Rozdział 35: Czarny żołnierz

Autor: Mefisto Korekta: MichałKtoś

Jak to się dzieje, że muszę podejmować decyzje zawsze w tych momentach, kiedy najbardziej chce mieć chwilę na zastanowienie?

  • Wybieraj! Wybieraj! Wybieraj! Wybieraj! Wybieraj! Wybieraj! Wybieraj! Wybieraj! - Głos w mojej głowie stawał się coraz głośniejszy.

  • Wybieram opcje D! - Krzyknąłem rozpaczliwie.

Tym razem nie musiałem zastanawiać się nad wyborem, ponieważ i tak nie wiedziałem, co daje każda z profesji. Kiedy wrzask w mojej głowie ucichł, mimowolnie westchnąłem z ulgi. Dlaczego ten wrzask tak bardzo boli?

Pojawiło się przede mną kolejne okienko.

Nauczyłeś się Unikalnej profesji "Czarny żołnierz". Umiejętności profesji zostały przyznane.

Natychmiast otworzyłem swój status.

Imię Loki Waterlow
Rasa Kościany smok
Ranga Młody smok
Poziom 12
Tytuł Znienawidzony
Profesja Czarny żołnierz
Atrybut duszy Szał
Siła 39
Zwinność 44
Żywotność 40
Kondycja 29
Energia 26
Wytrzymałeść 32
Umiejętności Lot(5) Smoczy dech(3) Klątwa(1) Instynkt(1) Oko prawdy(1) Sekretny styl Waterlow(3) Władca many(1)
Umiejętność specjalna Ewolucja. Imitacja bestii
Umiejętność nabyta Zbroja. Profesja
Umiejętności profesji Inwokacja. Pożarcie. Przekleństwo
Punkty statystyk 0
Punkty umiejętności 11

Moje statystyki naprawdę mocna się poprawiły! Moja żywotność została niemal podwojona! Opłaciło się jednak znieść ból ewolucji. Ciekawe kim właściwie jest "Czarny żołnierz"? Natychmiast otworzyłem jego opis.

Czarny żołnierz - Wyklęty przez boga wojownik. Pochłaniający dusze poległych i przeklinający żywych. Jest opisywany w legendach jako zwiastun śmierci. Dzięki swojej niezwykłej żywotności potrafił siać spustoszenie na polu bitwy.

Na mojej twarzy pojawił się minimalny uśmiech. Sądząc po opisie, nie wybrałem wcale tak źle. Potwierdzenie tego widniało jak na dłoni w moich statystykach. Dostałem też kilka nowych umiejętności. Zaciekawiło mnie to, że nie mogłem zobaczyć ich poziomu. Zawsze jest tak z umiejętnościami związanymi z Profesją? Muszę spytać o to później Irinę.

Szybko sprawdziłem opisy umiejętności.

Inwokacja - Umiejętność pasywa pozwalająca uwolnić absolutny potencjał z ciała użytkownika, kosztem jego zdrowego rozsądku. Czas trwania 2 minuty. Można użyć tylko raz na 24 godziny.

Pożarcie - Umiejętność pozwala na pożarcie duszy wroga i wzmocnienie własnego ciała jego siłą.

Przekleństwo - Umiejętność pozwala przekląć wroga po wsze czasy. Nie zadziała na istoty pozbawione duszy lub te, które posiadają świętą duszę.

Umiejętności nie wyglądały źle. Ciekawe tylko dlaczego większość z nich jest dość... przerażająca? Serio, kiedy czytałem opis "Przekleństwa" minowanie dostałem ciarki na plecach. Mimo wszystko te umiejętności były naprawdę potężne.

Szczególnie zainteresowało mnie "Pożarcie". Czy to znaczy, że będę stawał się silniejszy za każdym razem, kiedy kogoś zabije? Musiałem to jak najszybciej przetestować!

Pozostało mi jeszcze tylko sprawdzić, co oznacza mój tytuł. Nie sądzę jednak, by było to coś pozytywnego.

Znienawidzony - Tytuł przyznawany tym którzy postąpili wbrew boskiemu prawu i zostali znienawidzeni przez boga. Efekt: Święta magia zadaje znacznie poważniejsze obrażenia.

Zaraz, czyli mam rozumieć, że jestem teraz znienawidzony przez boga? Czy to przez moją ewolucję? Czy zdobycie przeze mnie profesji było wbrew boskiej woli? Liczba pytań robiła się coraz większa. Pewne było teraz tylko jedno, naprawdę mocno wdepnąłem. Nigdy nie byłem co prawda zbyt religijny, ale świadomość, że jest się znienawidzonym przez boga, jest naprawdę dołująca. Czyli można mnie uznać za kogoś w rodzaju heretyka? Nie no, moja kariera nabiera sporego tempa, skoro nawet bóg zwrócił na mnie uwagę.

W moim statusie zaszła jeszcze jedna ważna zmiana. Miałem teraz imię! Prawdopodobnie zmieniło się w momencie kiedy przedstawiłem się w ten sposób te dziewczynie w karecie. Niby to niemal nic nie znacząca zmiana, ale czuję jak moje samopoczucie ulega znacznej poprawie!

Wolno podniosłem się z ziemi i mimowolnie otrzepałem ubranie z piasku. Wracając do Iriny, zdecydowałem się nic jej o tym nie mówić. Bo po co? Przyglądała mi się przez chwile zaciekawionym spojrzeniem, ale zignorowałem to.

Kładąc się spać, zacząłem myśleć, co jeszcze przyniesie mi przyszłość.

M - Wynik ankiety był dla mnie naprawdę sporym zaskoczeniem. Spodziewałem się, że zdecydujecie się na Żądze i będę zmuszony pisać eroge lub apostoła i będę zmuszony napisać horror. Naprawdę, czasami mnie zaskakujecie.

MK: Nie bój się, jeszcze nadarzy się na to okazja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

[~W projekcie pomaga grupa [ NIEZNANI ] wspomóżcie ich, wbijając na ich fp~]