Rozdział 82: Aranżacja bitwy

Tłumaczenie: WielebnyB

świst

Lśniąca kulka flegmy wyglądała, jakby była kometą ciągnącą za sobą ogon. Błyskawicznie poleciała w stronę twarzy Gong Luyuna.

Wszystko stało się zbyt szybko. Dodatkowo przy takiej odległości i czasie reakcji Luyuna było już za późno. Flegma z mokrym plaśnięciem wylądowała na jego twarzy.

“Zmasakruję cię”. Po dotknięciu lepkiej mazi na twarzy Gong Luyun szaleńczo chwycił Chu Feng'a i zaatakował pięścią, celując w głowę.

A ten cios to nie było byle co. Nawet powietrze od niego pękło, wydając przy tym wyjące dźwięki. Zanim jeszcze wylądował, Chu Feng już miał trudności, by się mu oprzeć. Jego rozdmuchane na wszystkie strony włosy i twarz zostałaby zdeformowana przez wybuch napierającej siły. Gdyby cios trafił, nawet miedziana skóra i żelazne kości Chu Feng'a zostałyby roztrzaskane.

Niektórzy nie byli w stanie patrzeć na tę scenę, więc zamknęli oczy. Czuli, że Chu Feng najprawdopodobniej zostanie tu zabity, ale nic nie mogli zrobić. Kto mu powiedział, żeby rozgniewać Gong Luyuna, prawda?

Uczeń numer jeden Szkoły Lazurowego Smoka posiadał niezwykle wysoką pozycję. Wszyscy wiedzieli, że w przyszłości stanie się głową szkoły. A kimże był drobny rdzenny uczeń w obliczu przyszłego szefa szkoły? Nawet gdyby Chu Feng został zabity, Gong Luyun nie zostałby ukarany. Co najwyżej mógłby dostać kilka słów reprymendy.

W porównaniu do tych, którzy nie mogli tego oglądać, więcej ludzi obserwowało sytuację, czerpiąc przyjemność z nieszczęścia chłopaka. Nie tylko ich twarze nie wyrażały nawet odrobiny współczucia, to jeszcze z niecierpliwością na to czekali.

Czekali na to, aż Chu Feng zostanie zabity. Czekali, aż krew zacznie wszędzie bryzgać. Czekali na tę krwawą scenę. Uważali, że było to w pełni zasłużone. Taki był wynik obrażania ucznia numer jeden.

bang

Jak tylko wszyscy czuli, że Chu Feng będzie martwy, nagle pojawiła się wyschnięta, koścista dłoń. Chwyciła nadgarstek Gong Luyuna i zatrzymała jego pięść.

“To on?”

Ta zmiana wszystkich zaskoczyła. Gdy zobaczyli, kim była ta osoba, byli skrajnie zszokowani. Osobą, która zatrzymała Gong Luyuna był prawie łysawy starzec o chudym ciele i garbatych plecach. Wyglądał jak żywy trup, co było dosyć przerażające.

Wszyscy wiedzieli, kim on był. To starszy, który opiekował się Kwiatowym Ogrodem Lazurowego Smoka i był odpowiedzialny za przyjmowanie nowych uczniów. Nikt nie znał jego imienia, ale wszyscy zwali go Starszym Li.

Pozycja Starszego Li w rdzennej strefie nie była wysoka. Co najwyżej był to stary człowiek, który brzmiał jak gongi, więc wszyscy starsi patrzyli na niego z góry. Nawet uczniowie go lekceważyli i zwracali na niego uwagi.

A jednak zatrzymał cios Gong Luyuna. Zaskoczyło to wszystkich, ponieważ okazało się, że ten starszy wcale nie jest taki słaby. Wręcz przeciwnie. Był nawet bardzo silny.

“Puszczaj”.

Rozgniewany Gong Luyun nawet nie spojrzał na Starszego Li. Korzystając z Tajemnej Techniki, spróbował machnąć dłonią, chcąc pozbyć się starszego.

Jednak to nie zadziałało. Ze zdziwieniem odkrył, że nie mógł nawet ruszyć dłonią. Jego nadgarstek w dłoni starca był zablokowany tak, że nie mógł nim ruszyć chociaż minimalnie.

“Gong Luyunie, jako uczeń numer jeden Szkoły Lazurowego Smoka, powinieneś ochraniać swych juniorów. Co to za sposób załatwiania spraw?” Starszy Li powiedział ani szybko, ani wolno. Miał delikatny uśmiech na twarzy, ale był to raczej przerażający uśmiech.

