Rozdział 5: Okoliczności poszukiwaczy przygód

Tłumaczenie: Simi

Istnieje labirynt zarządzany przez miasto Arumsaas.

Upewniają się, że duża ilość potworów nie pojawi się, i zarządzają nim tak, że poszukiwacze przygód nie mogą wejść do najgłębszej komnaty.

Charakterystyczną cechą labiryntu były ograniczenia stawiane poszukiwaczom przygód.

To nie jest tak, jakby wszyscy tego chcieli, ale zdarzało się, że musieli się z tym zmierzyć, nawet jeśli nie chcieli.

Dla gildii Arumsaasa, która prowadziła zarządzanie labiryntem, materiałami potworów i magicznymi kamieniami oraz innymi pojawiającymi się w nim skarbami, stanowił on cenne źródło dochodów.

A do labiryntu, którym zarządzali, pewna liczba poszukiwaczy przygód musiała zejść i zmniejszyć liczbę potworów.

To znaczy…

„Prawo do rzucenia wyzwania labiryntowi?”

Zatrzymawszy się w gildii, nasza trójka, ja, Novem i Aria przeglądaliśmy różne biuletyny leżące w pobliżu, zanim znaleźliśmy ten tytuł.

Treść... nie, zamiast tego, była to prośba skierowana do osób, które chciały uzyskać to prawo, informowała, że trwają poszukiwania ludzi, którzy zechcieliby rzucić wyzwanie labiryntowi.

To była prośba wystawiona bezpośrednio przez gildię.

Aria przechyliła głowę, gdy na nią patrzyła.

„Potrzebujesz specjalnego prawa, aby rzucić mu wyzwanie? Nic takiego nie było w Dalien.”

W Dalien nie posiadali oni ani siły, ani wiedzy, by zarządzać labiryntem, więc radzili sobie z nimi, wysyłając rycerzy lub poszukiwaczy przygód, by je usuwali.

Labirynty miały usposobienie, przez które stopniowo stawałyby się coraz głębsze, a po pewnym czasie wypluwałyby dużą ilość potworów, zanim zniknęły.

Ale jeśli ilość potworów w środku byłaby niska, nadal wzrastałyby one głębiej i szerzej, jak labirynt.

Novem spojrzała na szczegóły wniosku.

„Wygląda na to, że Arumsaas prowadzi zarządzanie. Wymagania drużyny to... przynajmniej trzy osoby na linii frontu, dwie z tyłu i jedna jako wsparcie. To niemożliwe dla nas.”

W naszym obecnym stanie działamy tylko w trójkę.

Głównie chodzimy, aby pokonać potwory i sprzedać ich części dla zysku.

Usłyszałem głos z Klejnotu.

To był Czwarty.

[Prawa również wiążą się z obowiązkiem. Nie musisz zmuszać się, aby rzucić wyzwanie labiryntowi, ale to nie zmienia faktu, że będziesz musiał zebrać sprzymierzeńców... Lyle, ruszaj z intencją zgromadzenia co najmniej sześcioosobowej grupy.]

W odpowiedzi chwyciłem Klejnot.

To był mój sygnał, oznaczający „zrozumiałem”. Ponieważ kiedy było wokół mnie dużo oczu, nie mogłem z nimi rozmawiać.

Podczas gdy słyszałam głosy przodków, moje własne myśli nie docierały do nich.

„...Spróbujmy zebrać sześć osób. Oczywiście potrzebujemy młodych, nie tak patriotycznych.”

Mam wrażenie, że warunki są nieco surowe.

Istnieje wielu poszukiwaczy przygód, którym nie przeszkadza opuszczenie ich ojczyzny, ale jest wiele innych grup oprócz nas szukających młodych, dobrze prosperujących poszukiwaczy przygód.

Aria spojrzała na mnie i mruknęła.

„Czyli jednak planujesz znaleźć sobie jakieś słodkie dziewczyny, prawda?”

Ostatnio często mnie zaczepia, więc odpowiedziałem.

„Bez względu na to, czy będą mężczyznami, czy kobietami, jeśli będą wykwalifikowani, to przywitam ich jako naszych towarzyszy!”

Ale Novem...

„Nie, jeśli to możliwe, wzmocnijmy naszą drużynę kobietami. Byłoby kłopotliwe, gdyby pojawiły się różne problemy, i słyszałam, że wiele kłótni może pojawić się w mieszanych grupach.”

