Rozdział 76: Zmiażdż ich. Rozumiem

Tłumaczenie: WielebnyB Korekta: Mistborn

tatata…

Dźwięk eksplozji i lekkich kroków rozbrzmiał w tunelu. Su Mei kołysała swoim lekkim i miękkim ciałem, a krople potu spadały z jej czoła. Pędziła podekscytowana, ponieważ przez sobą widziała przejście do Kwiatowego Ogrodu Lazurowego Smoka.

Otwarcie drzwi było równoznaczne z zaliczeniem egzaminu i staniem się rdzennym uczniem. Najważniejszą rzeczą był Siedmiobarwny Kwiat, który bardzo chciała ujrzeć, a właśnie znajdował się w ogrodzie przed nią.

creak~

Wydobywając z siebie głęboki głos, grube i ciężkie drzwi powoli zostały otwarte. Światło słoneczne zalało twarz Su Mei, która musiała zamknąć oczy, gdy poczuła ciepłe powietrze na skórze.

Gdy już otwarła oczy i ujrzała scenę przed sobą, jej uśmiech na twarzy całkowicie zniknął. Zamienił się w wyraz głębokiego zaskoczenia.

Niedaleko niej klęczała osoba. Twarz miała całą zalaną krwią i widać było, że bardzo cierpi, próbując się podnieść. Był to mistrz Skrzydlatego Sojuszu, Situ Yu.

puu

Nim Situ Yu udało się wstać, silna stopa wbiła się w jego ciało. Uderzenie było tak mocne, że ponownie padł na ziemię, a kolejna stróżka krwi wypłynęła z jego ust.

Osobą, która właśnie stąpała po Situ Yu, był mistrz Sojuszu Miecza, Jian Fengyi. Poza nim znajdowała się tu jeszcze jedna osoba. Mistrz Światowego Sojuszu, Luowu.

“Co ty wyprawiasz?” Widząc tę scenę, Su Mei była zdziwiona, ale i równocześnie niesamowicie zła.

“Oh? Czy to nie największa piękność wewnętrznego dworu, Su Mei?” Widząc dziewczynę, Luowu zaśmiał się w podnieceniu.

“Su Mei, uciekaj! Połączyli siły i teraz wspólnie atakują Skrzydlaty Sojusz!” Situ Yu głośno krzyknął.

“Zamknij się!” Nim końcówka słów dobiegła do uszu dziewczyny, Jian Fengyi ponownie ostro kopnął w brzuch Situ Yu, który zwinął się do pozycji embrionalnej.

“Wy dranie!” Widząc, że przeciwnicy stoją przed nią, nie mogła tak po prostu uciec, więc gniewnie ruszyła w ich stronę.

Jednak jak mogła sobie z nimi poradzić, posiadając tylko ósmy poziom Domeny Ducha? Szybko sprowadzili ją na ziemię, choć zrobili to bez czynienia jej jakiejkolwiek krzywdy. Związali ją przy użyciu liny ze specjalnego materiału.

“Co zamierzacie zrobić?!” Su Mei znowu krzyknęła. Mimo że Situ Yu nie był jej tak bliski, jak Chu Feng, to i tak był jej dobrym przyjacielem. Widok pokonanego mistrza Skrzydlatego Sojuszu był dla niej nie do zniesienia.

“Hehe, nie ma potrzeby się unosić Su Mei. Chcemy po prostu zmiażdżyć członków waszego sojuszu.”

“Jeśli nie rozumiesz, o czym mówię, to pozwól, że ci to wyjaśnię. Żaden członek Skrzydlatego Sojusz nie zda tego egzaminu.” Mówiąc to, Jian Fengyi się uśmiechnął.

“Draniu, to wbrew zasadom. Poczekaj tylko, aż egzamin się zakończy. Zapłacisz za to, jak tylko wszystko opowiem mojej siostrze.”

“Haha, Su Mei, przeceniasz swoją siostrę. Przyznaję, że boimy się jej w wewnętrznym dworze, ale gdy staniemy się rdzennymi uczniami, to czy będzie mogła nam coś zrobić?” Luowu stwierdził błyskotliwie.

“To ty tak uważasz, ale później się przekonamy.” Su Mei złośliwie odpowiedziała.

“Nie ma potrzeby, aby straszyć nas twoją siostrą. Wiemy, że posiadasz także sporo przyjaciół w rdzennej strefie, ale skoro zdecydowaliśmy się na to wszystko, to oznacza, że nie obawiamy się ani ciebie, ani Su Rou.” Jian Fengyi powiedział lekceważąco.

Po poradzeniu sobie z pułapkami uczestnicy zaczęli pojawiać się w Kwiatowym Ogrodzie Lazurowego Smoka. Jednak wszyscy członkowie Skrzydlatego Sojuszu zostali brutalnie pobici przez Jian Fengyi'a i Luowu.

Po pewnym czasie jedenastu z dwunastu członków Skrzydlatego Sojuszu uczestniczących w egzaminie wpadło w sidła zasadzki.

