Rozdział 23: Czarna Piekielna Rafinacja

Tłumaczenie: Jaqen Korekta: Asteria

Czarna Piekielna Wieża znajdowała się na pustkowiu, pośród szalejących płomieni, przypalających otaczające skały na ognisto-czerwony kolor.

Cang Ming, Mu Ye i Hua Huo obserwowali wieżę spoglądając na siebie. Wszyscy mieli niewzruszony wyraz twarzy. Jako że byli młodymi mistrzami znamienitych rodów, wszyscy słyszeli wcześniej o Stanie Umysłu Anatta. Nie widząc zbyt dużego ryzyka, postanowili spróbować wejść w ten stan.

*Woosh! * *Woosh! * *Woosh! *

Trzy postacie oddzieliły się od reszty tłumu i poleciały w ku Czarnej Piekielnej Wieży. Podążając ich śladami, eksperci z innych rodów również skierowali się w tym samym kierunku.

Im bardziej zbliżyli się do niej, tym powietrze było coraz gorętsze, aż upał był po prostu nie do zniesienia. Energia z Czarnych Płomieni bezpośrednio przeniknęła ich sfery dusz, blokując kultywacje. Ci ze słabszymi duszami, nawet jeśli posiadali rangę Półboga, nie byli w stanie tego wytrzymać.

Niektórzy zdali sobie sprawę, że nie będą mogli sobie poradzić z czarnymi płomieniami, więc szybko się wycofali.

Byli jednak też tacy, którzy to znosili i siłą próbowali sforsować ogień. Jednak ci ludzie nie osiągnęli zbyt wiele - zaczęli żałośnie krzyczeć, a ich ciała zostały w mgnieniu oka podpalone przez dziki żywioł. Nie Li nie mógł im pomóc, wiec jedynie westchnął. Dusze tych ekspertów po prostu nie były wystarczająco twarde. Forsowanie drogi przez Czarne Płomienie do Czarnej Piekielnej Wieży niszczyło ich dusze i zostawiało na nich wieczne okaleczenia.

– Chodźmy - powiedział Nie Li, spoglądając na swoją drużynę.

Nie Li i jego grupa zaczęli zmierzać w kierunku Czarnej Piekielnej Wieży.

Cang Ming, Mu Ye i Hua Huo jako pierwsi weszli do budynku, a reszta podążyła za nimi. Było około pięciu- do sześciuset ludzi, którzy nie mogli przejść przez płomienie, dlatego pozostało im się jedynie wycofać.

Gdy Nie Li i reszta zbliżyła się do Czarnej Piekielnej Wieży, poczuli nadchodzący od niej gorący podmuch. Wpływał on bezpośrednio na ich sfery dusz.

Nawet Nie Li czuł, jak jego dusza płonie. Zwrócił się w stronę swoich przyjaciół.

– Jak się czujecie? - spytał.

– Nic mi nie jest! - Ye Ziyun pokręciła głową.

– U mnie też wszystko w porządku. - odparła stojąca obok Xiao Ning'er.

Reszta odpowiedziała podobnie.

Chociaż czarne płomienie tworzą silną i palącą aurę, Nie Li i ekipa praktykują niezwykle zaawansowane techniki kultywacyjne. W związku z tym, pod względem siły duszy, każdy z nich był jednym na dziesięć tysięcy talentów. Dlatego, pomimo tego, że byli otoczeni potężnymi płomieniami, wciąż byli w stanie wytrwać, w przeciwieństwie do tych, których dusze zostały wcześniej okaleczone.

Grupa stopniowo zbliżała się do Czarnej Piekielnej Wieży. Była ona podzielona na siedem pięter. Im wyższe piętro, tym płomienie były ciemniejsze. Na najniższym wciąż zawierały w sobie nieco szkarłatu, ale ogień najwyższego piętra był czarny jak smoła.

Czystość płomieni najwyższego piętra zszokowała nawet Nie Li. Nie wiedział, kto zostawił te czarne płomienie w Czarnej Piekielnej Wieży, ale z pewnością był niezwykle silny.

W obliczu wrzących fal gorąca grupa weszła do Czarnej Piekielnej Wieży.

Na pierwszym piętrze, było wielu ekspertów z różnych ras, siedzących ze skrzyżowanymi nogami. Weszli oni na pierwsze piętro i poczuli, że ich dusze są rozrywane. Dlatego nie odważyli się pójść dalej i natychmiast usiedli na podłodze, aby kultywować.

Jednak byli też ludzie, którzy kontynuowali podróż po wieży i dotarli na drugie piętro.

