Rozdział 93: Podarunek

Tłumaczenie: WielebnyB Korekta: Mistborn

Chu Yuan opisał tamtą scenę bardzo barwnie i wyraziście. W dalszym ciągu miał oszołomiony wyraz twarzy, jakby przedstawiona sytuacja znowu rozegrała się przed jego oczyma.

Nawet Chu Feng mógł powiedzieć, że to, co się zdarzyło, niezwykle mocno dotknęło jego przybranego ojca. Mroczny cień na zawsze wgryzł się w jego serce.

Widząc go w takim stanie, Chu Feng także zatopił się we własne myśli. Wiedział, że to, co przekazał mu Chu Yuan, było prawdą. Tamten szalony człowiek nie mógł być jego ojcem. Gdyby tak było, nie powiedziałby takich dziwnych słów.

Każdy, kto miał choć trochę oleju w głowie, mógł wywnioskować, że to właśnie szaleńcowi powierzono przekazanie dziecka. Nawet zmuszono go do tego. Bał się ogromnie osoby, która zmusiła go do tego, a tą osobą prawdopodobnie był ktoś z rodziny Chu Feng'a.

Jednak tamten żebrak był niesamowicie silny. Więc jak potężna musiała być osoba, która zmusiła go do tego i tak go przerażała?

“Skąd pochodzę? Kim są moi rodzice? Dlaczego komuś mnie przekazali?” W tym momencie te pytania wypełniały serce Chu Feng'a. Im więcej rozumiał, tym bardziej odkrywał, że jego tożsamość była wyjątkowa. Coś musiało za tym wszystkim stać.

“Ojcze, co dalej? Czy ten człowiek coś jeszcze powiedział?” Chu Feng zapytał.

“Nie. Potem zniknął. Choć nie widziałem, jak to zrobił. Gdyby nie to, że cię trzymałem, z pewnością bym się zastanawiał, czy to wszystko naprawdę się zdarzyło, czy nie. Niestety, ale wszystkie fakty mówiły mi, że to prawda. Co do mnie, przyniosłem cię do rodziny Chu. Ponieważ towary zostały spalone, moi ludzie zabici, a sam nie mogłem powiedzieć prawdy, skłamałem, że znalazłem cię na drodze. Jednak wiedząc, co się stało, rodzina nie akceptowała tego, że cię wychowuję. Uważała, że przyniosłeś ze sobą pecha. Dziś jednak wierzę, że nikt już tak nie myśli, skoro to właśnie ty uratowałeś całą rodzinę Chu. Choć zastanawiam się, czy wyjawiając ci prawdę, ten człowiek…”

Zwracając na to uwagę, Chu Yuan zaczął się jeszcze bardziej martwić.

Przecież potęga tamtej osoby była przerażająca. Chu Yuan nie mógł wiedzieć, czy szaleniec słyszał lub wiedział o ich rozmowie. Czuł, że zawsze był w niebezpieczeństwie, a tamten mężczyzna może pojawić się w każdej chwili. Jednak skoro Chu Feng zapytał go o przeszłość, nie mógł nie wyjawić prawdy, a także nie mógł znieść ukrywania jej przed chłopakiem.

Zwłaszcza że skoro znał prawdę, wiedział, że straszny talent Chu Feng'a został pewnie odkryty już przy jego narodzinach.

“Ojcze, nie martw się. Czuję, że ta osoba pewnie jest zdezorientowana i zagubiona. Z pewnością już zapomniała o tym, że zostałem ci powierzony. Zresztą, nawet jeśli wróci, to masz mnie. Skoro oddał ci mnie w opiekę, to znaczy, że mnie nie skrzywdzi”.

Chu Feng pomyślał o scenie w Starożytnym Mieście. Naprawdę czuł, że tamten człowiek był szalony. Z tego powodu Chu Feng był jeszcze ciekawszy. Co spowodowało, że popadł w szaleństwo? Jego rodzice?

Tak czy siak, serce Chu Feng'a już przepełniały wszelkie rodzaje pytań, co sprawiało, że czuł się trochę zdezorientowany. Chu Feng, pobudzony przez te pytania, chciał znać prawdę.

Skąd pochodził? Kim byli jego rodzice? Najważniejszym pytaniem było, dlaczego został powierzony innym? Co stało się tamtego roku? Tego najbardziej chciał się dowiedzieć.

“Ha, byłoby wspaniale, ale pamiętaj Fengerze, że nieważne co stanie się w przyszłości, zawsze pozostaniesz moją dumą. Chociaż wiem, że taki wspaniały ty nie ma ze mną nic wspólnego i wszystko nabyłeś od swoich rodziców, to w moim sercu ciągle jesteś moim synem”.

