Rozdział 87: Rodzina Chu ma problemy

Tłumaczenie: WielebnyB Korekta: LokiWT

Na drodze prowadzącej do Miasta Pochylonej Góry, Chu Renyi i kilku członków rodziny Chu zostało otoczonych i zaatakowanych przez grupę ludzi.

Na chwilę obecną większość członków rodziny miała ciężkie obrażenia i leżała na poboczu drogi. Niektórzy z nich zmarli z powodu odniesionych ran. Tylko Chu Renyi posiadający ósmy poziom Domeny Ducha boleśnie stawiał opór.

Jednak mierząc się z sześcioma ludźmi na ósmym poziomie Domeny Ducha, a także kilka zranionymi przeciwnikami na siódmym poziomie, Chu Renyi był w niekorzystnej sytuacji. Miał na sobie wiele ran i ciężko oddychał. Bezradność skrywała się w jego spojrzeniu.

“Chu Renyi, nigdy byś nie pomyślał, że czekaliśmy na ciebie wiele godzin, prawda? Dziś nikt nie uratuje twojej rodziny. Umrze ich tylu, ilu wróci!” Ostro powiedział przywódca.

“Mazhong, moja rodzina nie czuje wrogości do twojej. Dlaczego pomagasz rodzinie Xu i ranisz moich bliskich?!” Chu Renyi głośno zapytał.

“Haha, Chu Renyi. Powinieneś już wiedzieć, że łączymy siły, by poradzić sobie z twoją rodziną Chu. Myślałeś, że możesz to wiecznie ukrywać?” Mazhong uśmiechnął się chłodno, gdy krążył wokoło Chu Renyi'a, ukazując przy tym swoje mordercze intencje.

“Wciąż musimy zobaczyć, czy masz umiejętności, by walczyć z moją rodziną”. W tym czasie jasny głos eksplodował jak burza.

Nagły głos przeraził rodzinę Ma, która podskoczyła ze strachu i szybko odwróciła się do tyłu. Ta pozornie nieistotna scena spowodowała, że wszyscy doznali szoku.

Zobaczyli młodego człowieka na wielkim, białym koniu, który powoli zmierzał w ich stronę. To oczywiste, że tą osobą był Chu Feng.

“To młody chłopak rodziny Chu, Chu Feng. Dlaczego powrócił?”

“Coś jest nie tak. Zobaczcie na jego ubranie! To... to odzież rdzennego ucznia Szkoły Lazurowego Smoka”.

Podczas rodzinnego zgromadzenia ludzie widzieli już Chu Feng'a, więc teraz natychmiastowo go rozpoznali. Jednak gdy zauważyli jego ubranie, byli w szoku.

Nie minął nawet miesiąc od czasu zgromadzenia, ale było oczywiste, że Chu Feng, który był zaledwie uczniem wewnętrznego dworu, tak szybko stał się rdzennym uczniem. Było to po prostu nie do pomyślenia.

Mimo że wiedzieli, że Chu Feng posiadał imponujący talent i w przyszłości mógł być przydatny, to nie sądzili, że jego talent będzie aż tak wielki. Przekraczało to wszelkie wyobrażenie.

“Chu Feng, uciekaj!” Chu Renyi nagle krzyknął.

“Otoczcie go. Nie pozwólcie mu uciec”. Słysząc to, Mazhong szybko zareagował i wydał rozkaz swojej grupie.

Chu Feng jednak nie uważał ich za wartych uwagi. Stał tam i z góry patrzył na tłum, który zablokował mu drogę ucieczki.

“Haha, ty mały demonie. Jesteś dość imponujący, by w tym wieku stać się rdzennym uczniem Szkoły Lazurowego Smoka. Będzie to dosyć kłopotliwe, jeśli pozwolimy ci na dalszy rozwój”. Widząc, że Chu Feng nie ma jak uciec, Mazhong roześmiał się z ulgą.

“O tak. Dziś, musimy całkowicie wyeliminować rodzinę Chu, albo sprawią nam w przyszłości problemy”.

Pozostali zgadzali się z nim. W końcu talent Chu Feng'a był zbyt przerażający. W przyszłości będą mieć problemy, jeśli teraz się go nie pozbędą.

“Dranie. Chcecie wymordować moją rodzinę Chu? Marzcie dalej”. Chu Renyi zachował się jak szalony i skoczył do przodu.

