Rozdział 83: Nikt nie powinien nawet myśleć o zastraszaniu mnie!

Tłumaczenie: WielebnyB

“Chcesz mecz na śmierć i życie?” Gong Luyun zaśmiał się chłodno.

“A chcę mecz na śmierć i życie. Przerażony?” Chu Feng zapytał.

“Przerażony? Czemu miałbym się ciebie bać? Haha… bardzo zabawne.” Gong Luyun zaśmiał się wyjątkowo głośno. Było tak, jakby usłyszał najzabawniejszą rzecz na świecie. Po chwili zwrócił się do tłumu stojącego za nim,

“Dziś, ustalam z tą osobą bitwę na śmierć i życie. Rok później, w tym samym miejscu walka wyłoni zwycięzcę i przegranego. Jeśli zablokuje trzy moje ataki, to ja, Gong Luyun poderżnę sobie gardło bez słowa skargi."

Słowa Gong Luyuna były agresywne, bezpośrednie i nieporównanie aroganckie. Było aż widać, że był pewny siebie. Najdziwniejsze było to, że ludzie to rozumieli. Było tak, jakby w tej chwili wiedzieli nędzną śmierć Chu Feng'a, która miała nastąpić rok później.

Jeden rok. Co on może zrobić w rok? Nie wspominając, że Chu Feng był jeszcze w Domenie Ducha, a nawet gdyby był w Domenie Początku, to i tak nie byłby w stanie przez rok dostać się na Domenę Głębi.

W dodatku Gong Luyun był publicznie uznany za geniusza numer jeden w Szkole Lazurowego Smoka, a w ciągu roku jego siła zwiększy się jeszcze bardziej. Wszyscy czuli, że Chu Feng ma prawie zero szans na zwycięstwo.

“Ale jeśli po roku nie będziesz w stanie wytrzymać trzech moich ataków, to zmiażdżę cię na śmierć i nikt nie będzie w stanie cię uratować.”

Gong Luyun wskazał na rywala i ostro powiedział. Po chłodnym parsknięciu szybko opuścił miejsce, a ludzie, którzy z nim byli, także chłodno się uśmiechnęli do chłopaka, nim podążyli za numerem jeden.

“Chu Feng, przepraszam, to moja wina…” Su Mei, która stała obok niego i widziała krwawe ślady na jego głowie, krzyknęła z bólem w sercu.

"To nic, t są po prostu niewielkie rany, więc nie płacz."

Chłopak otarł łzy z twarzy Su Mei. Następnie rzucił okiem w stronę Situ Yu i pozostałych, którzy stali niedaleko, uśmiechnął się i powiedział, "Nie musicie się bać. Skoro nie jesteśmy już członkami Skrzydlatego Sojuszu, to nie ma między nami żadnych relacji. Nie będziecie mieli przeze mnie kłopotów.”

“Chu Feng, my…”

Słysząc jego słowa, twarz Situ Yu i pozostałych zmieniły się. Rzeczywiście, bali się być w jego pobliżu. Rzeczywiście, bali się, że przez niego będą mieć kłopoty. Kto mu kazał obrażać najlepszego ucznia, Gong Luyuna, prawda?

“Heh. Nie musicie na mnie patrzeć z taką nieszczerością. Nic wam nie jestem winien ani wy mi. Od tej pory jesteśmy dla siebie obcymi.”

Chu Feng pomachał do grupy. Mimo że w kącikach jego ust czaił się uśmiech, to spojrzenie miał lodowate. Nie potrzebował wokół siebie fałszywych przyjaźni.

Situ Yu widząc takiego Chu Feng'a, nie zareagował w żaden sposób. Po chwili intensywnego patrzenia na Fenga, każdy poszedł w swoją stronę. Musieli zerwać z nim znajomość albo czekała ich katastrofa.

“Młody przyjacielu, mając na uwadze rok, jak bardzo jesteś pewny pokonania Gong Luyuna?” Zapytał Starszy Li.

“Hehe, będę szczery. Obecny ja nie jest pewny tego nawet w dziesięciu procentach.” Chu Feng odpowiedział.

“Co? Nie jesteś tego pewny nawet w dziesięciu procentach, a jednak ośmieliłeś się go wyzwać na taki pojedynek? Chcesz mnie wpędzić w kłopoty?” Starszy Li natychmiast wytarł brodę i spojrzał mu w oczy.

“Heh, dziękuję ci za pomoc przed chwilą. Ale mimo że teraz jestem pewny tylko w dziesięciu procentach, to czy po roku nie będę pewny tego w stu?” Chu Feng uśmiechnął się i powiedział.

“Młody chłopcze, skąd bierze się ta pewność siebie?” Starszy Li zmrużył oczy i spojrzał na niego.

“Moja pewność siebie bierze się z presji. Rok później, jeśli nie wygram, to zginę, więc muszę wygrać.” Chu Feng uśmiechnął się ponownie.

“Ahh, ta dzisiejsza młodzież.” Starszy Li nic więcej nie powiedział. Z Kosmicznej Sakiewki wyjął rolkę papieru, podszedł do tablicy ogłoszeniowej na placu i przyczepił ją.

