Rozdział 25: Elementarna Miksturologia

Tłumaczenie: Nemesis Korekta: Nemesis

"Profesorze! Przebiłem się już na akolitę poziomu 1 i zrozumiałem podstawy z lekcji publicznych..."

Powiedział Leylin cicho.

"Rozumiem, chciałbyś wybrać temat wiedzy, którą zgodnie z kontraktem zapewniam!" Kroft przerwał Leylin'owi.

"Słyszałem, że już udzielałeś innym akolitom korepetycji z tematów poruszanych na publicznych lekcjach, w których uczestniczyłeś, aby zarobić trochę magicznych kryształów. Wygląda na to, że twoje umiejętności uczenia się i zapamiętywania są dość wybitne. Z tego co widzę, posiadasz niezbędne zdolności, aby przyswoić sobie wiedzę wyższego poziomu!"

"Dziękuję!" Leylin ukłonił się głęboko.

Leylin posiadał pewne rozeznanie w temacie płatnych lekcji w akademii. Pomimo, iż profesorowie dysponowali wiedzą wyższego poziomu, były to zasadniczo wyłącznie ich własne odkrycia.

Jeśli zaś chodzi o inne nowatorskie badania, w tym wyniki rozmaitych prywatnych eksperymentów, to informacje podlegały wymianie jedynie na poziomie profesorskim.

Takie informacje były uznawane za najlepsze i mogły być nawet bezpośrednio umieszczone w pamięci akolity, przez co nigdy jej nie zapomną.

Jednakże, opłaty także były najwyższe, każdy temat wymagał co najmniej dziesięciu magicznych kryształów, a Leylin zwyczajnie nie mógł sobie na to w tym momencie pozwolić.

Jedyną rzeczą, na którą mógł teraz liczyć, był jeden darmowy temat, obiecany przez Kroft'a na samym początku.

Kraft kiwnął głową i przesunął aparaturę ze stołu na bok. Następnie wydobył bóg-wie-skąd dziwne przedmioty i umieścił na stole.

Była to, wielka księga z żółtą okładką, kryształowa kula oraz próbówka z żółtawym płynem.

"Te trzy przedmioty reprezentują 3 moje obszary specjalizacji: Ta księga po lewej reprezentuje Neutralizację Energii, kryształowa kula reprezentuje Zielarstwo, a próbówka reprezentuje Miksturologię. Dokonaj swojego wyboru!" Powiedział Kroft.

"Wybieram Miksturologię!" Powodem, dla którego Leylin wybrał Kroft'a na swojego mentora było rozwinięcie się w Miksturologii, a następnie polegając na sprzedaży stworzonych mikstur, zdobyć pieniądze na dalsze studia, więc był to oczywisty wybór.

Elementarna Miksturologia była zaawansowanym kursem wywodzącym się z publicznego kursu Podstaw Miksturologii. Teoretycznie, możliwe jest rozpoczęcie warzenia mikstur po pełnym zrozumieniu tych dwóch lekcji.

"Wiedziałem, że to wybierzesz!" Będący w średnim wieku Kroft wyjawił z uśmiechem.

"Sztuka warzenia mikstur jest ekstremalnie kompleksowa i skomplikowana, nawet najdrobniejszy błąd zaowocuje porażką. Wszyscy Mistrzowie Eliksirów musieli poświęcić ogromne ilości zasobów, aby zdobyć swoje doświadczenie. Czy jesteś na to gotowy?"

"Tak, panie! Wierzę w prawdziwość tego powiedzenia: Możesz nie zostać nagrodzony za ciężką pracę, ale bez ciężkiej pracy z pewnością nie będzie nagrody!"

"W rzeczy samej! Bardzo dobre nastawienie. Trzeba mieć w sobie tę filozofię w dążeniu po drodze ku prawdzie!" Kroft przytaknął i podał Leylin'owi próbówkę z żółtawym płynem.

"Teraz to należy do ciebie!"

"To? Jak powinienem tego użyć?" Leylin spojrzał na próbówkę w swoich dłoniach.

"Po prostu wypij to bezpośrednio z próbówki!"

Leylin wyciągnął drewniany korek i wlał żółtawy płyn do swoich ust.

Nieprzyjemny, kanalizacyjny smród przeniknął jego zmysły, a duszący zapach wlał się mu do nosa. Twarz Leylin'a zrobiła się czerwona i nawet łzy napłynęły mu do oczu.

Ledwie zdołał przełknąć płyn, podczas prób łapania powietrza.

"Przysięgam, nigdy wcześniej nie piłem niczego różnie śmierdzącego!"

Śmierdzący!!! Niewyobrażalny fetor nieustannie drażnił nerwy Leylin'a, sprawiając, że czuł się jakby mdlał.

Pod wpływem ekstremalnie silnego zapachu, otoczenie wydawało się Leylin'owi zamglone, a wszystkie pobliskie przedmioty dawało się zniekształcone.

"Tu... Czujesz... Nie tak..."