Dziś, nieszczęście przybyło do rodziny Chu. Całe Miasto Pochylonej Góry miało zostać zniszczone. Nadzieją było młode pokolenie, a największą nadzieją wśród nich, Chu Feng. Osobiście go nie lubił, ale jako członek rodziny, musiał go chronić nawet za cenę swojego życia.

“Chu Feng, uciekaj! Przekaż pozostałym, by nie wracali do miasta!” Gdy Chu Renyi walczył najlepiej, jak potrafił, krzyknął głośno.

“Phi. Nie możesz zadbać o siebie, a chcesz chronić innych? Zabić ich wszystkich”.

Mazhong chłodno parsknął i dłonią trzymającą żelazne ostrze, machnął w stronę Chu Renyi'a. W tym samym momencie reszta zaatakowała Chu Feng'a. Byli bez serca i naprawdę planowali go zabić.

świst świst świst

Mazhong także był na ósmym poziomie Domeny Ducha, ale był w kwiecie wieku. Oprócz mocno rannego Chu Renyi'a, ostrze Mazhonga było niezwykle mocne. Po kilku machnięciach Chu Renyi był bardzo spięty. Jego prędkość już się zmniejszyła i było mu coraz trudniej się bronić.

“Ahh~~~~”

Nagle rozniósł się za nim niekończący się okrzyk bólu. Na początku Mazhong go ignorował, ponieważ myślał, że to jego podwładni pastwią się nad Chu Feng'iem.

Jednak im dłużej słyszał to wycie, tym bardziej czuł, że coś jest nie tak. Głosy te zdawały się pochodzić od swoich podwładnych. Patrząc na pobliskich członków rodziny Chu i ich szczęśliwe wyrazy twarzy, w końcu zrozumiał, że nie wszystko poszło tak gładko, jak sobie wyobrażał.

świst

Czując, że stało się coś złego, Mazhong zamarkował atak i rzucił się na bok. Szybki rzut oka na scenę spowodował, że stanął porażony. Zobaczył oddzielone od siebie ciała i głowy członków rodziny Ma.

Patrząc dalej, ujrzał pokrytego krwią Chu Feng'a, który bez najmniejszego zadrapania, kroczył po ich zwłokach. Wykorzystując ubranie, ścierał ślady krwi na rękach, a gdy poczuł na sobie spojrzenie Mazhonga, nie mógł się powstrzymać od spojrzenia w jego stronę i uśmiechnięciu się złowrogo.

“Ty… Ty…”

W momencie Mazhong, któremu twarz pobladła ze strachu, cofnął się o kilka kroków. Ostrze, które trzymał w dłoni, rzucił na ziemię. Nagle potknął się i upadł.

Nigdy by nie przypuszczał, że tylu ekspertów z rodziny Ma w momencie zostanie zgładzonych przez Chu Feng'a. Miał tak okrutne metody, że postanowił wszystkim ściąć głowy.

Jakim cudem ten młody człowiek przed nim nawet wyglądał na osobę, której życie jeszcze nic nie nauczyło? Był po prostu bezwzględnym demonem o lodowatym sercu. Nawet zabijał bez mrugnięcia okiem. Zwłaszcza ponowne spojrzenie na Mazhonga i chęć mordu spowodowało, że ten prawie udusił się pod naporem represji.

Chu Feng nie zwracał uwagi na jego reakcje. Krok za krokiem zbliżał się do niego coraz bardziej, przy okazji podnosząc upuszczone przez Mazhonga ostrze. Patrzył na nie chwilę i powiedział, “Niezła broń”.

świst Zanim jeszcze skończył mówić, błysnęło zimne światło, a krew rozprysła się po okolicy. Mazhong nie miał nawet szansy zapłakać, nim jego głowa potoczyła się po ziemi.

Patrząc na tę scenę, nawet Chu Renyi i członkowie rodziny drżeli ze strachu. Na ich czołach pojawiły się krople zimnego potu.

Wszystko, co się stało, było zbyt niepojęte. Odkładając na bok kwestię siły Chu Feng'a, która pozwoliła mu, by ludźmi na ósmym poziomie Domeny Ducha pomiatał jak kurczakami, to dlaczego w tym wieku był on tak bezwzględny? W końcu Chu Feng miał zaledwie piętnaście lat. Nawet dorośli niekoniecznie odważyliby się na takie rzeczy.

“Wujku, co się stało?” Chu Feng odrzucił ostrze na bok i szybko zapytał.

“Fengerze, nastąpiła katastrofa”. Dopiero po pytaniu chłopaka, które sprowadziło go na ziemię, odpowiedział emocjonalnie.