Zaprzeczała temu zbyt naturalnie.

Od samego początku, bez względu na to, ile razy powiedziałem jej, że nie chcę haremu, delikatnie zmieniała temat.

Naprawdę nie mogę powiedzieć, co siedzi w jej głowie.

Nawet jeśli utworzę harem, Novem nie zezłości się... To sprawia, że czuję się naprawdę samotny, wiesz.

Byłoby problemem, gdyby była zbyt zazdrosna, ale nie będąc wcale zazdrosną o osobę, którą lubi, pozostawia dość samotne uczucie.

Aria odezwała się, jakby właśnie coś sobie przypomniała.

„Ach, słyszałam o tym! W grupach, w których jest niewielu mężczyzn, kobiety często ze sobą walczą, a w drużynach z wieloma mężczyznami mężczyźni walczą między sobą!”

Zadowolona z własnych słów, kiwnęła kilka razy głową.

Tam, usłyszawszy ją, jeden poszukiwacz przygód stłumił śmiech, zanim poprawił ją.

Zakapturzony poszukiwacz przygód, który wyglądał na maga, dał jej bardziej szczegółowe wyjaśnienie.

„Dziewczynko, trochę się mylisz.”

Na podstawie jego głosu mogłem powiedzieć, że był mężczyzną w średnim wieku. Był starszym od Arii, więc poprawiła ton jej głosu.

„Co przez to rozumiesz?”

Według niego…

„Ogólnie rzecz biorąc, miłość i takie związki nie pojawiają się pomiędzy poszukiwaczami przygód. Często wiążą się oni ze zwykłymi osobami. To dość niebezpieczna robota. Dlatego poszukiwacze przygód nie chcą widzieć twarzy swoich towarzyszy nawet po powrocie. Ponadto, ich opinie często ścierają się podczas pracy.”

„Ta-Tak to jest?”

„Zgadza się. Są nawet momenty, że będą musieli zostać razem, by pracować. Bez względu na relacje między mężczyznami i kobietami, zobaczą części siebie nawzajem, których normalnie nie chcieliby ujawniać. Dla mężczyzn, którzy nadal chcą zachować swoją piękną iluzję kobiet, skierują się oni do zwykłych kobiet lub nierządnic. W przypadku kobiet, to nie mężczyźni, którzy nie traktują ich jak kobiety, ale cywile są bardziej atrakcyjni. To tylko standardowy wzorzec, więc nie zawsze tak się dzieje. Ale jest wielu takich poszukiwaczy przygód.”

Słysząc to, przypomniałem sobie Zelphy-san.

Wydaje mi się, że ten, za którego wyszła, był zwykłym mężczyzną, nawet jeśli wydawało się, że ma wielu znajomych poszukiwaczy przygód. Czy nie chciała wyjść za mąż za osobę z tego biznesu?

Rondo-san umawiał się z Rachel-san ze swojej grupy, więc to prawda, że to nie jest absolutne.

Jednak byłem w stanie zrozumieć, o co chodziło w tym rozumowaniu.

„Czy nie jest źle nie traktować je jak kobiety...?”

Aria starała się odeprzeć jego argumenty, ale on kontynuował.

„Mężczyźni i kobiety ryzykują razem życiem tak samo. Czy w takim miejscu chciałabyś być chroniona, a może być niedoceniana ze względu na swoją płeć? To proste maniery, aby traktować ich wszystkich jako poszukiwaczy przygód.”

Słysząc to, Aria zamknęła usta.

Przeszła przez takie doświadczenie, więc nie mogła powiedzieć nic w zamian.

Novem zaoferowała jej podziękowania poszukiwaczowi przygód, który dostarczył informacje. Aria też to zrobiła...

„Dziękuję za uprzejme wyjaśnienie.”

„Dzi-Dziękuje.”

Podziękowałem również, a zakapturzony mężczyzna odszedł z formularzem wniosku do recepcji.

Sądziłem, że większość mieszkańców była apatyczna, ale wydaje się, że są też miłe osoby.

„...No cóż, biorąc pod uwagę fakt, że sprawy miłosne w drużynie nie są zalecane, uważam, że nadszedł czas, abyśmy poważnie skupili się na gromadzeniu członków. Czy powinniśmy najpierw zostawić ulotkę?”

