Rozdział 96: Straszna Noc

Tłumaczenie: gerasik1999

Kiedy Lin Feng usłyszał słowa wypowiedziane przez Chen Xinga, jeszcze bardziej się wściekł.

Wcześniej Chen Xing był uczniem Yun Hai i był szanowany przez wszystkich. A teraz pogardzał on Sektą Yun Hai.

Dlatego, że był zainteresowany ratowaniem jedynie własnej skóry, zdecydował się zdradzić Yun Hai. Następnie zdecydował się szukać schronienia pod skrzydłami Duan Tian Langa, a co gorsza teraz pozwalał innym zbezczeszczać ciała swoich dawnych współuczniów.

Chen Xing był bestią, zwierzęciem. Nie zasługiwał na dalsze życie.

— Czy Duan Tian Lang nie obawia się pozostawić Sektę Yun Hai pod nadzorem takiego śmiecia jak ty?

Kiedy Chen Xing usłyszał złowrogi i zimny głos wydobywający się zza maski, był oniemiały. Zawiesił wzrok na Lin Fengu i zapytał – Kogo nazywasz śmieciem?

— Chen Xingu, wcześniej byłeś jednym z najlepszych zwykłych uczniów Sekty Yun Hai. Jednak zdradziłeś Sektę, a teraz pozwalasz innym upokarzać i bezcześcić ciała twoich dawnych współuczniów. Co daje ci prawo do wykazywania się tak wielką arogancją?

Lin Feng wypowiedział te słowa lodowatym tonem, co sprawiło, że Chen Xing aż się skulił. Jego oczy nieprzerwanie wpatrywały się w Lin Fenga.

— Kim jesteś?

Przez brązową maskę, głos Lin Fenga był lekko zdeformowany i brzmiał nieco inaczej. Dodatkowo język ciała jakim posługiwał się Lin Feng obecnie, także nieco się różnił. Właśnie dlatego Chen Xing nie był w stanie rozpoznać Lin Fenga nawet pomimo tego, że ten stał tuż przed nim.

— Zdradziłeś Sektę Yun Hai, a teraz starasz się zachowywać tutaj niczym mały przywódca. Czy ty w ogóle masz jakiekolwiek poczucie wstydu?

Lin Feng ponownie zadał mu pytanie. Jego ostrze zaczęło błyszczeć, uwalniając potężne Qi, które utworzyło wir w powietrzu.

Kiedy to Qi dotarło do ciała Chen Xinga, ten zaczął drżeć gwałtownie. Kego oczy zwęziły się i zaczął oddychać ciężko i bardzo szybko.

— Lin Feng. To Lin Feng i niespodziewanie on nadal miał czelność powrócić do Sekty Yun Hai.

Chen Xing był w szoku. Niemal wszyscy seniorowie i Nan Gong Ling poświęcili swoje życia w walce, po to, by uratować życie Lin Fenga. Chen Xing nie spodziewał się tego, że Lin Feng będzie miał odwagę kiedykolwiek powrócić. Duan Tian Lang wszędzie szuka Lin Fenga, jeśli kiedykolwiek uda mu się go znaleźć sprawi, że Lin Feng umrze w najbardziej strasznych okolicznościach, jakie można sobie wyobrazić.

Jednak z racji tego, że nikt nie sądził, że Lin Feng kiedykolwiek zdecyduje się wrócić, Duan Tian Lang nie marnował czasu na pozostawanie w tym miejscu. Przed odejściem zostawił tutaj jedynie Chen Xinga i dwójkę innych kultywatorów pierwszego poziomu Ling Qi, po to, by strzegli oni terytorium Yun Hai.

Ostatnimi czasy wszyscy potężni kultywatorzy udali się do Imperialnej Stolicy, by dołączyć do Świętego Dziedzińca Xue Yue. Duan Tian Lang był bardzo podekscytowany z powodu tego wielkiego wydarzenia.

Lin Feng był wystarczająco potężny, by dowolnie przemieszczać się po terytorium Sekty Yun Hai.

Przerażająco silne Qi uderzyło w ciało Chen Xinga. Jego ciało natychmiast zostało zlane zimnym potem.

— Wydaje mi się, że chciałeś wiedzieć, kim jestem?

