Rozdział 75: Podobny geniusz

Tłumaczenie: WielebnyB Korekta: Mistborn

“Jian Fengyi, kim jest ten koleś, który ośmielił się do ciebie tak odezwać?” Patrząc na spokojnie odchodzącego Chu Feng'a, mistrz Światowego Sojuszu był w ciężkim szoku.

Z łatwością rozpoznawał wszystkich ekspertów Skrzydlatego Sojuszu, ale nigdy nie słyszał o Chu Feng'u. Zresztą jedyna osoba, która odważyłaby się w ten sposób odezwać do Jian Fengyi'a to Situ Yu, więc zachowanie tamtego młodzika było naprawdę szokujące.

“To szczeniak, któremu życie jest niemiłe. Później za to zapłaci.” Ton głosu mistrza Sojuszu Miecza był lodowaty. Widać było, że nienawidzi Chu Feng'a z całego serca.

“Haha, oczywiście. Tym razem nikt ze Skrzydlatego Sojuszu nie powinien nawet myśleć o zdaniu egzaminu. Gdy tylko dostaniemy się do Kwiatowego Ogrodu Lazurowego Smoka, będziesz mógł nauczyć manier tego gnojka.”

“Oh, ale nie Su Mei. Ja się nią zajmę. Mimo że dużo jej nie mogę zrobić, to jednak wykorzystując szansę, mogę odnieść drobne korzyści…”

Mistrz Światowego Sojuszu bezwstydnie się zaśmiał, po czym zbliżył się do Jian Fengyi'a i szepnął mu do ucha: “Jian Fengyi, jesteś pewien, że mechanizm dekodujący mapy jest poprawny? Lepiej się nie pomyl i nie skrzywdź grupy moich braci.”

“Bez obaw, jest całkowicie poprawny. Jak długo będziecie podążać za wskazówkami mechanizmu mapy, gwarantuję, że wszyscy bezpiecznie przejdą ten etap.”

“Pamiętaj, żeby zrobić to szybko. Tym razem całkowicie otoczymy członków Skrzydlatego Sojuszu w ogrodzie. Nawet jeden z nich nie zda egzaminu.” Jian Fengyi odpowiedział z pewnością siebie.

“Oczywiście. Ludzie ze Skrzydlatego Sojuszu myślą, że są geniuszami. Zrobimy tak, że stracą twarz. Umieram z ekscytacji na samą myśl o tym, co się stanie, gdy wieść o porażce Skrzydlatego Sojuszu rozniesie się po wewnętrznym dworze.” Mistrz Światowego Sojuszu zaśmiał się zadowolony z siebie.

“Phi. Geniusze? To tylko idioci, którzy wierzą, że są nieomylni. Czy nie stało się tak, że ich członkowie, którzy już dostali się do rdzennej strefy, zostali pokonani przez tę osobę?” Jian Fengyi lekceważąco skwitował.

“Mówisz o uczniu numer jeden naszej Szkoły Lazurowego Smoka, Gong Luyunie?”

“No tak, a o kim innym?!”

“Oczywiście. Gong Luyun jest zbyt potężny. Słyszałem, że niedługo wkroczy na Domenę Głębi. Ciekawe czy to prawda?!” Na twarzy mistrza Światowego Sojuszu pojawił się podziw, gdy ten wspominał Gong Luyuna.

“Taa, słyszałem, że jest kolejnym geniuszem, który pojawił się po Zhang Tianyi. Ma dopiero dwadzieścia lat, a jeśli faktycznie niedługo osiągnie Domenę Głębi, to czeka go niesamowita przyszłość. Posada głowy szkoły może należeć tylko do niego.” Jian Fengyi także podziwiał go bezgranicznie.

“Przepraszam, że czekaliście.” W tym momencie ciepły i czysty głos uniósł się w powietrzu. Su Rou, która prowadziła grupę starszych, uroczyście wkroczyła na scenę.

Gdy tylko się pojawiła, trzy najpotężniejsze obecnie grupy od razu się uciszyły. Wiedziały, że Su Rou była piękna jak lis, a także bardzo delikatna w stosunku do innych, choć jej metody przerażały wiele osób. Przynajmniej w wewnętrznym dworze nikt by się nie odważył jej obrazić.

Gdy Su Rou się pojawiła, zaczęła tłumaczyć zasady egzaminu. Zgadzały się mniej więcej z tym, co powiedział już Situ Yu. Po przekazaniu wszystkich informacji wolno otworzyły się wszystkie przejścia. Momentalnie Chu Feng z resztą popędzili w ich stronę.

“Hehe, czy zostało to stworzone tylko dla mnie, żebym przetestował sobie Technikę Cesarskiego Nieba?”