Standardowa metoda polegała na zapisaniu wszystkich niezbędnych informacji i wybraniu członków na spotkaniu rekrutacyjnym.

Ale pozostała dwójka źle zareagowała na ten pomysł.

Aria przemówiła.

„Będziemy robić wywiad lub coś takiego, prawda? Pytać, czy wolisz pracować jako tymczasowy członek czy coś takiego? W takim razie czy nie byłoby lepiej podejść do nich z naszej strony?”

Novem była taka sama.

Ale jej opinia w tej sprawie nie była przydatna.

„Istnieje również metoda, aby gildia przedstawiła ich nam, ale muszą to być kobiety, która spełnią przykazania Domu Walta. Wywiady są dobre, ale chciałabym zobaczyć je najpierw na własne oczy.”

Tak. Nie używajmy jej miary jako odniesienia.

„W porządku, nie będziemy zostawiać ulotki, ale sami się do nich zgłosimy, wciąż mamy czas, więc spokojnie możemy ich poszukać. Sądzę, że to lepsze niż pośpiech i porażka.”

Po przybyciu do Arumsaas, liczba poszukiwaczy przygód, z którymi rozmawiamy, powinna wzrosnąć.

Moglibyśmy również wybrać nowicjuszy i doradzać im, dołączając ich, gdy się rozwiną.

Otrzymaliśmy dokładne instrukcje od Zelphy-san w Dalien, więc powinniśmy być w stanie uczyć podstaw.

Korzystając z tego, moglibyśmy uczyć podstaw bycia poszukiwaczem przygód i zdobyć pewne przysługi.

„Więc zmotywujmy się i zacznijmy od dzisiaj zarabiać.”

Kiedy to powiedziałem i skierowałem się do recepcji, Aria przemówiła.

„Myślę, że tym, który ma najmniej motywacji, jest Lyle...”


Po opuszczeniu miasta użyłem moich Umiejętności, aby potwierdzić pozycję potworów.

Te Piątego i Szóstego naprawdę są wygodne.

Gdzie są potwory?

Gdzie powinniśmy z nimi walczyć?

Ile będziemy musieli pokonać?

Ułatwiło to przygotowanie planów.

Aby dostać się do miejsc, w których gromadziły się potwory, byłem w stanie wykorzystać umiejętność Czwarty do szybkiego poruszania się.

Aby nie pozostawić pozostałej dwójki samej, wykorzystałem Umiejętność Drugiego, aby podnieść ich prędkość.

W walce, nawet jeśli byliśmy w gorszej sytuacji, generalnie nie mieliśmy problemu.

Kiedy zostaliśmy otoczeni przez gobliny...

„Lyle-sama! Za twoimi plecami jest dwóch!”

Kiedy usłyszałem głos Novem, aktywowałem Umiejętność Drugiego, aby wyczuć wrogów zbliżających się do moich pleców.

Odwracając się, zatrzymałem szablą ich atak i lewą ręką wyciągnąłem moją rezerwową szablę, by zabić pierwszego.

Używając trupa goblina jako tarczy, zablokowałem ruchy drugiego, zanim wbiłem mu szablę w głowę.

W końcu użyłem magii...

„Błyskawica!”

Energia elektryczna spadła na wszystkie gobliny i zwęgliła je.

Widząc to, Aria krzyknęła.

„Nie strasz mnie tak! Jeśli zamierzasz z tego skorzystać, przynajmniej daj ostrzeżenie!”

Moje Umiejętności informują mnie o pozycji wrogów i sprzymierzeńców, ale Aria powiedziała, że nagły, bliski wybuch magicznej magii by straszny.

Jestem pewien, że już to wyjaśniłem...

Czy to oznacza, że nasza koordynacja w walce jest wciąż niewystarczająca?

Patrząc na bitwę, przodkowie przedstawili swoje oceny.

Drugi ocenił nas dość nisko...

[Zablokuj ich, zanim będą mogli cię otoczyć. Nawet jeśli wiesz, że możesz wygrać, nie wdawaj się w taką bitwę, jeśli możesz tego uniknąć.]

Trzeci spokojnie...