Kiedy Lin Feng dostrzegł reakcję Chen Xinga, zaśmiał się złowrogo. Wydawało się, że z minuty na minute stawał się coraz bardziej zły. Dwójka kultywatorów przybyłych z Chen Xingiem, również odczuła na sobie nacisk wywoływany przez Qi Lin Fenga, nie byli jednak na tyle odważni, aby w jakikolwiek sposób się mu opierać czy przeciwstawić.

— Odpuść mi. Nie mam wystarczająco dużej mocy, by cokolwiek zrobić.

Chen Xing zwrócił się błagalnie do Lin Fenga. Był przerażony na myśl o tym, że zginie tutaj i teraz, po tym, jak udało mu się ujść z masakry.

– Nie możesz nic zrobić? Jednak udało ci się zdradzić Sektę Yun Hai. Pozwoliłeś też, by członkowie mniejszych Sekt przychodzili tutaj i znieważali i bezcześcili ciała twoich poległych współuczniów. Masz moc, która pozwalała ci na powstrzymanie ich, jednak tego nie zrobiłeś. Jak mógłbym przymknąć oko na tak wielką zniewagę?

Lin Feng wykonał krok przed siebie, a jego ostrze zaczęło błyszczeć wspaniałym blaskiem siły miecza.

— Ja nie chce.....

Słaby głos Chen Xinga rozszedł się w atmosferze. Ostrze Lin Fenga nagle zniknęło z pola widzenia trójki kultywatorów, a po chwili trzy różne fontanny krwi wystrzeliły w powietrze.

Nikt nie był w stanie oprzeć się ostrzu Lin Fenga.

— Hah......

Kiedy Lin Feng przeniósł wzrok na trzy trupy, wydał z siebie długie głębokie westchnienie.

Wszyscy ci, którzy przybyli tutaj, by kraść przedmioty i skarby z ciał poległych uczniów Sekty teraz uciekli lub znajdowali się wśród tychże ciał. Tylko Lin Feng wciąż pozostawał żywy, otaczało go nieskończone morze zwłok.

Lin Feng rozejrzał się, patrząc na ciała członków swojej byłej Sekty. Patrzył na te ciała porozrzucane po ziemi wzrokiem przepełnionym wielkim smutkiem. Część z nich miała czaszki rozłupane na pół, inni zostali trafieni wieloma atakami w plecy, podczas gdy wycofywali się, umykając przed przeciwnikami. Im dłużej Lin Feng patrzył na te ciała, tym bardziej rosła jego wewnętrzna determinacja.

Lin Feng zdecydował się podjąć ryzyko i powrócić do Sekty po to, by po raz ostatni rzucić okiem na te ciała.... oraz by zobaczyć wschód słońca i jego promienie odbijające się w czerwieniącej się rzece krwi.

Nigdy nie chciał zapomnieć o tym, że ta krew została przelana ze względu na nienawiść, zazdrość i inne złe intencje władające ludźmi.

Chciał zapamiętać to, że słabi są poniżani i zabijani, podczas gdy silni rządzą tym światem. Lin Feng był wściekły, a gniew nieustannie płonął w jego sercu.

Lin Feng z całą pewnością zamierzał pomścić śmierć każdego ze swoich współuczniów ze zniszczonej Sekty. Nigdy nie zapomni o tym, że ci ludzie poświęcili samych siebie po to, by uratować mu życie. Teraz na swoich barkach dźwigał ciężar żyć zdecydowanie zbyt wielu ludzi. Wszyscy ci martwi ludzie pokładali nieskończoną wiarę w Lin Fengu.

'Broom vroom, broom vroom vroom…'

W tym czasie ziemia zaczęła drżeć. Z czasem drżenie stawało się coraz bardziej i bardziej intensywne. Dźwięk drżenia ziemi również stawał się coraz głośniejszy i głośniejszy.

– Opancerzona Kawaleria Chi Xie!

Oczy Lin Fenga błyskawicznie się zwęziły. Bez chwili wahania ruszył w stronę krawędzi Kanionu. Do jego uszu docierał dźwięk nadciągającej ciężkiej kawalerii.