Mimo że Gong Luyun nie spodziewał się, żeby Li miał taką siłę, to nie poddał się. Czuł, że w Szkole Lazurowego Smoka tylko głowa szkoły, Szóstka Obrońców i Starszy Zhuge są godni jego szacunku. Żaden inny starszy nie był.

“Jeśli chodzi o karę, to już to zrobiłeś. Zostaw tę kwestię”. Starszy Li uśmiechnął się chłodno i nagle machnął dłonią. Silna moc odrzuciła Gong Luyuna o kilka kroków w tył.

“Ten starzec jest bardzo silny”.

Wszyscy obserwujący to zdarzenie byli w szoku. Przyjął cios co oznaczało, że jego kultywacja nie jest słaba. Jego siła musiała być porównywalna lub nawet większa od siły Gong Luyuna.

Domena Głębi. Ilość starszych na Domenie Głębi w szkole nie przekraczała dziesięciu, a każdy z nich posiadał ważną pozycję i wysoki status. Byli w pełni szanowani przez rdzennych uczniów.

Ale ten starszy, mimo takiej siły, dlaczego parał się tak drobnymi i niskimi pracami? Ludzie tego nie rozumieli. Jednakże od dzisiejszego dnia uczniowie całkowicie inaczej patrzyli na Starszego Li.

“Chronisz go?” Będąc odrzuconym na oczach tłumu, Gong Luyun poczuł, że utracił swoje dobre imię. Jego twarz była maksymalnie lodowata.

“Nie chronię go. Po prostu nie chcę, żeby dobre nasionko zostało przez kogoś zabite”. Starszy Li lekko się uśmiechnął.

“Dobre nasionko? Masz o nim wysoką opinię”. Gong Luyun także się uśmiechnął, choć chłodno.

“W przyszłości przekonasz się, czy ta osoba, to dobre nasionko czy nie. Chodzi o to, że opierasz się na wielu latach kultywacji i nękasz kogoś niedoświadczonego. Ogólnie to brakuje ci kilku zalet”.

“Brakuje zalet? Mówisz, że korzystam z wielu lat swojej kultywacji, by męczyć jego, który nie posiada tak wielu lat kultywacji?”

Gong Luyun był jeszcze bardziej rozgniewany. Uważał się za geniusza kultywacji i ludzie tak samo o nim myśleli. Kiedy ktoś odważył się mu coś takiego powiedzieć? To było nie do przyjęcia, żeby twierdzić, że zastraszał go, ponieważ dłużej kultywował.

“Jeśli to nie jest tak, to jak?” Starszy Li chłodno się uśmiechnął.

“Dobrze. Daję mu dziesięć lat. Jeśli w ciągu dziesięciu lat mnie nie pokona, to oboje klękniecie przede mną i przyznacie się do błędu”. Gong Luyun był tak zły, że gdy to mówił, aż wskazał palec na starszego.

Starszy Li uśmiechnął się tylko i nic nie odpowiedział. Zamiast tego odwrócił się do Chu Feng'a i zapytał, “Młody przyjacielu, co o tym myślisz?”

“Dziesięć lat to zbyt długo. Wystarczy rok”. Chu Feng lekko uśmiechnął się i odpowiedział.

Słysząc te słowa, nawet Starszy Li był zaskoczony. Rok? Czy on chce mnie wpakować w pułapkę? Nie istotne czy sam przegra, ale jeśli tak się stanie, nawet ja będę musiał klęczeć!

Myśląc o tym, Starszy Li zapytał, uśmiechając się, “Młody przyjacielu, jeden rok. Jesteś pewny?”

“Rok wystarczy, ponieważ ja, Chu Feng, za okazaną mi wrogość, zawsze się mszczę, a nie lubię tego odwlekać zbyt długo”. Odpowiedział stanowczo.

“Haha, co za arogancki szczeniak. Niech będzie rok. Ale nie mów, że się nad tobą znęcałem. Po roku nie będziesz musiał mnie pokonać. Jeśli będziesz w stanie wytrzymać trzy moje ataki, powiem, że wygrałeś”. Gong Luyun wskazał na Chu Feng'a i chłodno się uśmiechnął.

Chu Feng także odpowiedział mu uśmiechem i rzekł, “Nie. Rok później pobiję cię na śmierć”.