Rozdział 31: To jest talent

Tłumaczenie: Klakier Korekta: BK

"Hej nazywam się Blue River jestem z gildii Blue Brook moje główne konto to Blue Bridge Spring Snow."

Można było powiedzieć, że jest on dość pewny siebie. Zaraz po zaakceptowaniu zaproszenia do przyjaciół Ye Xiu odpisał.

"Cześć."

Ye Xiu dobrze wiedział, że pochodzi on z jednej z trzech największych gildii w grze. Jeśli chodzi o gildię Blue Bridge Spring kojarzył bardziej innych członków niż jego.

Blue River nie wiedział z kim tak naprawdę ma do czynienia. Po usłyszeniu nazwy jego gildii ludzie zaczęli się robić potulni jak koteczki. Nie wiedział, czy on jest ekspertem lepszym od niego, czy może na równi. Ale domyślał się, że on wie kim on jest. Po chwili ciszy zagadał.

"Co tu robisz?"

"Czyszczę." Odparł Lord Grim.

Po czym on i Chasing Haze wkroczyli do Zielonego Lasu.

"Och! Jaki loch?" Zapytał Blue River.

"Zielony Las."

Blue River Był oszołomiony tym co usłyszał. Ale po chwili domyślił się co robił Lord Grim.

"Wbijasz znajomemu poziomy?"

"Tak jak by…" Powiedział Ye Xiu.

"A nie brakuje ci ludzi? Chętnie ci pomogę?" Powiedział Blue River.

"Dlaczego akurat mi?" Zapytał Ye Xiu.

Dlaczego? Blue River westchnął smutno. To pytanie chodziło w jego głowie całe dwa dni.

W pierwszej chwili gry Lord Grim ukradł mu już kilka rekordów. Co było wielkim upokorzeniem dla gildii Blue Brook i samego Blue River. Każdy z nich czuł złość. Ale po przejrzeniu Lorda Grima i jego zespołu odkryli pewną dziwną rzecz.

Członkowie jego zespołu wyzywali go na samym początku.

Sleeping Moon szalał i darł się cały czas, że ukradł mu bossa a dodatkowo czekał na śmierć reszty by sam się z nim rozprawić. Patrząc na listę drużyny to Lord Grim pokonał sam na sam Czarnoksiężnika. Więc czemu ktoś taki jak Sleeping Moon stworzył ponownie z nim drużynę?

Nie wiedział co się tam wydarzyło ale wiedział jedno że oczyścili Pajęczą Jaskinie jako wrogowie a nie przyjaciele.

Aby tak drużyna ukradła im dwa rekordy nie mieściło się mu to w głowie. Było to oczywiste, że Lord Grim był numer 1 w ich drużynie pod każdym aspektem. Te, który pozwolił umrzeć swojej poprzedniej drużynie łączy się ponownie z Sleeping Moon w nowej formacji. Co to za człowiek? Kim jest osoba sterująca Lordem Grimem?

Poza tym była jeszcze jedna dziwna sprawa, ponieważ liderem pierwszej grupy był Sleeping Moon, ale po pójściu do Pajęczej Jaskini został on zdegradowany na rzecz Lorda Grima. Było to zadziwiające, że cała grupa postanowiła odebrać lidera osobie, którą znają na rzecz nieznanej osoby.

A stanowisko lidera nie było o tak sobie przyznawane byle komu. On decydował o wszystkim co się działo w drużynie. Mógł bezkarnie wyrzucać i dodawać graczy a przede wszystkim wszyscy musieli go słuchać. I dali taką ważną funkcję jakiemuś typowi co pozwolił umrzeć poprzedniej drużynie w Zielonym Lesie?

Wszystko wskazywało, że Lord Grim jest nadzwyczaj potężny. Z drugiej strony było to oczywiste, ponieważ udało mu się pobić kilka rekordów.

Był on nadzwyczaj utalentowany, ale nie potrzebował nawet do tego gildii.

Oczywiście nie był jedynym utalentowanym graczem na serwerze.

Ludzie z Blue Brook zaczęli obserwować tą cała sytuacje już jakiś czas temu i bacznie się temu przyglądali. Doszli do wniosku, że dzięki dowodzeniu Lorda Grima cała jego drużyna stała się dużo mocniejsza.

Blue River nie wiedział jak ma odpowiedzieć na jego pytanie. Bo powiedziecie całości trwałoby za długo. Tak naprawdę postrzegał go jako eksperta wysokiej klasy i miał nadzieję, że się zaprzyjaźnią.

"Prawdę mówiąc mamy zamiar wyczyścić Mroźny Las i przydałby się nam ktoś taki jak ty. Jeśli uda nam się pobić rekord fioletowe przedmioty są twoje co ty na to? Nasza gildia chce tylko pobić rekord nic więcej nas nie obchodzi."

W Glory istniało już od długiego czasu i wszyscy wiedzieli, że gildie się przebiły w pobijaniu rekordów i było to czasami ważniejsze od wszystkiego innego. No ale Ye Xiu miał na to wywalone i miało co go to obchodziło. Blue River sądził, że Lord Grim pochodzi z jakieś innej gildii i gra sobie o tak na serwerze. Ale jeśli nie to pewnie będzie zainteresowany tą propozycją

Gdyby był graczem innej gildii wyciągniecie go na taką wyprawę byłoby niemożliwe. Ale jeśli był by samotnym gracze to są nawet spore szanse na to.

W rezultacie Blue River zaprosił go do wspólnego oczyszczania lochu. A później wszyscy musieli przekonać się o jego sile. Jeśli chodzi obietnicę przekazania purpurowych przedmiotów była na pokaz. W Mroźnym Lesie była szansa na zdobycie przedmiotów purpurowych na poziom 25. Więc danie mu przedmiotów nisko poziomowych było pestką. Ale szczerze, jeśli to naprawdę ekspert to będzie miał to gdzieś. W tej chwili był to bardzo korzystny układ.

Widząc zaproszenie oczy Ye Xiu zabłysnęły i szybko odpowiedział.

"Nie potrzebuje purpurowego sprzętu. Chcę coś innego?"

"Co takiego?" Zapytał Blue River.

"Rzadkie materiały." Odpowiedział Ye Xiu.

"Ha ha nieźle myślisz bracie."

Blue River dobrze wiedział, że takowy materiał będzie za jakiś czas dużo warty. A poza tym można go też wykorzystać w dalszym etapie gry.

"72 Pajęcze Jedwabie." Zaproponował Ye Xiu.

"Nie ma problemu." Odpowiedział Blue River.

Było to dość dziwne, ponieważ ten materiał nie był jakość szczególnie drogi ani nie było go trudno zdobyć było to bardziej czasochłonne.

"No i jeszcze Mithrilowy Wisiorek Białej Czarownicy." Dodał Ye Xiu.

"Ok to też mogę ci dać." Rzekł Blue River z uśmiechem.

Mithrilowy Wisiorek można było zdobyć na zasiądzie tak jak Szablę czyli było trzeba uderzyć ileś razy w wiedźmę. Była to tylko ozdoba, bez której wartości używały dziewczyny do ozdoby.

"A także Kły Białego Wilka potrzebuje ich osiem." Powiedział Ye Xiu

"Bracie to nie za przesadzasz trochę? Już i tak damy ci dużo?" Odparł ze smutkiem Blue River.