[Hej, hej, to także rodzaj doświadczenia. Ciężko jest walczyć, gdy jesteś otoczony. Musi się tego nauczyć w prawdziwej bitwie. Po prostu wątpię, czy Lyle był w stanie to zrozumieć, czy nie.]

Czwarty przemówił.

[Na razie musicie po prostu walczyć z wrogami, o których wiecie, że możecie ich pokonać, aby dopracować swoją koordynację.]

Piąty był tego samego zdania.

[Jeśli umiejętność Lyle'a, „Doświadczenie”, miałaby być wykorzystana na wszystkich osobach, a wszyscy byliby w stanie zgromadzić doświadczenie naraz, czy koordynacja nie osiągnie wyższego poziomu? Chodzi mi o to, że raczej niż dla Wzrostu, jest to umiejętność przydatna do zdobywania dużej ilości doświadczenia życiowego, prawda?]

Szósty uznał moje działania za nierozważne.

[Nie traktuj lekko wroga, którego możesz pokonać. Możesz pewnego dnia zapłacić za to swoim życiem, Lyle.]

Siódmy był najdelikatniejszy.

[Ale dzięki zdolnościom Lyle'a może z łatwością pokonać tak wielu wrogów. Choć może wydawać się to naturalne, mała liczba osób w drużynie jest szkodliwa.]

Racja.

Ze względu na nasz obecny brak sprzymierzeńców, nie możemy po prostu poruszać się tak, jak chcemy.

Nie mieliśmy nikogo, kto chroniłby nasze bagaże, więc po zebraniu magicznych kamieni i części potworów, nie mamy innego wyjścia, jak tylko wrócić.

Nawet jeśli wiemy, że będziemy musieli bardziej przywyknąć do bitwy, nie możemy posunąć się tak daleko, aby odrzucić źródła dochodów.

Unikaj nieopłacalnych działań, jest jedną z najważniejszych zasad poszukiwaczy przygód. Nie robiliśmy tego, aby walczyć, ale aby żyć, pracowaliśmy jako poszukiwacze przygód.

Chcę zdobyć doświadczenie, ale czuję się źle, bo wciągam je tylko w walkę.

Są też Novem i Aria.

Nie mogłem walczyć myśląc tylko o sobie.

Drugi rozpoczął swoją ocenę dzisiejszej pracy.

[Z tylko trójką osób, to wasz limit. Jeśli mielibyście wsparcie, a może linię przednią lub tylną, która mogłaby walczyć, prawdopodobnie byłoby inaczej, ale... cóż, to jest aktualny problem. To nie tak, że twoje zarobki nagle wzrosną w momencie, gdy zdobędziesz nowego rekruta.]

...Więc tak nie będzie.

Tak, jeśli nagle przyjmiemy nowego członka, nasze zarobki nie wzrosną tak łatwo.

Szkolenie, koordynacja.

Będzie trzeba poświęcić czas na wyćwiczenie tych rzeczy.

Czy nie ma tu żadnego obiecującego kandydata?

Wiem, że jestem samolubny, ale nie mogłem nic na to nie poradzić.


Po powrocie z naszej pracy zmyliśmy pot i krew w łaźni w pobliżu gildii, po czym wróciliśmy do rezydencji.

Skończyło się na tym, że zamieszkaliśmy w posiadłości Domu Circry w Arumsaas, i uzyskaliśmy styl życia, w którym nie musieliśmy płacić za czynsz.

Kiedy weszliśmy, powitała nas Miranda-san.

„Witajcie z powrotem~.”

Nie jest źle, gdy ktoś cię wita, gdy wracasz, pomyślałem, gdy podszedłem do przodu, ale...

„Fugoh!!”

„L-Lyle-sama!”

„Ahahahahaha!!”

Nagle poślizgnąłem się i upadłem w przedpokoju.

Novem podbiegła do mnie i podała mi rękę, żeby pomóc mi wstać.

Aria wybuchnęła śmiechem, widząc, jak upadam.

„C-Co? Czy było tam coś…”

Kiedy usiadłem na podłodze, znalazłem na niej rozlany płyn.

„Hej, wszystko w porządku? Ach, to jest...”

Miranda podeszła i dotknęła dłonią podłogi.

„W sumie upadło mi kilka jajek na podłogę. Ale to dziwne. Jestem pewna, że wykonałam przyzwoitą robotę, wycierając je... Ach, przepraszam, Lyle. Jesteś ranny?”