Nagle zdawało się, że dla Chu Yuana życie i śmierć nie miały żadnego znaczenia. Wystarczyło, że miał takiego syna jak Chu Feng.

“Ojcze, nie mów tak. Gdyby nie ty, już bym umarł z głodu. Jak mógłbym dzisiaj tu być? Nieważne co mówią inni, w moim sercu jesteś moim ojcem. Wspaniałym ojcem”.

Słowa Chu Feng'a pochodziły z jego serca. Gdyby to nie Chu Yuan nim się zaopiekował tamtego roku, inni ludzie niekoniecznie zachowaliby się tak samo. Nawet gdyby podążał za szalonym człowiekiem, możliwe, że zginąłby z powodu lekkomyślności.

Chu Feng naprawdę był wdzięczny swemu ojcu i posiadał do niego głębokie uczucia. Nawet jeśli tęsknił za swoimi biologicznymi rodzicami.

Uczucia, które przez te wszystkie lata odczuwał do Chu Yuana, były uczuciami do biologicznego ojca, ponieważ to właśnie dzięki niemu chłopiec poznał co to prawdziwa, rodzinna miłość.

Choć i tak przestał winić swoich biologicznych rodziców. Czuł, że musiało zdarzyć się coś niewytłumaczalnego. Gdyby tak nie było, z pewnością nie oddaliby go komuś, ani nie zmuszali do tego.

Z powodu przepełniających go emocji, Chu Yuan nie mógł nic powiedzieć. Łzy pojawiły się w jego oczach z powodu słów chłopca.

Czuł, że przez te wszystkie lata nie sprawował się dobrze jako ojciec. Pozwolił, aby Chu Feng odczuwał wiele żalu i upokorzeń. Zresztą, gdyby nie groźba tamtego szaleńca, może nawet teraz nie wychowywałby Chu Feng'a.

“Ojcze, mam dla ciebie prezent”. Chu Feng wyjął z Kosmicznej Sakiewki garść Duchowych Koralików, które przekazał ojcu. Wyglądało to na prawie sto koralików.

“Fengerze, to zbyt drogie. Nie mogę tego przyjąć”.

Widząc błyszczące się koraliki, Chu Yuan doznał szoku. Rozszerzył nawet usta i oczy ze zdziwienia. Mimo że już wcześniej odkrył Kosmiczną Sakiewkę Chu Feng'a, to nie sądził, że znajdzie się w niej aż tyle Duchowych Koralików.

Wiedząc, że koraliki są cenne dla rodziny Chu, Chu Feng i tak mu je podarował. Oczywiście, że nie mógł ich przyjąć.

“Fengerze, w tej chwili jesteś w kluczowym punkcie kultywacji. Dzięki twojemu talentowi te Duchowe Koraliki pomogą ci przełamać się na Domenę Początku. Powinieneś zachować je dla siebie”. Chu Yuan za wszelką cenę starał się uniknąć przyjęcia podarunku.

Chu Feng lekko się uśmiechnął: “Ojcze, mam wystarczająco Duchowych Koralików. Weź je. Za dwa dni zjadą się wszystkie siły górskiego obszaru. Gdy to nastąpi, jestem przekonany, że pojawią się jakieś problemy. Dziadek jest ciężko ranny, więc cała odpowiedzialność spocznie na twoich barkach. W dwa dni musisz przebić się do Domeny Początku albo bardzo trudno będzie, aby te siły przysięgły nam swoją wierność”.

“Przebić się na Domenę Początku w dwa dni?” Serce Chu Yuana zabiło mocniej. Mimo że słowami nie chciał przyjąć prezentu, to w sercu naprawdę go pragnął. Widząc w dłoniach Chu Feng'a tak wiele Duchowych Koralików, może naprawdę osiągnąłby sukces.

“Weź je”.

Po kolejnej prośbie chłopca ojciec tym razem nie odmówił. Dzięki pomocy Chu Feng'a rozpoczął rafinowanie Duchowych Koralików. Chciał polegać na ogromnej ilości duchowej energii, aby przebić się na kolejną domenę, o której zawsze marzył.

W tym samym czasie w rdzennej strefie w Szkole Lazurowego Smoka rozgrywała się inna scena.

Leng Wuzui stał w mrocznym, podziemnym pałacu. Bardzo się złościł. Przed nim stała Liu Bing, która nie mogła ukryć strachu.

Widząc ją w takim stanie, Leng Wuzui lekko się skrzywił i poważnie zapytał: “Chcesz mi powiedzieć, że ktoś z ukrycia chroni Chu Feng'a i jest to przynajmniej ekspert Domeny Głębi?”