Chu Feng spojrzał na mechanizmy. Z podłogi wystawały żelazne ostrza i było tylko kilka miejsc, gdzie można było bezpiecznie wylądować. Jego serce przepełniała radość.

huu~

Nagle silny wiatr zaczął kręcić się pod jego stopami. Chłopak lekko stuknął o ziemię końcówką palców i z głośnym hukiem wystrzelił do przodu jak przeszywająca powietrze strzała, choć tak naprawdę to delikatnie stąpał po ostrzach. W mgnieniu oka wkroczył do głębokiego tunelu.

Technika Cesarskiego Nieba jest oceniana jako umiejętność siódmej rangi. Co z tego, że Chu Feng opanował zaledwie początkowy etap? Jego prędkość przekraczała granice wyobraźni. Gdyby chodziło o samą siłę nóg, to możliwe, że nawet eksperci Domeny Początku nie mogliby się z nim równać.

Wykorzystując prędkość Techniki Cesarskiego Nieba, Chu Feng przedzierał się przez podziemny pałac niczym wiatr. Nie starał się nawet rozszyfrowywać mechanizmów. Po prostu przelatywał przez wszystkie.

Ten tak zwany egzamin na rdzennego ucznia to dziecinna zabawa. Po krótkiej chwili wyszedł z podziemnego pałacu i znalazł się przed Kwiatowym Ogrodem Lazurowego Smoka.

Pod stopami rosła jadeitowozielona trawa, a przed sobą Chu Feng widział wiele różnych i dziwnych roślin. Tętniący życiem krzyk ptaków nieskończenie rozlegał się wokół jego uszu, gdy nagle lekki powiew wiatru minął go, kiedy to poczuł całkiem miły i pachnący zapach. Wszystko łączyło się w jeden nieziemski ogród.

“Znajduje się tu sporo duchowej medycyny. Choć poza Duchowymi Koralikami nie ma tu dla mnie nic przydatnego.”

Pierwsze co zrobił Chu Feng, to rozprzestrzenił swoją Moc Duchową, dzięki czemu dokładnie poznał okolicę. Odkrył, że Kwiatowy Ogród Lazurowego Smoka był naprawdę ogromny i faktycznie znajdowało się w niej sporo duchowej medycyny.

Chu Feng jednak jej nie zbierał. Zamiast tego skierował się w głębsze strony ogrodu. Poza Duchowymi Koralikami w ogóle nie interesowała go duchowa medycyna. To, czego chciał, to Siedmiobarwny Kwiat.

“Starsza Su Rou, dlaczego on jeszcze nie ruszył? Czy on chce zrezygnować z tego egzaminu?” W pokoju obserwacyjnym zebrała się grupa starszych.

Z tego miejsca, mimo że nie było widać tego, co działo się w każdym tunelu, to jednak było wiadomym, gdy zmieniało się zachowanie mechanizmów. Egzamin już się zaczął, ale w tunelu Chu Feng'a urządzenia nie zostały nawet dotknięte, co powodowało zmieszanie wśród wielu obserwatorów.

“Dość. Chodźcie ze mną. Sprawdzimy to.”

Su Rou, która miała o Chu Feng'u dobre zdanie, teraz zmarszczyła brwi. Popchnęła drzwi i opuściła pomieszczenie, a pozostali starsi szybko podążyli za nią.

Gdy zjawili się w tunelu, przez który przechodził Chu Feng, byli w szoku. Odkryli, że mechanizmy nie zostały nawet dotknięte, choć chłopaka nie było widać.

Prawie wszyscy domyślili się, co to oznaczało. W końcu, gdy osoba przekroczy pewien punkt i zdobędzie potężne techniki, będzie w stanie bezpośrednio przejść przez podziemny pałac i to bez uszkodzenia pułapek.

Jednak aby to się stało, taka osoba musiałaby być przynajmniej na Domenie Początku. Jednakże Chu Feng posiadał tylko siódmy poziom Domeny Ducha. Rozpoznając sytuację, jaka miała się z Chu Feng'iem, oczywiste było to, że wszyscy byli zaskoczeni.

“Ten koleś jest porównywalny do niego w tamtych czasach.” Gdy Su Rou otrząsnęła się z szoku, powoli zamknęła oczy.

Przypomniała sobie o geniuszu sprzed wielu lat. Osoba, która założyła Skrzydlaty Sojusz i rządziła silnymi w rdzennej strefie. Osiągając Domenę Głębi w wieku szesnastu lat, stała się uczniem numer jeden w Szkole Lazurowego Smoka. Dzisiejszy Chu Feng był bardzo do tej osoby podobny.

W oczach Su Rou tylko tacy ludzie mogli być zwani geniuszami.