Szczerze mówiąc, to bolało, ale gdybym to powiedział do przepraszającej dziewczyny, miałbym wrażenie, że Czwarty byłby oburzony, więc się powstrzymałem.

„Nie, to było moje zaniedbanie. Jestem w porządku. I poczekaj, Aria! Czy nie jesteś po prostu zbyt szczęśliwa?!”

Patrząc na dziewczynę trzymającą się za brzuch i śmiejącą się za mnie, zobaczyłem, że jej oczy wypełniły się łzami.

Usłyszałem z Klejnotu dość karcące głosy.

To był Drugi i Trzeci.

[Lyle, naprawdę musisz być bardziej uważny na swoje otoczenie. Być może naprawdę musimy nad tym popracować.]

[Zgadza się…]

Novem też była karcąca, ale w stosunku do Arii.

Tak jak myślałem, Novem jest moim sprzymierzeńcem.

„Aria-san, czy to nie jest trochę okrutne?”

„Przepraszam, przepraszam. To był niesamowity poślizg... po prostu przypominając sobie to…”

Wyglądało na to, że nie powstrzymało jej to, a ona gorączkowo próbowała powstrzymać jej śmiech.

Wstałem i wszedłem do rezydencji.

Novem podtrzymywała moje ciało, a Aria szła za nami.

Miranda-san rozpoczęła czyszczenie podłogi.

„Naprawdę jestem pewna, że to wytarłam...”

Wydawała się być nieco zakłopotana, ale mieliśmy nasze bagaże, więc chcieliśmy najpierw zostawić sprzęt w naszych pokojach.

Wszedłem do mojego pokoju.

Mieliśmy oddzielne, więc nasze ścieżki się rozdzieliły. Obok mojego był Novem, a następny obok jej został przydzielony Arii.

Ale…

„Gyaaaah!”

Aria krzyknęła, więc rzuciliśmy się do jej pokoju.

„Coś nie tak, Aria... bufuh...!!”

Była tam dziewczyna z naczyniem nałożonym na głowę.

Martwiłem się przez chwilę, ale wydawało się, że żyje i kopie, więc się roześmiałem.

„To niewiarygodne, Aria! Czy to możliwe, że gdy tylko otworzyłaś drzwi, garnek spadł z półki i utknął na twojej głowie? To blisko cudu, prawda? Co więcej, ten wcześniejszy krzyk nie był wcale dziewczęcy, wiesz.”

Położyłem lewą rękę na moim czole, wskazałem na nią i głośno się roześmiałem.

Aria podniosła garnek i spojrzała na mnie.

„T-Ty...”

Novem ostrzegła mnie tym razem.

„Lyle-sama, myślę, że za głośno się śmiejesz.”

„Wiem. Ale to było po prostu interesujące.”

„Lyle!!”

Rzuciła we mnie garnkiem, więc złapałem go i krzyknąłem, że to niebezpieczne.

Miranda-san weszła do pokoju, zastanawiając się, co to za hałasy, i spojrzała na półkę w pokoju Arii. Tym razem też była zakłopotana.

„To jest dziwne. O ile pamiętam, ten garnek powinien stać w dolnej części.”

Spytała Arię, czy go przeniosła, ale Aria zaprzeczyła.

Skoro ludzie nagle zaczęli tu mieszkać, tego typu wydarzenia nasiliły się? Mimo to, ten dom z pewnością ma wiele tego rodzaju problemów.

Wydarzenia, takie jak te, zdarzyły się wiele razy, odkąd zaczęliśmy mieszkać w rezydencji Mirandy-san. Uznałem to za zagadkowe.

Pomyślałem, że może była to zła wola Mirandy-san, ale Umiejętność mówiła mi, że jej reakcja pozostała niezmiennie niebieska.

Ślepa Shannon? Nie sądzę, że jest w stanie to zrobić...

Kiedy poważnie zastanawiałem się, czy dworek nawiedzany jest przez ducha, czy coś w tym rodzaju, Piąty przemówił.

[No cóż, wydaje się, że potrzebna jest kara.]

Dla kogo?

Nie dla mnie, prawda?

Z lekkim złowieszczym przeczuciem, dotknąłem Klejnotu.

Ale nie było odpowiedzi.

Piąty nie wyraził swoich obaw.