Rozdział 74: Egzamin

Tłumaczenie: WielebnyB

“Nawet posiadając Moc Duchową, nie możesz w ten sposób kultywować. Nie wiesz, że na drodze kultywacji zalecany jest cykliczny postęp? Jeśli zbyt szybko będziesz się rozwijać, może ci to kiedyś spowodować trudności."

“Gdybym chciała, to korzystając z bogactwa mojej rodziny, już mając dwanaście lat, mogłabym przebić się na dziewiąty poziom Domeny Duchowej. Czy wiesz, dlaczego w wieku czternastu lat jestem dalej na ósmym poziomie?”

“Ponieważ ciągłe korzystanie z zasobów kultywacyjnych łamie zasady kultywacji sztuk walki. Mimo że zyskujesz siłę, to obciąża to twoje ciało, co może odbić się w przyszłości."

“Nawet jeśli staniesz się ekspertem dziewiątego poziomu w tak krótkim czasie, możesz nigdy nie przebić się do Domeny Początku. Rozumiesz, co mówię?” Może Su Mei podchodziła do tego emocjonalnie, ale było widać, że martwi się o Chu Feng'a.

Widząc dziewczynę w takim stanie, chłopak był skrycie szczęśliwy. Aż serce mu łopotało. Oczywiście zdawał sobie sprawę, że ścieżka kultywacji sztuk walki wymaga stopniowego rozwoju i nikt nie powinien oczekiwać natychmiastowych rezultatów. Jednak to się tylko tyczyło normalnych ludzi, a Chu Feng do nich nie należał.

On swoje ciało najlepiej rozumiał. Nie obciążał go z powodu szybkich postępów. Przeciwnie, był coraz silniejszy.

Nie mógł jednak wyjawić prawdy Su Mei. Nie umiałby tego dobrze wyjaśnić. Jak mógłby się przyznać, że nie tylko posiada Moc Duchową, to jeszcze ma wyjątkowe ciało, które skrywa Boską Błyskawicę w swoim dantianie?

Tego sekretu nikomu tak prosto nie zamierzał wyjawić.

“Rozumiem i będę tego pilnował.” Nie wiedząc jak to wyjaśnić, Chu Feng uśmiechnął się i przytaknął.

“Więc daj z siebie wszystko. Nie chciałabym, byś zniszczył swoją przyszłość z powodu krótkoterminowych zysków." Widząc uśmiechającego się towarzysza, Su Mei skręciła na ścieżce i skierowała się do swojej rezydencji.

Patrząc na jej plecy, Chu Feng poczuł w sercu kolejną falę ciepła. Musiał przyznać, że błogosławieństwem jest posiadanie przyjaciółki, która tak się o niego troszczy.

Poranek następnego dnia. Niebo dopiero zaczęło się rozjaśniać, a Chu Feng już wstał z łóżka. Dziś czekał go egzamin na rdzennego ucznia.

Rdzenni uczniowie. Ważne cele rozwoju Szkoły Lazurowego Smoka, a także ich główna siła bojowa. Ich pozycja w porównaniu do uczniów wewnętrznego dworu była jak niebo a ziemia.

Po pierwsze, rdzenni uczniowie mogli cieszyć się najlepszymi w szkole sposobami kultywacji. Po drugie, ich rodziny otrzymywały ochronę szkoły. Atakowanie rodzin tych uczniów oznaczało, że wypowiadało się wojnę przeciw samej Szkole Lazurowego Smoka.

Zresztą nie wszyscy rdzenni uczniowie byli jak Zhou Zhiyuan. W rzeczywistości wielu z nich było bardzo silnych, a większość z nich wkroczyło na Domenę Początku. Byli to niezwykle utalentowani ludzie. Niektórzy z nich byli w stanie mierzyć się nawet z rdzennymi starszymi.

Dla przykładu Su Rou. Gdyby nie zdecydowała się pozostać starszą wewnętrznego dworu, zapewne byłaby rdzennym uczniem, co oznaczało, że wśród nich znajdują się osoby tak samo silne, jak Su Rou.

Porównując do wewnętrznego dworu, rdzenna strefa była miejscem, do którego Chu Feng najbardziej chciał się udać. Czekało tam na niego więcej wyzwań, a on uwielbiał takie życie. Był to rodzaj życia, który zmuszał do stania się silnym.

Miejscem egzaminu był podziemny pałac, choć jego rozmiar był dużo większy, niż miejsce gdzie odbywał się egzamin na ucznia wewnętrznego dworu. Także same pułapki i mechanizmy były dużo bardziej niebezpieczne. Co więcej, żadna z pułapek egzaminu w wewnętrznym dworze nie była zmieniana, a z drugiej strony tutaj mechanizmy zmieniały się co roku. Istniały setki różnych pułapek i nikt nie wiedział czego się spodziewać tym razem.

Oczywiście jak długo posiadasz absolutną siłę, możesz zdać, nawet jeśli napotkasz najtrudniejsze przeszkody.