Su Mei i pozostali byli bardzo zdziwieni tym, że wszyscy członkowie Światowego Sojuszu i Sojuszu Miecza z powodzeniem przemierzyli podziemny pałac. Nawet członkowie na siódmym poziomie Domeny Ducha poradzili sobie dosyć szybko.

W obecnej chwili ludzie ze Skrzydlatego Sojuszu byli jeden za drugim poniżani przez przeciwników. Prawie wszyscy mieli obite, zielone nosy i spuchnięte twarze. Ciała mieli poranione, ale nikt nie krzyczał. Zagryzali zęby, tylko po to, aby wytrzymać.

“Hej, to dziwne. Dlaczego nie ma jeszcze tego chłopaka? Czyżby się mu nie udało?” Patrząc na zamknięte drzwi, Luowu był trochę zawiedziony.

“Lepiej, żeby tak było albo to on stanie się najbardziej poszkodowany z nich wszystkich.” Jian Fengyi prychnął oschle.

“Lepiej będzie dla ciebie, jeśli nas w tej chwili wypuścisz, a potem padniesz na kolana i zaczniesz walić głową o ziemię, jednocześnie prosząc przy tym o wybaczenie. W przeciwnym razie, gdy tylko pojawi się tu Chu Feng, będzie z tobą źle.”

Su Mei powiedziała pewna siebie. Była rozgniewana, więc patrząc na swoich pobitych towarzyszy, naprawdę pragnęła zabić swoich dręczycieli.

“Aha, więc ten szczeniak to Chu Feng. Su Mei, widzę, że masz do niego dużo zaufania. Lubisz go, prawda?” Widząc jej reakcję, Luowu zachichotał i podszedł do dziewczyny.

“Oczywiście, że go lubi. To jej kochanek.” Dodał Jian Fengyi.

“Naprawdę? Su Mei, masz dziwny gust. Co ty widzisz w takiej miernocie? Zamiast niego, dlaczego by nie lubić mnie? Heh…” Luowu klęknął i przytrzymał dziewczynie podbródek.

“Odejdź! Tknij mnie tylko, a moja siostra cię zabije.”

“Naprawdę? Widząc, jak się teraz zachowujesz, obawiam się, że nawet jeśli nic ci nie zrobię, to i tak opowiesz o mnie swojej siostrze. Nie mam racji?”

“Ale bez obaw. Chcę cię tylko pocałować. Nie opieraj się kochanie i daj mi się posmakować.”

Luowu oblizał się i wystawił swoje wargi. Jego ośle, duże usta niebezpiecznie zbliżały się w stronę słodkiej twarzy Su Mei.

“Zdychaj!”

Nim zdążył pocałować dziewczynę, rozległ się przypominający grom głośny krzyk. Zawiał mocny wiatr i Chu Feng jak duch pojawił się przy nim.

wuu

Jego dłoń niczym szpon orła gwałtownie chwyciła szyję Luowu i przybiła go do ziemi.

“Chcesz buziaka, tak? Nie ma sprawy. Już ja ci dam przeklętego buziaka.”

W dalszym ciągu trzymając przeciwnika, Chu Feng podniósł lewą dłoń i zacisnął ją w pięść, a potem kilka razy z głośnym hukiem mocno przywalił Luowu w twarz. Po chwili jego usta zmieniły się w jedną wielką breję krwi. Miał wybitych kilka zębów, a nawet złamaną szczękę. Otworzył usta, żeby wszystko wypluć.

“Połknij to.”

Chu Feng widząc, co zamierzał zrobić, gniewnie krzyknął i dłonią zakrył mu otwór gębowy. Opór Luowu był bezcelowy, więc w końcu musiał połknąć swoją krew i wybite zęby.

“Ten... Ten koleś.”

Sytuacja, która właśnie się działa, zasiała strach wśród członków Światowego Sojuszu i Sojusz Miecza. Nawet wyraz twarzy Jian Fengyi'a się zmienił.

Był pewny tego, jaką siłą dysponował Luowu. Był na dziewiątym poziomie Domeny Ducha, znał Tajemną Technikę, a nawet umiejętności czwartej rangi. Gdyby nie to, nie pokonaliby tak łatwo Situ Yu.

A jednak Luowu był całkowicie bezbronny w obliczu Chu Feng'a. Co to miało znaczyć? To oznaczało, że siła tego chłopaka dużo bardziej przewyższała siłę Luowu.

Gdy tak patrzył z głupim wyrazem twarzy, Chu Feng się podniósł. Spojrzał na nieprzytomnego Luowu, któremu z ust ciekła biała piana, a oczy wywróciły się i pokazały białka.

Chu Feng miał lodowaty wyraz twarzy, w oczach czaił się chłód i nawet jego ciało emanowało zimnym powietrzem. Zaledwie samo patrzenie na niego powodowało gęsią skórkę.

“Młodsza Mei, jak mam sobie z nimi poradzić?”

“Zmiażdż ich.”

“Rozumiem.”