—_ Pióro w Świetle Księżyca!_

Lin Feng wbił swoje ostrze w klif, aby przyspieszyć i dostać się na szczyt klifów jak najszybciej. W czasie jakiego potrzeba na kilka głębszych wdechów dotarł na szczyt.

— Chodźmy szybko!

Kiedy Lin Feng wyczuł, że ziemia zaczyna drżeć nawet bardziej, oniemiał. Te opancerzone rumaki Chi Xie były tak szybkie. Wydawało się, że potrzebują zaledwie czasu kilku oddechów, aby w galopie przemierzyć dystans kilkudziesięciu metrów.

Lin Feng nie mógł pozwolić sobie na zbyt długie myślenie. Chwycił małą dłoń Meng Qing, przyciągnął ją do siebie i ruszył z pełną szybkością.

Kiedy Meng Qing poczuła, jak ręka Lin Fenga zaciska się na jej dłoni, ogarnęło ją bardzo dziwne uczucie, ale biorąc pod uwagę to, jak bardzo Lin Feng był niespokojny i wydawał się spieszyć, bez słowa pozwoliła mu chwycić swoją dłoń i się prowadzić.

Lin Feng zareagował bardzo szybko. Nie było jednak żadnej szansy na ucieczkę. W tej chwili opancerzone rumaki Chi Xie pędzące galopem pojawiły się w jego polu widzenia. Nie mając innego wyboru, Lin Feng wstrzymał kroku.

Każdy kawalerzysta dosiadający rumaka Chi Xie nosił na sobie zbroje, a sama ta zbroja sprawiała, że wyglądali bardzo imponująco.

Kiedy Lin Feng zobaczył, jak opancerzone rumaki zbliżają się coraz bardziej, schwycił dłoń Meng Qing nieco mocniej. Ona również odwzajemniła się tym samym, ściskając jego dłoń. Lin Feng nie zwracał jednak na to uwagi, wydawało się, że nawet tego nie zauważył. Tym, co martwiło go najbardziej, był fakt, że nie spodziewał się, że Opancerzona Kawaleria Chi Xie powróci do Sekty Yun Hai akurat teraz, a już na pewno nie spodziewał się tego, że przybędą tutaj galopem.

— Czy to możliwe, że wiedzą o tym, że powróciłem? — pomyślał Lin Feng.

Rumaki Chi Xie zbliżały się coraz bardziej i bardziej. Kawalerzyści ani na moment nie wstrzymywali pędzących w galopie koni.

— Jaki przystojny.

Gdy Lin Feng zawiesił wzrok na jednym z jeźdźców, mimowolnie został zadziwiony.

Był to mężczyzna w średnim wieku. Był przystojny i miał krzaczaste brwi. Wyglądał jednak na niezwykle smutnego, jakby coś niezwykle smutnego przez cały czas ciążyło mu na sercu.

Nosił na sobie przepiękną płytową zbroję, która wyglądała bardzo spektakularnie. Jego szarawe włosy falowały na wietrze. Wyglądał jednak nieco dziwnie.

Rumaki Chi Xue przemknęły obok Lin Fenga i ku jego zaskoczeniu nawet nie zwróciły na niego uwagi. Lin Feng jednak mimowolnie był trochę przestraszony. Może tak naprawdę się mylił, a oni wcale nie przybyli tutaj po niego. Możliwe, że nawet nie wiedzieli, że to właśnie on jest Lin Fengiem.

Kiedy tylko ta myśl pojawiła się w jego głowie, Lin Feng lekko się zrelaksował. Kiedy tylko się obrócił, zobaczył, jak rumak Chi Xie zarżał, a następnie zeskoczył prosto w dół ze szczytu klifów Kanionu. To wyglądało naprawdę niebezpiecznie.

— Niesamowite...

Lin Feng był pod wrażeniem siły, jaką dysponowały rumaki Chi Xie. Następnie obrócił się całkowicie, podszedł do krawędzi klifu i obserwował scenę rozgrywającą się w dole.

W tym momencie Lin Feng zobaczył mężczyznę o szarych włosach stojącego na najwyższej z platform walk na Arenie Życia i Śmierci. Wyglądał teraz niczym posąg. Spokojnie przyglądał się rozrzuconym wokół ciałom.

Jego szare włosy powiewały na wietrze. Wyglądał na samotnego i smutnego.