Leylin spojrzał na Kroft'a, w tym momencie profesor wyglądał niczym makaron, skręcający się i zniekształcający. Usta profesora otwierały się i zamykały, sporadycznie coś mówił, co wywoływało wielki hałas. Brzmiało to niczym tarcie pomiędzy dwoma kawałkami metalu lub jak trzeszczenie zepsutego radio z kiepskim sygnałem.

Leylin uniósł rękę, jego gładkie dłonie zdawały się być pokryte fałdami, a nawet topić się jak świeca, spadając pojedynczymi kroplami na podłogę.

Ostatecznie całe ciało Leylin'a stało się kałużą cieczy i całkowicie zniknęło w ciemności...

"Jak się czujesz?"

Głos Kroft'a zadźwięczał, a Leylin był zaskoczony. Dotknął swojej głowy, poczuł uczucie twardości wraz z ciepłem i odrobiną wilgoci.

Otoczenie powróciło do normy, a Kraft stał na swoim miejscu z uśmiechem.

"Nie czuję się zbyt dobrze!" Duża ilość potu spłynęła po głowie Leylin'a.

"Czy to, co wcześniej widziałem, było tylko złudzeniem? To zdawało się być zbyt prawdziwe!"

"To normalna reakcja, iluzoryczne zaklęcia Magów dla akolitów wydają się być rzeczywistością, niektórzy akolici w iluzji doświadczali całego swojego życia łącznie ze swoją śmiercią, ze starości!"

Zabrzmiał głos Kroft'a.

"Informacje zostały już przekazane do twojego mózgu, po powrocie do pokoju jeszcze trochę pomedytuj!"

W tym momencie Leylin odkrył w swoim mózgu blok nowych informacji. Fraza, która pojawiła się po prawej stronie bloku brzmiała: "Elementarna Miksturologia"

"W porządku! Twoim dzisiejszym zadaniem jest zamieść Obszar 3, a także zamrozić całą Ognistą Mrówczą Trawę..."

Kroft wydał polecenia.

Leylin kiwnął głową i podniósł narzędzia ułożone w kącie laboratorium i skierował się ku Strefie 3.

"Gratulacje, Leylin!" W czasie przerwy Leylin'a, Bicky podeszła do niego.

"Miałem szczęście!" Leylin uśmiechnął się delikatnie.

Bicky przybyła tu rok wcześniej niż on i także była na poziomie 1.

"Kiedy będziesz akolitą poziomu 2, będziesz w stanie używać zaklęć rangi 0! Jednakże, umysłowe runy będą stawały się tylko coraz trudniejsze. Ciągle muszę wytrwać co najmniej rok medytacji nim będę miała szansę na awans."

Z Chip'em S.I, Leylin był w pełni świadom sytuacji w jakiej się znajdował.

Po drugiej stronie, Merlin, który znudził się swoim eksperymentem, uniósł głowę i ukazał wymuszony uśmiech, który był paskudniejszy niż płacz.

Leylin skinął głową w odpowiedzi. Wiedział, że ten senior, spalił swoje mięśnie twarzy podczas jednego z eksperymentów i nie był obecnie w stanie ukazać żadnego wyrazu twarzy.

"Eksperymenty Magów są doprawdy zdradzieckie!" Leylin pokręcił głową.

Leylin był dość efektywny i zazwyczaj zadania, które zlecił mu Kroft kończył przed południem. Jeśli miewał po południu nieco wolnego czasu, chodził posłuchać lekcji publicznych.

"Do widzenia!" Po pożegnaniu się z Bicky i Merlinem, tym razem Leylin nie poszedł na obszar akademicki, ale zamiast tego powędrował na teren faktorii.

Obszar faktorii był olbrzymi i znajdował się obok Strefy Misji. Jednakże, było tu dość chaotycznie; wielu szaro-odzianych akolitów ustawiało swoje stoiska z prostymi szyldami informującymi o produktach i warunkach na jakich chcieli je sprzedać lub wymienić.

Raz na jakiś czas kilku akolitów głośno targowało się, było tu ekstremalnie gwarno.

"Wygląda na to, że w pobliżu są tylko akolici. Co do Magów, powinni posiadać odrębny obszar do handlu!" Leylin rozglądał się, ale widział wyłącznie szare szaty akolitów, nigdzie nie było ani śladu po biało czy czarno ubranych Magach.

Leylin przeglądał stoiska. Niektóre były rozstawione na bruku, podobnie do ulicznych przekup z jego poprzedniego świata i wyglądały na trochę brudne.

Przedmioty znajdujące się na straganach rozłożonych na bruku można było przypisać do kategorii różności; większość stanowiły łuki, noże, ostrza i tym podobne. Były tam także futra, wątroby i oczy żywych organizmów, a niektóre ciągle miały ślady krwi. Resztę stanowiły przedmioty, których Leylin nie był w stanie zidentyfikować.