Nagle ciało Duan Jiana ogarnęły czarne płomienie.

– Duan Jian! Co się dzieje?! - krzyczeli wszyscy.

Byli zszokowani i przerażeni. Sądzili, że Duan Jianowi przytrafia się to, co tamtym ekspertom, których dusze zostały spalone przez czarny ogień.

Widząc ciało Duana Jiana spowite płomieniami, siedzący w głównej sali eksperci mieli pełne współczucia spojrzenia. Kolejna osoba miała zostać okaleczona.

Wbrew przypuszczeniom innych Duan Jian nie wyglądał jak ktoś, kto cierpi. Wręcz przeciwnie, miał wyraz twarzy przepełniony radością. Kiedy Lu Piao i reszta to zobaczyli, stali osłupieni. Inni byli paleni i torturowani, ponieważ ich dusze zostały zapalone przez czarne płomienie. Dlaczego Duan Jian wyglądał na tak szczęśliwego?

– Duan Jian, nie zwariowałeś, prawda? – zapytał niepewnie Lu Piao.

Duan Jian spojrzał na Lu Piao.

– Mistrzu, nie mam pojęcia, dlaczego, ale te czarne płomienie wydają się mieć pozytywny wpływ na moją duszę. - zwrócił się do Nie Li z ekscytacją - Odkąd weszliśmy do tego miejsca, coraz szybciej wchłaniam czarne płomienie, podnosząc siłę mojej sfery dusz! – powiedział z wielką radością.

Nie Li skinął głową. Duan Jian odziedziczył linię krwi Czarnego Smoka. A ponieważ te były mistrzami czarnych płomieni, spodziewał się, że przyniosą korzyść Duan Jianowi.

Całe ciało Duana Jiana było spowite czarnymi płomieniami. Jednak nie tylko nie wydawał z siebie wrzasków, jak inni, ale nawet skakał z radości. Wyglądał na tak szczęśliwego, że eksperci kultywujący na podłodze byli zszokowani. Kim był ten facet, którego ciało wytrzymywało czarne płomienie?

Będąc na pierwszym piętrze Czarnej Piekielnej Wieży, grupa Nie Li nie odczuwała żadnej presji. Dyskutowali krótko, zanim zdecydowali się udać na drugie piętro wieży.

Wspinali się po spiralnych schodach, kierując się ciągle w górę.

Idący z przodu Nie Li, czuł, że czarne płomienie były coraz silniejsze. Z każdym kolejnym krokiem czarne płomienie płonęły coraz to intensywniej. Ogień stał się w końcu tak silny, że nawet Nie Li musiał być ostrożny i był zmuszony bronić swojej sfery dusz.

Wśród członków grupy tylko Duan Jian wyglądał na zrelaksowanego. Istotnie, był tak spokojny, że nawet przyspieszył swe kroki. Im czystsze płomienie, tym było to korzystniejsze dla jego kultywacji.

Kontynuowali podążanie w górę spiralnymi schodami.

W chwili, kiedy Nie Li i jego grupa weszli na drugie piętro Czarnej Piekielnej Wieży, eksperci, którzy już tam byli, natychmiast zwrócili na nich swoją uwagę.

Osób, które były w stanie wejść na drugie piętro, było tylko dwieście lub trzysta.

O tych dwóch, trzech setkach można powiedzieć, że są elitami z Miasta Podziemia. Oni, mniej więcej, znają się nawzajem. Jednak nie byli zaznajomieni z grupą Nie Li.

Po krótkiej chwili większość z nich cofnęła swoje spojrzenia. Czarne płomienie na drugim piętrze wywierały silny nacisk na tych ludzi. W związku z tym nie mogli się zamartwiać nowo przybyłymi.

Nawet Cang Ming, Mu Ye i Hua Huo nie odważyli się kontynuować podróży dalej. Szybko znaleźli miejsce na drugim piętrze, usiedli i spokojnie rozpoczęli kultywację.

Nie Li i jego grupa również znaleźli miejsce, w którym mogliby siąść razem i kultywować swoje dusze.

Nie Li wyczuł coś i skierował swój wzrok w stronę odległego miejsca, gdzie zobaczył siedzącego młodzieńca. Miał przekrwione oczy i strasznie bladą twarz, co sprawiało, że ​​wyglądał, jakby cierpiał na jakąś chorobę. Nie Li poczuł potężną energię emanującą z tej wręcz demonicznej osoby.

Jego energia już przewyższała ludzi z grupy Nie Li.