Nagle zebrało się tam wielu uczniów. Chcieli znać wyniki egzaminu nowych uczniów. Najbardziej jednak chcieli wiedzieć jaki talent posiadał Chu Feng, skoro odważył się rzucić wyzwanie Gong Luyunowi.

Gdy zobaczyli wynik chłopca, wszyscy byli zdumieni. Niejasny talent. Co to miało znaczyć? Po byciu w rdzennej strefie tak długo pierwszy raz zdarzyło się widzieć osobę z niejasnym talentem.

“Ho. Nie był w stanie aktywować kamienia, więc naturalnie, że jego talent jest niejasny.” Widząc podejrzliwość tłumu, Starszy Li uśmiechnął się i wyjaśnił.

“Co? Nie potrafił aktywować testowego kamienia? Czy to nie znaczy czasem, że nie posiada nawet talentu niskiej klasy? Cholera. Po tym wszystkim co odstawił, jest tylko śmieciem?”

Wszyscy byli w ciężkim szoku. Ich spojrzenia w kierunku Chu Feng'a zostały wypełnione jeszcze większą pogardą. Starszy Li w żaden sposób nie skomentował reakcji tłumu. Po umieszczeniu dwunastu rolek papieru machnął rękawem i skierował się do swojego starego pałacu.

“Ten starzec nie jest taki prosty.”

Chu Feng pierwotnie chciał mu podziękować jeszcze raz, ale skoro Starszy Li nawet na niego nie spojrzał, zmienił zdanie. Wiedział, że Starszy Li miał plany, skoro go uratował, ale ich nie znał.

Nawet mówienie czegoś więcej byłoby bezcelowe, a to dlatego, że wdzięczność nie powinna być wypowiadana słowami. Powinna być okazana przez czyny. To, co teraz Chu Feng musiał zrobić, to w ciągu roku pokonać Gong Luyuna. To najlepszy sposób okazania wdzięczności. Przynajmniej dzięki temu ludzie będą wiedzieli, że decyzja Starszego Li, by go uratować, była prawidłowa.

Wśród niezliczonych dyskusji i spojrzeń, Chu Feng trzymając odznakę rdzennego ucznia, udał się do swojej rezydencji.

Od początku do końca Su Mei zawsze była przy jego boku. Nie obchodziły ją słowa innych. Patrzyła na niego tylko z bólem serca, które go ogrzewało.

“Chu Feng, to moja wina, że wpakowałam się w te kłopoty.”

“Opuść Szkołę Lazurowego Smoka i skieruj się do mojej rodziny. Ona cię ochroni. Nie walcz z Gong Luyunem.” Po wejściu do pałacu Su Mei szybko powiedziała.

“O co ci chodzi? Chcesz, bym był jak żółw, który chowa głowę w skorupę?” Chu Feng był trochę niezadowolony. Chociaż wiedział, że Su Mei chciała dla niego dobrze, wciąż czuł się nieswojo.

“Nie znasz historii czy siły Gong Luyuna i jego rodziny, a nie jest ona mniejsza niż Szkoła Lazurowego Smoka. Powód, dla którego przybył do szkoły, by kultywować, jest taki, że zamierza stać się głową Szkoły Lazurowego Smoka i przejąć to miejsce.

“Nie mówmy o tej malutkiej nadziei na zwycięstwo za rok. Nawet jeśli wygrasz, to go nie zabijesz. Jeśli to zrobisz, jego rodzina na pewno cię za to zabije.”

“Tak czy siak, nie masz prawie żadnych szans, by wygrać tę zaaranżowaną walkę. On i jego rodzina nie dadzą ci żadnej szansy.” Su Mei powiedziała poważnie.

“Ho. Jeśli tak się sprawy mają, to nie tylko jego zabiję. Zniszczę też jego rodzinę.”

“Su Mei, wiem, że o mnie myślisz, ale ja, Chu Feng, nigdy się nie boję. Skoro odważyłem się zorganizować dziś walkę, będę trzymał się danego słowa. Nawet jeśli to ja będę musiał zginąć, przyznam to.”

“Nie boję się zginąć. Boję się tchórzliwie żyć. Skoro Gong Luyun tak mnie dziś upokorzył, odpłacę mu tym samym po stokroć. Albo jaki byłby cel takiego życia? Czy żyję na świecie, by być poniżanym przez innych?”

“Nie. Ja, Chu Feng, jestem osobą, która nie będzie zastraszana. Bez względu na to, kto to jest, nie powinien nawet myśleć próbie zgnojenia mnie. Wytrzymam moment upokorzenia, ale nigdy nie wytrzymam życia w upokorzeniu. Wszyscy, którzy mnie nękają, zapłacą cenę.”

“Skoro Gong Luyun ośmielił się mnie gnębić, ja ośmielę się go zabić. Jeśli jego rodzina ośmieli się mnie gnębić, zniszczę jego rodzinę. Jeśli ktokolwiek na świecie ośmieli się mnie gnębić, zmasakruję każdego na świecie. Dopóki nie umrę, nikt na całym świecie nie pomyśli nawet o tym, by gnębić mnie, Chu Feng'a!"