Jeśli chodzi o mikstury, akolici z tymi straganami mieli nad głowami krzykliwe szyldy ze słowem "Mikstury". Właściciele tych straganów mieli spokojną ekspresje i emanowali silnymi falami energii.

Analizując te fale Chip S.I ocenił, że większość z nich to akolici poziomu 3!

"Jak można było się spodziewać, dostępność mikstur jest rzadsza niż można było to sobie wyobrazić, nie wspominając nawet o magicznych artefaktach, których ani jednego nie można było kupić!"

Leylin pomyślał o Jayden'ie, który użył wcześniej zielonej odznaki. Był to magiczny artefakt niskiej rangi, podobnie jak pierścień, którym zapłacił za wstęp do akademii.

Akolici poziomu 1 nie są w stanie używać żadnych zaklęć, ale Jayden był w stanie pokonać Kaliweir'a przy pomocy magicznego artefaktu zielonej odznaki.

"Wygląda na to, że ten magiczny artefakt Jayden otrzymał od Dorotte!"

Nie mógł nic na to poradzić, że był nieco zazdrosny. Wcześniej również był w posiadaniu magicznego artefaktu, ale niestety został on uszkodzony i posłużył jako zapłata za przyjęcie go do akademii. Przy jego obecnym położeniu, zdobycie kolejnego artefaktu będzie niezwykle trudne.

Leylin przeglądał wystawiane towary, powoli kierując się w kierunku centrum faktorii.

Było tam kilka drewnianych chatek, który sprawiały wrażenie wyższego standardu w porównaniu z resztą otoczenia. Akolici, którzy sporadycznie do nich wchodzili i wychodzili emanowali silnymi falami energii.

Leylin mimochodem wszedł do sklepu sprzedającego mikstury.

"Czego potrzebujesz?" Właściciel sklepu był gruby i nosił szarą szatę. Wyglądał na leniwego. Według odczytów Chipa S.I, on także był akolitą poziomu 3, a nawet posiadał magiczny artefakt.

"Potrzebuję zestawu aparatury, abym mógł ćwiczyć warzenie mikstur!" nieśpiesznie odpowiedział Leylin.

"Kolejny marzyciel! Na dodatek zaledwie akolita poziomu 1, który chce spróbować sił w warzeniu mikstur! Myślisz, że jesteś Merlinem?" Tłuścioch zbeształ go.

"Przepraszam, ale Merlin jest moim seniorem i mamy tego samego mentora!" Odpowiedział Leylin.

"Więc to tak! Okazuje się, że jesteś terminatorem Kroft'a, więc rozpoczęcie warzenia mikstur na tym etapie jest zrozumiałe, to zrozumiałe!" Twarz tłuściocha wydawała się wypełnić duchem, "Więcej jesteś juniorem Merlina, witaj, jestem Woox!"

Tłuścioch przedstawił się, a na jego twarz przybrała chytry wyraz, "Zamiast zajmować się warzeniem mikstur, jeśli będziesz w stanie dostarczyć mi trochę mikstur Merlina, dam ci za nie dobrą cenę. Oczywiście, jeśli byłyby one zrobione przez profesora Kroft'a, cena byłaby nawet lepsza..."

"Przepraszam! Mikstury profesora Kroft'a są poza zasięgiem! Co do Merlina, zobaczę co się da zrobić!" Leylin przewrócił oczami, ale nie odrzucił otwarcie propozycji.

"Czy mógłbyś teraz pokazać aparaturę?"

"Och! Oczywiście! Oczywiście!" Tłuścioch zatarł dłonie i położył na drewnianym stole kilka zestawów szklanej aparatury.

"To jest wszystko! Są z drugiej ręki, ale ciągle są użyteczne. Polecam ten zestaw; jest od akolity poziomu 3, który dłużej go już nie potrzebował!"

Tłuścioch wysunął zestaw aparatury zawierający zlewki, szklany pręt, szalkę Petriego, próbówki oraz zestaw bladożółtych narzędzi. Wydawał się być kompletny.

Leylin wziął sprzęt do rąk i zbadał.

Według analizy Chipa S.I, zestaw był przeciętnej jakości, ale na chwilę obecną było to dla niego wystarczające.

"Więc wezmę ten zestaw! Ile magicznych kryształów?" Leylin zapytał.

"Dwa kawałki!" Odpowiedział tłuścioch.

"Dobrze je dla mnie zapakuj!" Leylin wręczył tłuściochowi dwa magiczne kamienie. Tłuścioch wziął kryształy i następnie zapakował zestaw nim przekazał go Leylin'owi.

"Czy masz jakieś receptury elementarnych mikstur? Leylin przewiesił tobołek przez plecy i znów zapytał.

"Tak! Mam recepturę na miksturę wytrzymałości, miksturę homeostazy i miksturę usuwającą infekcje, którą z nich chcesz?

"Mikstura wytrzymałości!" Wszystkie te receptury dotyczyły elementarnych mikstur, więc Leylin po prostu wybrał jedną.

"Daj mi także zestaw składników!"