Młodzieniec wyczuł także spojrzenie Nie Li i odwrócił się w jego kierunku. Po krótkiej wymienianie spojrzeń młodzieniec zamknął oczy i wrócił do kultywacji.

Rozpoczęcie walki w Czarnej Piekielnej Wieży było nierozsądnym pomysłem. Ponieważ czarne płomienie stale wyczerpują energię wszystkich, jeśli wybuchnie walka, ktoś może w końcu zostać pochłonięty przez ogień.

Nie Li zmrużył oczy. Nie wiedział dlaczego, ale czuł wrogość od tej osoby, dlatego stał się ostrożniejszy.

– Mistrzu, wszyscy możecie kultywować swobodnie. - Duan Jian powiedział do Nie Li i innych. Wewnątrz Czarnej Piekielnej Wieży nie musiał siadać tak, jak inni, aby wzmocnić swoją kultywację. Czarne płomienie same już znacznie udoskonaliły jego ciało i sferę dusz.

Rzeczywiście, przy czuwającym Duan Jianie wszyscy byli o wiele spokojniejsi!

Nie Li skinął głową, zamknął oczy i zaczął trenować.

Idąc w jego ślady, reszta również skupiła się na treningu.

Nie Li czuł gotującą się aurę otaczających czarnych płomieni. Dzięki wiedzy z poprzedniego życia wiedział już, czym jest Stan Umysłu Anatta. Jednak w tym życiu jeszcze nie rozpoczął tego rodzaju kultywacji, choć dzięki czarnym płomieniom, tym razem kultywacja była naprawdę łatwiejsza.

Pozwolił, by całe jego ciało zostało nasycone czarnym płomieniem i stopniowo, udoskonalał je. Ciało Nie Li było nieustannie wzmacniane. Stymulowane przez czarne płomienie, trzy rodzaje Energii Prawa w jego sferze dusz również gwałtownie wzrastały.

Chociaż były to trzy różne rodzaje Energii Prawa, wszystkie znajdowały się pod kontrolą Nie Li, a zatem nie kolidowały ze sobą, ponieważ były skupione na procesie kultywacji.

Stopniowo Nie Li wchodził w Stan Umysłu Anatta: stan cichy i spokojny. Uczucie rozpalenia przez płomienie również się rozjaśniło.

Jego kultywacja, która w tym momencie była na poziomie piątej gwiazdki Czarnego Złota powoli zaczęła zmierzać w kierunku rangi Legendy. Przebicie się z niej do rangi Legendy było jednym z trudniejszych etapów podczas podstawowej kultywacji. Jednak dzięki uprawianej przez niego technice kultywacji Niebiańskiego Boga, zapiskom Cesarza Kong Minga i kontrolowania trzech rodzajów Energii Prawa, Nie Li zbliżał się do przełomu. Wkrótce pojawiły się oznaki pęknięć na barierze rangi Legendy.

Nie Li wkrótce osiągnie rangę Legendy. Gdy tylko to nastąpi, jego poziom kultywacji ulegnie ogromnej zmianie.

Poza Duan Jianem wszyscy na drugim piętrze Czarnej Piekielnej Wieży siedzieli cicho, skupiając się na kultywacji.

Na niebie, na zewnątrz Czarnej Piekielnej Wieży, odziany w złotą zbroję sługa w milczeniu obserwował.

– Wśród tych ludzi są tacy, którzy są dość niezwykli, mimo, że wyglądają zwyczajnie! - pomyślał.

Mógł zobaczyć wszystko, co działo się w Czarnej Piekielnej Wieży. Wzrokiem minął Duan Jiana i pozostałych, w końcu zatrzymując swój wzrok na bladoskórym młodzieńcu.

– Jego talent powinien być najsilniejszy wśród obecnych kandydatów! Jednak wciąż jest kilku, którzy są tylko nieco w tyle za nim. – uśmiechnął się z grymasem.

Jego oczy minęły Nie Li, ale nie zatrzymały się na nim. Z jego punktu widzenia talent Nie Li był raczej słaby w porównaniu do Ye Ziyun i innych, którzy siedzieli obok niego.

Gdy Nie Li siedział i kultywował, wyczuł sfery dusz swoich przyjaciół, które łączyły się, tworząc Szereg Dusz. To było jak wir, nieustannie wciągający energię czarnych płomieni, zwiększając siłę wszystkich w zastraszającym tempie.

Wewnątrz Czarnej Piekielnej Wieży płomienie podniosły ich kultywację i pozwoliły im wejść na zupełnie nowy poziom!

Było to królestwo, którego pragnęła niezliczona rzesza ludzi w Mieście Chwały!