'Crash'

Lin Feng był w szoku. Szarowłosy mężczyzna nagle klęknął na najwyższej platformie walk na Arenie Życia i Śmierci, a gdy klękał, jego kolana wywołały potężny dźwięk zderzenia, gdy huknęły o powierzchnię platformy.

— Generale!!!

Ciszę przerwał donośny głos, ten głos rozchodził się w atmosferze i sprawiał, że cała drżała.

Natychmiastowo inni kawalerzyści zeskoczyli ze swoich rumaków Chi Xie i spojrzeli na swojego generała. Część z nich również padła na kolana. Mężczyzna klęczący na ziemi wyglądał tak, jakby był w pewien sposób ranny, a z jego oczu wyzierał wielki smutek.

Serce Lin Fenga waliło jak młotem.

Lin Feng uważał za niesamowity fakt, że inni kawalerzyści przejmują się swoim generałem tak bardzo.

Lin Feng nagle pomyślał o pewnym imieniu. Jeśli plotki były prawdziwe, to ta osoba wyglądałaby właśnie tak.

— Boska Strzała Liu Cang Lan!!

Lin Feng był pewny, że to był Liu Cang Lan. Kto poza nim mógłby paść na kolana przed martwymi uczniami Sekty Yun Hai? A poza tym, czy on nie był jednym z generałów w armii?

Nic więc dziwnego, że Opiekun Bei promieniał dumą za każdym razem, gdy wspominał imię Liu Cang Lana. Tak niesamowity uczeń z całą pewnością zasługiwał na tego rodzaju uznanie.

— To moja osobista sprawa. Wstańcie wszyscy.

Głos Liu Cang Lana był głośny i odbijał się echem w kanionie. Jego głos nie był imponujący i władczy. Wręcz przeciwnie, brzmiał czysto i przyjaźnie, dzięki temu wszyscy byli w stanie go usłyszeć.

— Generale proszę, weź się w garść.

Kiedy Liu Cang Lan dowiedział się o tym, że jego armia otrzymała rozkaz eksterminacji Sekty, rzucił wszystko inne i ruszył do Sekty Yun Hai. Natychmiast nałożył uprząż na swojego konia i jechał przez trzy dni i noce bez ani chwili wytchnienia, aby dotrzeć do Sekty Yun Hai tak szybko, jak tylko się dało.

Wszyscy pozostali kawalerzyści podążyli za nim z własnej nieprzymuszonej woli.

— Rozkazuję wam powstać.

Głos Liu Cang Lana wciąż był spokojny. Kiedy tylko go usłyszeli, kawalerzyści natychmiast powstali.

Nigdy nie sprzeciwiliby się rozkazowi Liu Cang Lana.

— Kiedy miałem siedem lat, dołączyłem do Sekty Yun Hai. Otrzymałem nauczyciela i byłem szanowany przez wszystkich. Jednak wtedy odszedłem, porzucając ich dla dobra kraju Xue Yue. Nigdy nie zapomnę miłości, jaką otrzymałem od członków Yun Hai. Nigdy nie zapomnę też mojego drogiego nauczyciela. Jednak teraz Sekta Yun Hai została zniszczona, a moja osobista Armia odegrała kluczową rolę w tej masakrze. Nigdy sobie tego nie wybaczę.

Kiedy Liu Cang Lan skończył mówić, zaczął kłaniać się w pas przed ciałami poległych, uderzając głową o powierzchnie platformy walk. Nagle zza jego pleców dał się słyszeć głos.

— Generale, Duan Tian Lang planował te wydarzenia od bardzo długiego czasu. Wszyscy zostaliśmy oszukani!

Jeden z kawalerzystów wypowiedział te słowa do Liu Cang Lana.

— Wiem, że Duan Tian Lang jest potworem. Rozkazał nawet Fei Fei, by ta przekonała wszystkich najlepszych uczniów Sekty Yun Hai, by ci dołączyli do Świętego Dziedzińca Xue Yue. Jednak wyszukiwanie i znajdowanie wymówek w tej sytuacji nie ma sensu, ja także odegrałem wielką rolę w tych wydarzeniach. Zachowałem się niesprawiedliwie względem Sekty Yun Hai i odegrałem rolę w jej zniszczeniu.