Do środka wewnętrznego pałacu wkroczyło dwunastu członków Skrzydlatego Sojuszu.

“Oh! Tym razem Skrzydlaty Sojusz ma rozmach. Aż tylu z nich bierze udział.”

“Jest ich tylko dwunastu. Jak można mówić, że mają rozmach?”

“Skrzydlaty Sojusz posiada trzydziestu trzech członków, prawda? Tym razem pojawiła się prawie połowa. Czy to nie rozmach?”

“W sumie. Hahaha…”

Gdy Chu Feng i pozostali pojawili się na miejscu, usłyszeli drwiące rozmowy.

Obserwując otoczenie, w pobliżu zauważyli dwie grupy ludzi. Pierwsza należała do Sojuszu Miecza, a druga do Światowego Sojuszu.

Chu Feng zauważył, że Sojusz Miecza wysłał trzydzieści osób. Pomijając Jian Fengyi, jedyną osobę na dziewiątym poziomie Domeny Ducha, znalazły się jeszcze trzy osoby na ósmym poziomie, a reszta na siódmym.

Światowy Sojusz także wysłał trzydzieści osób. Jeden z nich był na dziewiątym poziomie, dwóch na ósmym, pozostali na siódmym.

Osobą posiadającą dziewiąty poziom, był młody człowiek, który razem z Jian Fengyi'em drwił ze Skrzydlatego Sojuszu. To zapewne mistrz Światowego Sojuszu.

“Dlaczego Światowy i Miecz są razem?” Widząc panującą harmonię między tymi dwoma sojuszami, wielu członków Skrzydlatego sojuszu poczuło, że coś jest nie tak.

“Nie martwcie się nimi. Egzamin na rdzennego ucznia jest inny niż ten na ucznia wewnętrznego dworu. Opiera się na indywidualnej sile.”

“Spójrzcie na te wejścia. Nie są ze sobą połączone, więc każda osoba może przejść tylko przez jedno z nich, co z kolei oznacza, że etapy zostały przygotowane tylko pod jedną osobę.”

“Ale muszę wam przypomnieć, że wyjście z podziemnego pałacu nie oznacza, że egzamin został zaliczony. Po wyjściu udamy się do ogrodu z kwiatami."

“Ogród ten zawiera sporo duchowej medycyny, która zaliczana jest do nagród za przebycie przez pałac. A to ile osób odniesie sukces... To już zależy od osoby i swojej własnej siły.”

“Najważniejszą rzeczą jest to, że egzamin ma limit czterech godzin. Oznacza to, że po wejściu do podziemnego pałacu, musimy wyjść z ogrodu w przeciągu czterech godzin, albo egzamin nie zostanie zaliczony."

Situ Yu nie interesowali ludzie ze Światowego Sojuszu i Sojuszu Miecza. Wyjaśniał Chu Feng'owi i reszcie istotne kwestie dotyczące egzaminu.

Mimo że Skrzydlaty Sojusz nie miał przewagi liczebnej, to jeśli chodzi o kwestię siły, objął całkowity prym. Zwłaszcza posiadając w swoim zespole takiego potwora jak Chu Feng. Z nim nie mieli powodu do obaw i nie obawiali się konkurencji. Martwili się tylko, czy uda im się awansować na rdzennych uczniów, czy nie.

Gdyby nie zdali egzaminu, pewnie wróciliby na wewnętrzny dwór, by kontynuować kultywację. Dla Skrzydlatego Sojuszu byłby to pewien rodzaj upokorzenia, dlatego byli zdeterminowani, by się to nie stało.

“Chu Feng, słyszałam od siostry, że ogród został stworzony przez założyciela szkoły. To dlatego zwie się Kwiatowym Ogrodem Lazurowego Smoka.

“W tym ogrodzie znajduje się kwiat zwany Siedmiobarwnym Kwiatem. Siedmiobarwny Kwiat posiada siedem kolorów i jest niezwykle piękny. Niestety jest rzadko spotykany. Zresztą w ogrodzie znajduje się wiele cenniejszej medycyny. Nie każdy ma szansę natrafić na ten kwiat, ale ja chciałabym go ujrzeć." Su Mei spojrzała na Chu Feng'a, a jej oczy pełne były tęsknoty.

“Nie martw się. Z pewnością go dla ciebie znajdę.” Mówiąc to, Chu Feng się uśmiechnął.

“Nie opowiadaj głupstw. Kwiatowy Ogród Lazurowego Smoka jest ogromny, a Siedmiobarwny Kwiat niezwykle rzadki. Niełatwo go znaleźć, a możesz liczyć tylko na swoje szczęście.” Su Mei nie wierzyła w słowa Chu Feng'a, który uśmiechnął się lekko, ale nic na to nie odpowiedział. Mijając Jian Fengyi'a, nagle się zatrzymał i powiedział do niego, "Obym cię nie znalazł w ogrodzie, albo tak cię złoję, że nawet rodzona matka cię nie pozna.

Po tych słowach nie dając czasu na odpowiedź, szybko odszedł z Su Mei.