywać się, co tu się stało. Jednakże w moim Budynku Umiejętności panuje zasada: kto pierwszy ten lepszy.”

“Chu Fengu, możesz iść. Nie musisz płacić Świętej Duchowej Trawy.” Ouyang nie marnował słów i machnął dłonią, ponaglając go.

“Dziękuję ci starszy.” Chu Feng z wdzięcznością ukłonił się przez Zarządcą, a następnie czując na sobie obserwujący go tłum, wkroczył na scenę.

Mijając Jian Fengyi'a, zatrzymał się i powiedział z uśmiechem na ustach,

“Wygląda na to, że twoje wsparcie w wewnętrznym dworze jest takie sobie.”

“I jeszcze jedno. Nie tylko ośmieliłem się zaatakować twojego brata. Ośmielę się także ciebie zaatakować. Lepiej uważaj, byśmy się nie spotkali albo poniesiesz tego konsekwencje.”